czwartek, 30 stycznia 2020

krakowskie remanenty


Hm, jak to powiedzieć - żegnam się. 
Nie, nie tu i z wami, żegnam się z 'moim Krakowem';
przeglądam ostatnie papiery, segreguję je, pakuję do pudeł, część digitalizuję, nad niektórymi zatrzymuję się dłużej, inne odkładam do przeczytania na jakieś nieokreślone później, czasem się wzruszam, czasem zdumiewam, wysyłam zdjęcia do bliskich (popatrz, co znalazłam), śmieję się i nie, różnie.
No, ale jak tu się nie śmiać i nie dziwić,
kiedy wśród ważnych, rodzinnych dokumentów, człowiek trafi na kartkę pocztową z takim zdjęciem?

wtorek, 24 grudnia 2019

wszyscy wszystkim ślą życzenia


przyłączam się i ja,
 życząc Wam wszystkim Wesołych Świąt

🎄

i
SZCZĘŚLIWEGO
 2020 roku

🎈🎈🎈🎈🎈🎈🎈🎈🎈🎈🎈🎈

wtorek, 5 listopada 2019

jesienią po oczach, czyli dolnośląskie remanenty


Gwoli wyjaśnienia - to są zdjęcia z października 2013, z Kotliny Kłodzkiej, dokładniej z okolic Dusznik (Szczytnej, Długopola, Niemojowa), gdyby jakieś pytania, to śmiało, a teraz miłego oglądania życzę, et voila.

czwartek, 31 października 2019

wagary albo jesienią w Kazimierzu


Udało mi się  (wreszcie!) wyskoczyć jesienią do Kazimierza;
trafiłam na końcówkę upalnej wręcz pogody, bezchmurnego nieba i malowniczych mgiełek. Towarzyszył mi wnuczek (rodzice pozwolili mu, dla dobra babci, na kilkudniowe wagary), któremu chciałam pokazać moje ulubione  miejsce,  jedno z (naj)piękniejszych w Polsce. Wpadam tu od ponad ćwierć wieku raz na jakiś czas i za każdym razem wyjeżdżam z uczuciem niedosytu i natychmiastowej niemal tęsknoty - za tym, co widziałam i za tym, co jeszcze zobaczę.
Zapraszam na jesienny spacer po Miasteczku
😊

niedziela, 11 sierpnia 2019

Roztocze albo skrócony urlop


Roztocze jest piękne, wiadomo. W ramach tegorocznych wojaży - już 17! - miałam na nim spędzić tydzień, niestety okoliczności sprawiły, że po trzech dniach wróciłam do domu i ledwie temat liznęłam. Tym razem miało być bardziej stacjonarnie, z jednym noclegiem w okolicy Zwierzyńca i planowanym wycieczkami dookoła. Nie było to moje pierwsze spotkanie z Zamojszczyzną, w planach więc były głównie te miejsca, których nie widziałam poprzednio, m.in Bełżec i Sochy, i te ostatnie chciałam pokazać na początek.

piątek, 21 czerwca 2019

tradycja i legenda, czyli na Pęksowym Brzyzku


Tatry mi się zamarzyły... 
No dobra, widok Tatr 😊 Z Krakowa naprawdę daleko nie jest, ale tzw. okoliczności wciąż nie sprzyjały, wreszcie jest, udało się! Najpierw Ząb, najwyżej w Polsce położona wieś, z której taaakie widoki (jak wyżej), a potem już Zakopane i cel właściwy, poza widokami, czyli Cmentarz na Pęksowym Brzyzku i Krupówki;
 tak, tak, wiem, jak to brzmi, ale taki był zamysł i już:)
Zatem - Cmentarz, zwany Starym, założony w 1851 roku, a od 1931 roku zabytkowy i dla Zasłużonych,  co znaczy, że
"każdy pochówek wymagał od tej pory zgody konserwatora zabytków, a na cmentarzu chowano już tylko ludzi wybitnych i zasłużonych dla Zakopanego, Tatr i Podhala."

sobota, 8 czerwca 2019

fejsbuk albo pytanie



Moi Drodzy Zaprzyjaźnieni mniej lub bardziej Blogerzy,
 czy możecie mi wytłumaczyć,
 skąd i dlaczego, a nawet po co, 
Wasza niechęć lub obawa
do i przed 
Facebookiem?
😟
Tak tylko pytam,

piątek, 12 kwietnia 2019

Panom z bloxa dziękujemy...

... i to beż żadnej ironii, 

bo własnymi ręcami przenieśli dwa 'oporne' blogi, więc dla porządku informuję, że stare 'moje klimaty' są do wglądu, czyli archiwalnie pod adresem ikroopka.home.blog
 niestety - bez komentarzy 😒 wyszukuję co ciekawsze rozmowy i kopiuję, może wkleję je do starych wpisów, ot tak, ku pamięci...


poniedziałek, 18 marca 2019

w marcu, czyli wpis nieco sentymentalny


14 marca 2006 r. popełniłam pierwszy wpis na Moich Klimatach, na platformie blogowej gazeta.pl, łatwo policzyć, 13 lat temu -  na blogu był pierwszym z 832. Wpis był emocjonalny, zdjęcia robione analogowym canonem, temat ulubiony,  Lanckorona.
29 kwietnia tego roku blox zniknie, a z nim wszystkie blogi. Teoretycznie można temu zapobiec, przenosząc blog na wordpress, praktycznie wygląda to tak, że przenoszą się posty bez zdjęć albo z niektórymi zdjęciami i bez komentarzy, które przecież były integralną częścią postów, ba - czasem ważniejszą i ciekawszą!
Jestem zła?