wtorek, 28 lipca 2020

mosty, kładki i wiadukty, czyli jedziemy w Polskę



Melduję się 😊 
Jestem w domu, byłam nad morzem, wybieram się w trasę - to tak w skrócie, a rozwijając temat dodam, że byłam po raz drugi w okolicy Dąbek (i chyba tam się przeniesiemy wakacyjnie z Chałup), teraz we Wrocławiu przeczekuję upały, wybieram się do Krakowa i w okolice Dukli i jeszcze może w jakieś inne, ale to na razie nic pewnego, plany, plany, plany, a życie swoje....
Zanim wrzucę jakieś zdjęcia z tegorocznych wakacji, uporządkowane sensownie tematycznie, to dziś, pozwolicie, mosty - uzbierało mi się ich trochę i pomyślałam, że jest to całkiem fajny temat na dłuższe opowiadanie...😉 niektóre już tu były, ale w innym zestawie, zatem ad rem;
Ten pierwszy, tęczowy, to most drogowy na DW 470, nad A2, cyknięty przez szybę, z siedzenia pasażera. Dodam nieskromnie, że cieszy się niejakim powodzeniem w mapach google'a, zapewne z braku konkurencji ;)

Idąc tropem tęczy, voila, Most Tolerancji w Głogowie; tu zdjęcie, przyznaję się, zrobione z fotela kierowcy, a drugie z daleka..
Most kiedyś był drewniany, stalowy jest od 103 lat, a różowo-wrzosowy dopiero od 15 i to na życzenie mieszkańców. Da się? Da:)

Z hasłem tolerancja na pewno skojarzyć można też jeden z najnowszych mostów,  a raczej kładkę im. WOŚP w Darłowie, nad Wieprzą, w Parku Łososiowym.
"Sam most, poza funkcją infrastrukturalną, ma również swoje znaczenie w symbolice. To coś co łączy. Nie dzieli. Coś co w dzisiejszych czasach dla nas wszystkich jest bardzo istotne. Abyśmy zawsze byli jednością, byli połączeni w zgodzie i w duchu naszego społeczeństwa" - to słowa Daniela Frącza, inicjatora nadania mostowi imienia fundacji.


Skok w bok i jesteśmy w dzielnicy Darłowa, Darłówku, a tam stary most rozsuwany, też nad Wieprzą, umożliwiający spacerowiczom przejście ze wschodu na zachód (i odwrotnie), a pływającym - z północy na południe (lub odwrotnie). Czytamy na darlowko.pl
"W latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku przebudowano poprzedni, stary most zwodzony na rzece Wieprzy łączący Darłówko Wschodnie z Zachodnim. Most zwodzony został zastąpiony mostem rozsuwanym. To jedynym most rozsuwany na terenie Polski, dlatego warto poświęcić chwilę z wakacyjnego czasu na jego obejrzenie".


Wschód i zachód łączy też w niedalekiej Ustce kładka obrotowa w porcie, na Słupi, stalowa konstrukcja licząca prawie 58 metrów długości i 4 metry szerokości.


Jedziemy do Torunia, gdzie (znany wielu z was zapewne) most na Wiśle, im J.Piłsudskiego, generujący ponoć ogromne korki, ale też zapewniający niezapomniany widok na toruńska Starówkę. Potrzebę budowy mostu widziano jeszcze 'za Niemca', zrealizowano ją już 'za Polski'. Oddany do użytku w 1934 roku, wyburzony w 1939 (Polacy), częściowo odbudowany w czasie okupacji (Niemcy), znów wysadzony w 1945 (Niemcy), odbudowany w 1950 (wiadomo) - obecnie w remoncie. Kiedyś jeździły tędy tramwaje, teraz tylko samochody i rowery; polubili też most (jak widać) piesi, niekoniecznie zgodnie z przeznaczeniem, ale przecież jesteśmy kreatywni, nieprawdaż? 😉


Przeskoczmy teraz do Bydgoszczy, z której zabytkowy most drogowy...
 na Odrze, stalowy i kratownicowy, z 1891 r., przeniesiony do Brzegu w 1954 r., dokładnie z Fordonu k/ Bydgoszczy. Hm, czy ja to jasno sformułowałam?
:)


Jak jesteśmy w Brzegu, to zaglądnijmy do Opola, bo to blisko, a tam śliczny zielony mosteczek, czyli Most Groszowy nad Młynówką, nazywany też Mostem Zakochanych, przeprawa dla pieszych i rowerzystów.
Na wikipedia.pl czytamy:
"Zachodnia strona ulicy Krakowskiej żartobliwie była nazywana przez mieszkańców Opola "Drogą do małżeństwa", co później opisał w 1879 roku K. Urbanek z Gliwice we swoich wspomnieniach podczas swojego pobytu w Opolu.
Most Groszowy na Młynówce przeznaczony dla pieszych powstał w 1894 roku. Dwuprzęsłowy most został zbudowany w 1903 roku. Nazwa mostu pochodzi stąd, iż kiedyś za przejście przez most były pobierane opłaty w wysokości jednego grosza. Most został w całości wykonany ręcznie, metalowe elementy mostu są kłute ręcznie".


A teraz, skoro jesteśmy tak blisko Wrocławia, zrobimy myk - i zaglądniemy na chwilę do... Bytomia Odrzańskiego 😉 gdzie nieistniejący (wysadzony przez Niemców w 1945 r.) most zamieniono na molo. 

Czytamy na polskaniezwykla.pl
"Bytomska przeprawa zbudowana została w 1907 r. Ozdobiły ją secesyjne detale czyniące z mostu atrakcję turystyczną. Pozostałości przeprawy przez Odrę straszyły przez ponad 60 lat. W czasie prowadzonej rewitalizacji Bytomia Odrzańskiego jednym z jej elementów stało się zagospodarowanie zachowanego odcinka mostu. Konstrukcję wzmocniono, a na jej szczycie stworzono spacerowy ciąg z zielenią i ławkami. Na molo prowadzi zrekonstruowana brama mostowa, a z tarasu na jego końcu rozpościerają się widoki rzeki i portu".


Z Bytomia niedaleko do Łagowa, gdzie podziwiamy z daleka nie most, a wiadukt  (25 m. wys., 40 m. dł., zbudowany z cegły i granitu w 1909 r.), jeden z najciekawszych zabytków techniki.


Mosty mostami, ale czasem ich po prostu... nie ma.  
I bywa, że by przedostać się na drugą stronę rzeki, trzeba skorzystać z promu,  który kursuje tylko do 21, a człowiek o tym nie wie...


Na szczęście, obsługujący prom sa przyzwyczajeni, że zawsze ktoś się spóźnia i wykazują się zrozumieniem, zwłaszcza kiedy widzą rejestrację z innej części kraju... 🙂
...........

A na kładki i mosty dolnośląskie zaproszę Was osobno, bo to temat-rzeka:) 

sobota, 20 czerwca 2020

pierwszy dzień lata, czyli za chwilę wakacje


Dziś, jak na pierwszy dzień lata przystało, szaro i mokro, 
w całej Polsce deszcze i burze, grad leci z nieba, a słońce w domyśle... Zapowiadają, że całe lato będzie takie, zmienne, burzowe...
(Nie) czekając, zapraszam na wspomnień letnich czar, czyli pocztówki znad morza; bez żadnej logiki, systemu, porządku, od Helu po Kołobrzeg, albo na odwrót. Miłego oglądania 😊