piątek, 7 lutego 2020

gdzie ta zima albo #literaturaXX



Marzy Wam się zima? Taka mroźna, słoneczna, ze skrzącym się śniegiem?
Gdyby nie zdjęcia, zapomniałabym, że i we Wrocławiu takie zjawisko może zaistnieć...
Podobno w górach prószy, ale tu w dolinach jest tylko buro, ponuro i deszczowo, a słońce owszem, chwilami i to rzadko:( Więc - czytam.  
Czytam i oglądam, oglądam i czytam, w przerwach wyskakuję na małe, niezbędne zakupy, gotuję, a potem znów czytam i... W dokumentach porządki już zakończone, teraz tylko decyzja, co idzie do piwnicy, co zostaje w domu. Trochę mi lepiej, a właściwie dużo lepiej. Na fb wzięłam udział w zabawie pod tytułem #BookChallenge, czyli przypominamy lektury dla nas ważne, bez recenzji, ot tak, dla propagowania czytelnictwa. I wiecie co? To wciąga! Ileż tytułów sobie przypomniałam, a i wrażeń z nimi związanych:)
 Podzielę się z Wami, może i Wy ze mną?


To jest ten pierwszy wybór, odruchowy, kropelka w morzu, bo ja z tych, co jedną książkę kończyli, a drugą zaczynali. Dziś już i oczy nie te, i książki, ale to temat na osobne opowiadanie ;)
Czekam na wasze wspominki książkowe, marząc po cichu, że między jedną a drugą lekturą znajdę trochę zimy...



😊

czwartek, 30 stycznia 2020

krakowskie remanenty


Hm, jak to powiedzieć - żegnam się. 
Nie, nie tu i z wami, żegnam się z 'moim Krakowem';
przeglądam ostatnie papiery, segreguję je, pakuję do pudeł, część digitalizuję, nad niektórymi zatrzymuję się dłużej, inne odkładam do przeczytania na jakieś nieokreślone później, czasem się wzruszam, czasem zdumiewam, wysyłam zdjęcia do bliskich (popatrz, co znalazłam), śmieję się i nie, różnie.
No, ale jak tu się nie śmiać i nie dziwić,
kiedy wśród ważnych, rodzinnych dokumentów, człowiek trafi na kartkę pocztową z takim zdjęciem?


😊
albo taką ulotkę, proszę:)


albo na książeczkę (liczącą 45 stron), 


czy taką perełkę :)

 

Jest też kilkadziesiąt banknotów o wartości sentymentalnej


i zdjęć, nieco zapomnianych,
 np. to mojej babci, i jej siostry (z tatą za rękę), z lutego 1935, z pieczątką zakładu fotograficznego w Bydgoszczy, co ciekawe, 


albo cioci, znanej tylko z opowieści rodzinnych.


Pytanie - co zrobią moje wnuki z tymi zdjęciami.
.............

Czas płynie, ba, ucieka, łagodzi niektóre żale i smutki, 
 i tylko trudno mi się pogodzić z tym, że w moim mieście będę już tylko gościem, turystką...




wtorek, 24 grudnia 2019

wszyscy wszystkim ślą życzenia


przyłączam się i ja,
 życząc Wam wszystkim Wesołych Świąt

🎄

i
SZCZĘŚLIWEGO
 2020 roku

🎈🎈🎈🎈🎈🎈🎈🎈🎈🎈🎈🎈