Jestem tu wreszcie znowu, w ramach letnich wojaży, jak 12 lat temu, tylko wtedy szukałam chałupek i cerkiewek, a teraz cerkiewek i cmentarzy, łemkowskich i tych z I wojny światowej. W planach było powielenie niektórych tras i dodanie nowych, a wyszło jak zwykle inaczej, w zasadzie wciąż wychodzi, więc dziś tylko kilka zdjęć, wyrywkowo i bez podpisów, ja wciąż jestem w drodze, czyli jak lubię. Niektóre miejsca Was zapewne zaskoczą, podobnie jak mnie;) - kto rozpoznaje, niech opowiada, bardzo proszę, komentarze mile widziane 🙂
czyli subiektywny przewodnik - po całej Polsce latem, po Dolnym Śląsku i Sudetach przez cały rok, a czasem po czeskiej stronie.. zawsze Hondą;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krzyże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krzyże. Pokaż wszystkie posty
sobota, 29 sierpnia 2020
piątek, 21 czerwca 2019
tradycja i legenda, czyli na Pęksowym Brzyzku
Tatry mi się zamarzyły...
No dobra, widok Tatr 😊 Z Krakowa naprawdę daleko nie jest, ale tzw. okoliczności wciąż nie sprzyjały, wreszcie jest, udało się! Najpierw Ząb, najwyżej w Polsce położona wieś, z której taaakie widoki (jak wyżej), a potem już Zakopane i cel właściwy, poza widokami, czyli Cmentarz na Pęksowym Brzyzku i Krupówki;
tak, tak, wiem, jak to brzmi, ale taki był zamysł i już:)
tak, tak, wiem, jak to brzmi, ale taki był zamysł i już:)
Zatem - Cmentarz, zwany Starym, założony w 1851 roku, a od 1931 roku zabytkowy i dla Zasłużonych, co znaczy, że
"każdy pochówek wymagał od tej pory zgody konserwatora zabytków, a na cmentarzu chowano już tylko ludzi wybitnych i zasłużonych dla Zakopanego, Tatr i Podhala."
"każdy pochówek wymagał od tej pory zgody konserwatora zabytków, a na cmentarzu chowano już tylko ludzi wybitnych i zasłużonych dla Zakopanego, Tatr i Podhala."
piątek, 28 grudnia 2018
mały cmentarz wielkiej wojny, czyli cmentarz wojenny nr 325
Wola Batorska, przysiółek Sitowiec, na skraju Puszczy Niepołomickiej;
cmentarz wojenny z I wojny światowej nr 325, założony w 1914 r., jako miejsce spoczynku 27 Austriaków i 16 Rosjan. Autorem projektu cmentarza był porucznik Frank Stark, a żelaznych krzyży kapitan Gustaw Ludwig.
cmentarz wojenny z I wojny światowej nr 325, założony w 1914 r., jako miejsce spoczynku 27 Austriaków i 16 Rosjan. Autorem projektu cmentarza był porucznik Frank Stark, a żelaznych krzyży kapitan Gustaw Ludwig.
środa, 7 listopada 2018
listopad, listopad, czyli włóczę się po cmentarzach
W Krakowie jestem.
Przyjechałam w październiku, zostałam na listopad, wiadomo, czas mam, a że pogoda dopisuje, to się włóczę z aparatem - po cmentarzach głównie, bo lubię, a przy okazji się dokształcam, bo to niezła lekcja historii i nie tylko.
Dziś zapraszam na krótki spacer po niewielkim, ale prestiżowym Cmentarzu Salwatorskim,
piątek, 23 lutego 2018
jak zostałam przewodnikiem lokalnym, czyli krótka wycieczka za miasto
Szukając ciekawych, wartych zobaczenia miejsc, często korzystam z linków znalezionych na fb, równie często po prostu wrzucam hasło w mapy google, zaznaczam obszar, który mnie interesuje i czytam i oglądam. Tak ostatnio znalazłam wiele miejsc wokół Krakowa, które niby pamiętam z czasów szkolno-studenckich, ale nie znam współcześnie.
niedziela, 23 sierpnia 2015
nic śmiesznego, choć Zabawa, czyli pomnik ku czci i przestrodze
Zabawa to mała wieś niedaleko Dąbrowy Tarnowskiej, przy drodze nr 964, znana w Małopolsce od lat z sanktuarium bł. Karoliny Kózkówny, a od niedawna z Pomnika Ofiar Wypadków Drogowych. Pomnik - rzeźba "Przejście" autorstwa dr Jacka Kucaby
"powstał w 2008 roku jako odpowiedź na potrzebę powołania
przestrzeni kontemplacji dla osób poszkodowanych w wypadkach i ich
rodzin i miejsce pamięci dla ofiar wypadków.(..)
Rzeźba jest symbolicznym
zderzeniem dwóch przeciwległych dróg, na których styku sytuuje się
miejsce tytułowego przejścia. Kardiogram umieszczony na głównej ścianie
obrazuje walkę o życie, która, mimo że kończy się dramatem, znajduje swoje
połączenie z krzyżem, który góruje nad całym pomnikiem. W nocy słup
światła wydobywający się ze skrzyżowania dróg łączy świat nieba i ziemi,
jako widzialny znak pamięci o tych, którzy odeszli w tragiczny sposób,
ale nie zostali unicestwieni. Na ścianach pomnika będą umieszczone
jednakowej wielkości krzyżyki upamiętniające konkretne osoby, które
zginęły. Wokół pomnika zbierane są przydrożne krzyże z miejsc wypadków
drogowych."
Tuż obok alejka z drzewkami i krzyżami, na których tabliczki informujące, ile osób zostało rannych lub zginęło w danym roku; jeśli się nie mylę, te statystyki obejmują lata od 2010, puste krzyże czekają na aktualizację...
Miejsce całe jest martyrologiczne, bo po sąsiedzku znajdują się dwa cmentarze - współczesny i wojenny.Ten drugi, to dwa w jednym - pochowanych tu zostało 74 poległych w I Wojnie Światowej i 16 żołnierzy z września 1939.
Ale - jak Zabawa, to odrobinę zabawy nie zawadzi, czyż nie?
:)
Pozdrawiam wszystkich, wciąż jeszcze z Krakowa i zapraszam, w drodze do Sandomierza i Kazimierza,
do... Zalipia;)
niedziela, 14 czerwca 2015
Osuchy, czyli post okazjonalnie martyrologiczny
Osuchy, wieś w powiecie biłgorajskim, w Puszczy Solskiej,
ważny punkt na martyrologicznej mapie Polski; 71 lat temu rozegrała się tu największa w Polsce, w czasie II wojny światowej, bitwa partyzancka, w której kilka niemieckich dywizjonów otoczyło kilka oddziałów AK i BCH, bardzo skutecznie...
Akcja ta, zwana Sturmwind II była ciągiem dalszym poprzedniej, Sturmwind I, nieudanej, której rocznica przypada na dziś, dokładniej na 11-14 czerwca, kiedy to w Lasach Janowskich siłom niemieckim w liczbie gdzieś między 25-30 tys. żołnierzy nie udało się pokonać ok.3, 3.5 tysiąca partyzantów. Tamto wydarzenie upamiętniają pomnik i cmentarz na Porytowym Wzgórzu - byłam tam, ale późnym wieczorem i nie mam zdjęć.
Ten cmentarz znajduje się przy drodze, trudno go nie zauważyć;
trudno też nie zauważyć, że leżą na nim, znani i nieznani z nazwiska, ludzie młodzi i bardzo młodzi.
Ciekawe, w jakim stopniu identyfikować się z nimi może współczesna młodzież...

Na 18 tablicach umieszczono krótki opis bitwy i nazwiska poległych.
W necie znalazłam bardzo osobiste wspomnienia z tych wydarzeń - zainteresowanych odsyłam do strony pana R.Kołodziejczyka i pani A.Terleckiej. O samej bitwie można przeczytać w wikipedii i nie tylko.
Dom Pamięci;
tu odbywają się uroczystości, ostatnie wielkie rok temu, w 70 rocznicę wydarzeń.
Nie lubię naszej martyrologii, tego masochistycznego zapamiętywania się w klęskach, obchodzenia rocznic porażek, rozdrapywania ran z przeszłości, do kilku wieków wstecz...
Ale ludziom, którzy zginęli w obronie ojczyzny, pamięć się należy,
tak po prostu.
ważny punkt na martyrologicznej mapie Polski; 71 lat temu rozegrała się tu największa w Polsce, w czasie II wojny światowej, bitwa partyzancka, w której kilka niemieckich dywizjonów otoczyło kilka oddziałów AK i BCH, bardzo skutecznie...
Akcja ta, zwana Sturmwind II była ciągiem dalszym poprzedniej, Sturmwind I, nieudanej, której rocznica przypada na dziś, dokładniej na 11-14 czerwca, kiedy to w Lasach Janowskich siłom niemieckim w liczbie gdzieś między 25-30 tys. żołnierzy nie udało się pokonać ok.3, 3.5 tysiąca partyzantów. Tamto wydarzenie upamiętniają pomnik i cmentarz na Porytowym Wzgórzu - byłam tam, ale późnym wieczorem i nie mam zdjęć.
Ten cmentarz znajduje się przy drodze, trudno go nie zauważyć;
trudno też nie zauważyć, że leżą na nim, znani i nieznani z nazwiska, ludzie młodzi i bardzo młodzi.
Ciekawe, w jakim stopniu identyfikować się z nimi może współczesna młodzież...

Na 18 tablicach umieszczono krótki opis bitwy i nazwiska poległych.
W necie znalazłam bardzo osobiste wspomnienia z tych wydarzeń - zainteresowanych odsyłam do strony pana R.Kołodziejczyka i pani A.Terleckiej. O samej bitwie można przeczytać w wikipedii i nie tylko.
Dom Pamięci;
tu odbywają się uroczystości, ostatnie wielkie rok temu, w 70 rocznicę wydarzeń.
Nie lubię naszej martyrologii, tego masochistycznego zapamiętywania się w klęskach, obchodzenia rocznic porażek, rozdrapywania ran z przeszłości, do kilku wieków wstecz...
Ale ludziom, którzy zginęli w obronie ojczyzny, pamięć się należy,
tak po prostu.
niedziela, 19 października 2014
na niedzielę - Rudawy
Wyskoczyliśmy dzisiaj w Rudawy Janowickie, w okolice Wołka, szukać jesieni;
tej złotej nie widać jeszcze, powiem więcej - dziś latowo było, ciepło i słoneczne,
o, tak to wyglądało...
piątek, 25 kwietnia 2014
szedł Grześ przez wieś..
... i się rozglądał.
Kościółek minął,
przy drugim się zatrzymał,
na ławeczce przysiadł, pod Jezuskiem przyklęknął.
Na górkę się wspiął;
popatrzył po okolicy, westchnął z zachwytem - chatkę jaką by tu..
Dróżką wśród łąk poszedł - Wielka Sowa rzut beretem,
taki widok na co dzień mieć, rozmarzył się..
Zszedł Grześ do drogi,
przez wieś idzie, patrzy;
tu dom się wali,
tam na drugim - trawa rośnie, dobrze widzi?
drzewka?!
O, i stawik jaki ładny, proszę;
... musi co turysta roztargniony, plecak zostawił,
może autobus jaki gonił...?
A te pieski takie groźne, dobrze, że ja z tej strony płotu:)
Idzie Grześ przez wieś, na górkę się wspina, rozgląda się,
nad losem ludzkim zamyśla..
Zszedł Grześ przez pola do drogi;
rany, chałupka na sprzedaż!
Ale tak przy drodze?
toż mi tu nakurzą i nahałasują na tych oesach:(
Westchnął Grześ z żalem i poszedł przez wieś,
szukać dalej...
;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
































































