wtorek, 15 kwietnia 2014

42.Rajd Świdnicki - Michałkowa


Nie mogę powiedzieć o sobie, że jestem miłośniczką rajdów samochodowych, choć przyznaję, huk silnika pracującego na pełnych obrotach nie jest dla mojego ucha dźwiękiem niemiłym;)
Sam przebieg rajdu nie wydał mi się też nazbyt ekscytujący, bo auta jadące co minutę, jedno po drugim, jakoś nie powodują szybszego krążenia krwi, pójdę dalej i powiem, że czekanie na kolejny samochód było nawet... nudne.Na starcie/mecie jest na pewno inaczej..
No ale, jak się już człowiek znajdzie w takim miejscu, trudno nie robić zdjęć...
Tu zamieszczam część, wszystkie, jak zawsze, na picasa.pl (tam w formacie 1500x1000 pix), zapraszam:)





W przerwie między jednym a drugim przejazdem aut zrobiliśmy sobie spacer po okolicy - pięknie tam jest, pokażę przy najbliższej okazji.

18 komentarzy:

  1. Nie ukrywam, że temat jest dla mnie zaskakujący :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie też bym się nudziła, ale dla zrobienia kilku fajnych zdjęć pewnie grzecznie byłym stała.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też stałam i grzecznie czekałam:))

      Usuń
  3. kobietawbarwachjesieni:
    Zdjęcia piękne. Zaczynam nabierać ochoty na jakiś wyjazd. Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wiosnę człowiek nabiera ochoty, żeby wyruszyć w świat, powodzenia;)

      Usuń
  4. Pewnie przez chwilę bym popatrzył i poszedł dalej. Myślę, że okolica oferowała więcej ciekawszych miejsc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak tez było, zwłaszcza że okolica piekna, ale w drodze powrotnej znów zatrzymał nas rajd - trudno sie mówi, zdjecia zrobic (było) trzeba;)

      Usuń
  5. +3 na zakręcie i tyle by mnie tam widzieli ;) gdyby wymyślili bezdźwiękowe silniki to może bym się zastanowiła nad chwilowym zatrzymaniem się :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Choć temat mi obcy, to fota #14 bardzo dynamiczna - brawo!

    OdpowiedzUsuń
  7. Taki rajd to prawdziwa gratka dla miłośników fotografii. Też z takiej okazji na pewno bym skorzystał, choć auta jakoś mnie nie kręcą. Twoje zdjęcia świetnie pokazują walkę na trasie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Swietne zdjecia, lubie takie widoki a jakie emocje!

    OdpowiedzUsuń
  9. No to ja przez 50 lat takiej ilości zdjęć nie zrobiłem!
    "www.youtube.com/watch?v=53LhXvGz60o"
    Na następny zakręcie(w przeciwnym kierunku jak ten zjeżdżał)"za zbiornikiem"rozbił się Andrzej Dąbrowski(lata 60-te).W pobliżu jest"Silberloch".Wielokrotnie opowiadał o tym zdarzeniu w TV.
    Też pojechał prosto,ugrzązł w błocie,siedział z nami całą noc przy ognisku.
    Eugeniusz Pach-spiker TV,też tu szalał za kierownicą.Kręcono tu wiele filmów.Teraz kręcą-na ruinach Walimia:(
    Na "S"było bardzo dużo wypadków samochodów rajdowych,autobusów,samochodów ciężarowych,motocykli i rowerzystów.Obyło się bez ofiar.Proste odcinki z małymi łukami są bardziej niebezpieczne bo kierowcy pokonują je z dużą prędkością-do 150 km/godz.

    W latach 60-tych doszło do tragicznego wypadku na zakręcie"harcerskim"-ostatnia kostka przed Przeł.Walimską.To była niedziela,na boisku w Walimiu rozgrywano mecz piłkarski,w pewnym momencie usłyszeliśmy głośny trzask,coś się stało.
    Od strony Przeł.Walimskiej w kierunku Walimia zjeżdżały dwa samochody ciężarowe z przyczepami.
    Załadowane były prowiantem i sprzętem dla jadących na obóz do Zagórza Śl. harcerzy.
    Ci harcerze też jechali w tych ciężarówkach i przyczepach.Pierwszy samochód zajechał szczęśliwie do Zagórza Śl.Drugiemu zepsuły się hamulce i rozbił się na pierwszym zakręcie(kostka) uderzając z dużą prędkością w drzewo(jest ślad na drzewie).Samochód runą ze stoku a przyczepa rozbiła się na drzewie.
    W tej przyczepie zginą na miejscu harcerz,a drugi zmarł w szpitalu.Prawie wszyscy byli ranni.Zatrzymywano przejeżdżające samochody,wyciągano opornych pasażerów i odwożono nimi rannych harcerzy do szpitala w Wałbrzychu.Nie było karetek pogotowia.
    Wszyscy harcerze byli w potwornym szoku,wszyscy twierdzili,że nic im się nie stało,a po chwili tracili przytomność.

    Ja"wyłożyłem"się na następnym zakręcie"żydowski".Jechałem na motorze,poobijałem się porządnie.
    Samochodem gdy była mokra kostka też o mało....wredny ten"żyd".
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. pokryte swiezym listowiem drzewa maja wyraznie ogromne sile przyciagania osobnikow ludzkiego gatunku ...

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę, że jednak warto się wybrać na jakiś rajd. Zdjęcia doskonałe, podoba mi sie ich dynamika.

    OdpowiedzUsuń
  12. Trudny do fotografowania temat sobie obrałaś.
    Nie dość, ze obiekt nie chce stać w miejscu, to jeszcze kurzy i stwarza zagrozenie;))).
    Nie na moje umiejetnosci, ale popatrzec z daleka byłabym bardzo chętna.

    OdpowiedzUsuń
  13. ...jeden jedyny raz byłam oglądaczem na takim rajdzie...ekscytujące przeżycie :)
    Fot. wyszły Ci doskonale. Gratulacje!
    Wspaniałych Świąt życzę :)
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń


  14. Cieszę się, że się Wam zdjęcia podobają:)
    ja juz od dwóch dni w Krakowie,gdzie mam, niestety i tradycyjnie, słaby internet i nawet jak uda mi sie tu zaglądnąc, to juz napisac nie;(

    OdpowiedzUsuń


Wszystkim dziękuję pięknie za komentarze, bez nich blog nie byłby tym, czym, mam nadzieję, jest - rozmową.
Staram się odpowiadać na bieżąco, czasem jednak nie mogę, ale zawsze - chcę;)


A, i czytam komentarze do starych postów:)