Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małopolska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małopolska. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 kwietnia 2021

jak wiosna, to wiosna, idziemy do skansenu:)


                Zapraszam do Wygiełzowa  
do Nadwiślańskiego Parku Etnograficznego; znajdziemy tu przykłady budownictwa drewnianego charakterystycznego dla okolic Krakowa, a dokładniej od Bochni aż po Oświęcim. 

sobota, 31 października 2020

jutro Święto Zmarłych...

... a skoro nie możemy odwiedzić swoich cmentarzy, 
to chodźmy na te z I wojny światowej, rozrzucone po wsiach, lasach i górach dawnej Galicji, na których zgodnie spoczywają przedstawiciele wrogich armii, rosyjskiej, austriackiej i niemieckiej, często bezimienni, wśród nich też wielu Polaków. 


Nowy Żmigród, cmentarz nr 8

środa, 22 kwietnia 2020

Boże zbaw Polskę, czyli z wizytą w Gdowie


Wspominałam w jednym z poprzednich postów, że na cmentarzu gdowskim - okolice Wieliczki, Krakowa - znajduje się kopiec z pomnikiem 'poległym za ojczyznę pod Gdowem 1846-1906 r." Brzmi tajemniczo?
No to poczytajmy;

środa, 8 kwietnia 2020

za chwilę Wielkanoc, zatem Wesołych Świąt 😊



W 2019 roku Wielkanoc obchodziliśmy podobnie jak teraz w kwietniu, ja w Krakowie - czy ktoś mógł przewidzieć, że tegoroczne święta tak bardzo będą się różnić od ubiegłorocznych? Brak słów.
...

niedziela, 22 marca 2020

marazm, kwarantanna, to co, idziemy na cmentarz?



Żartuję sobie, a sprawa poważna, bo to cmentarz wojenny nr 376 z 1914 roku w Suchorabie, nieopodal Wieliczki - mały, zadbany, zaopiekowany przez uczniów i nauczycieli miejscowej szkoły (co widać, prawda?), zaprojektowany przez Gustawa Ludwiga, austriackiego architekta, też twórcę żeliwnych krzyży, różnych dla żołnierzy trzech narodowości - tu więcej informacji na temat; pochowano na nim 24 żołnierzy armii austriacko-węgierskiej i 14 żołnierzy armii rosyjskiej.

piątek, 21 czerwca 2019

tradycja i legenda, czyli na Pęksowym Brzyzku


Tatry mi się zamarzyły... 
No dobra, widok Tatr 😊 Z Krakowa naprawdę daleko nie jest, ale tzw. okoliczności wciąż nie sprzyjały, wreszcie jest, udało się! Najpierw Ząb, najwyżej w Polsce położona wieś, z której taaakie widoki (jak wyżej), a potem już Zakopane i cel właściwy, poza widokami, czyli Cmentarz na Pęksowym Brzyzku i Krupówki;
 tak, tak, wiem, jak to brzmi, ale taki był zamysł i już:)
Zatem - Cmentarz, zwany Starym, założony w 1851 roku, a od 1931 roku zabytkowy i dla Zasłużonych,  co znaczy, że
"każdy pochówek wymagał od tej pory zgody konserwatora zabytków, a na cmentarzu chowano już tylko ludzi wybitnych i zasłużonych dla Zakopanego, Tatr i Podhala."

poniedziałek, 18 marca 2019

w marcu, czyli wpis nieco sentymentalny


14 marca 2006 r. popełniłam pierwszy wpis na Moich Klimatach, na platformie blogowej gazeta.pl, łatwo policzyć, 13 lat temu -  na blogu był pierwszym z 832. Wpis był emocjonalny, zdjęcia robione analogowym canonem, temat ulubiony,  Lanckorona.
29 kwietnia tego roku blox zniknie, a z nim wszystkie blogi. Teoretycznie można temu zapobiec, przenosząc blog na wordpress, praktycznie wygląda to tak, że przenoszą się posty bez zdjęć albo z niektórymi zdjęciami i bez komentarzy, które przecież były integralną częścią postów, ba - czasem ważniejszą i ciekawszą!
Jestem zła?

sobota, 19 stycznia 2019

Bochnia zaprasza, czyli Projekt RYNEK nr 5



Bochnia, 
woj. małopolskie, siedziba powiatu, ok. 30 tys. mieszkańców, prawa miejskie od 1253. Rynek - pow. ok. 0,64 ha, odnawiany w latach sześćdziesiątych XX wieku; obecnie trwają tu prace archeologiczne w ramach projektu rewitalizacji centrum miasta.

piątek, 28 grudnia 2018

mały cmentarz wielkiej wojny, czyli cmentarz wojenny nr 325


Wola Batorska, przysiółek Sitowiec, na skraju Puszczy Niepołomickiej;
cmentarz wojenny z I wojny światowej nr 325, założony w 1914 r., jako miejsce spoczynku 27 Austriaków i 16 Rosjan. Autorem projektu cmentarza był porucznik Frank Stark, a żelaznych krzyży kapitan Gustaw Ludwig.

poniedziałek, 13 sierpnia 2018

tam i z powrotem, czyli Niedzica na sobotę

 
Z Krakowa do Niedzicy nie jest daleko, ok.110 km, w sam raz na krótki wypad, tam i z powrotem. Ostatnia sobota wydawała się być dniem odpowiednim na wycieczkę - po długotrwałych upałach  deszczowa noc miała przynieść ochłodzenie, była szansa na widoki, zatem w drogę.

I widoki były, nie rozczarowałam się...

wtorek, 31 lipca 2018

a ja wciąż jestem w drodze...


... co mnie cieszy, ale też ogranicza,
stąd zdjęcia, pojedyncze i na szybko, zamieszczam tylko na fb - podgląd w lewej kolumnie; można przewijać, nie trzeba wchodzić na fb, ale oczywiście zapraszam:)
Do Was zaglądam cały czas, a na blog przygotuję 'coś' więcej i obszerniej 'niebawem'...
...
Czy wam też blogger przestał przysyłać info o komentarzach pod starymi wpisami?
masakra z tym rodo:(


środa, 21 marca 2018

za chwilę rocznica, czyli krótki wypad w okolice Racławic


 

 Za kilkanaście dni, 4 kwietnia, media przypomną nam o 224 rocznicy Bitwy pod Racławicami i, być może, różne gadające głowy będą się sprzeczać w ocenie jej sensu, przebiegu i efektów. My sobie te kłótnie i teorie darujemy, my tylko rzucimy okiem na wzgórze, zwane Kopcem Tadeusza Kościuszki, i teren wokół oraz na pomnik bohatera tej bitwy, Bartosza Głowackiego.

piątek, 23 lutego 2018

jak zostałam przewodnikiem lokalnym, czyli krótka wycieczka za miasto


Szukając ciekawych, wartych zobaczenia miejsc, często korzystam z linków znalezionych na fb, równie często po prostu wrzucam hasło w mapy google, zaznaczam obszar, który mnie interesuje i czytam i oglądam. Tak ostatnio znalazłam wiele miejsc wokół Krakowa, które niby pamiętam z czasów szkolno-studenckich, ale nie znam współcześnie.

niedziela, 12 listopada 2017

11 Listopada, czyli komu potrzebny zamknięty kościół?


 Każdy świętuje, jak mu w duszy gra,  ja wybrałam się wczoraj na Powiśle Dąbrowskie; 
celem był Breń, ale po drodze zahaczyłam o Olesno, całkiem sporą wieś, z całkiem zamożną zabudową (tak na oko), całkiem interesującym pomnikiem - równolatkiem krakowskiego, ustanowionym w 500 rocznicę bitwy pod Grunwaldem, całkiem okazałym kościołem.
I co?

I niech mi ktoś wytłumaczy - wielki kościół, wielki parking, wielka, chciałoby się rzec, historia, wielki dzień, a - drzwi zamknięte! Przez szybkę można popatrzeć,
owszem, ładnie...


... tylko komu i po co kościół, w którym pomodlić się można przez szybę?
A może by tak, zamiast chronić kościoły przed wiernymi, niechby i tymi, co zamiast po skupienie, zaglądają tu po mienie, otworzyć na stałe, dzień i nocą, a te wszelkie dobra, o które tak się księża martwią, żeby ich ktoś nie uszkodził i nie ukradł -  zamienić na konkretną pomoc potrzebującym?

.............
cdn;

czwartek, 29 czerwca 2017

i tylko kremówek żal, czyli hotelu Cracovia historia zaskakująca



Dla mnie stał tu od zawsze i kiedy słyszałam, że chcą go wyburzyć, było mi żal - nie tylko kremówek, najlepszych w Krakowie i to bez dwóch zdań, nie tylko wspomnień, bo siadałam tu nie raz na tarasie kawiarni, bywałam również w środku (też w części hotelowej, kiedy przyjechała 'ciotka z Ameryki':)), ale zwyczajnie, nie rozumiałam, dlaczego i komu przeszkadza. Odetchnęłam, kiedy okazało się, że jednak nie, budynek został wybroniony, ba - kupiony, a potem szczęśliwie odkupiony przez Skarb Państwa i będzie, a nawet już funkcjonuje jako oddział Muzeum Narodowego - i to jest rzeczywiście i wreszcie przejaw dobrej zmiany;)

 

Powołam się na autorytet:
"Kontekst urbanistyczny ma fundamentalną wartość dla szczególnego znaczenia dawnego hotelu "Cracovia". Budynek jest położony na osi Stare Miasto – Kopiec Kościuszki, znajdującej się pod ochroną konserwatorską. To perspektywa o kluczowym znaczeniu dla symboliki miasta jako pomnika kultury narodowej. Ponadto działka, na której stoi dawny hotel "Cracovia", jest częścią placu pomiędzy tymże hotelem a Muzeum Narodowym w Krakowie. Plac powstał w wyniku poszerzenia granic Krakowa w 1910 roku i według ówczesnych planów miał stać się monumentalnym i reprezentacyjnym forum miejskim, połączonym z sąsiednimi Błoniami, z widokiem na kopiec Kościuszki. Pozyskanie dawnego hotelu "Cracovia" i działki, na której stoi, pozwoliłoby powrócić do tych planów i stworzyć w Krakowie nowe "forum kultury", flankowane przez gmachy Muzeum Narodowego w Krakowie, które to forum stałoby się nowym centrum życia kulturalnego Krakowa - powiedział Andrzej Szczerski - wicedyrektor ds. naukowych MNK."

Na razie i czasowo, tylko do 4 czerwca udostępniony został parter budynku, z niewielką ekspozycją, w przyszłości będzie tu galeria designu i architektury. Udało mi się wejść dosłownie w ostatniej chwili; kilka zdjęć zrobiłam.


 Tu, gdzie teraz rowery, kiedyś stały kawiarniane stoliki, przy których można było zajadać się lodami lub kremówkami, popijając je pierwszą w Krakowie pepsi, a to wszystko z widokiem na Błonia, al.Focha i  Trzech Wieszczów.


A tu stało się w kolejce po najlepsze na świecie kremówki; nie wierzcie, że te wadowickie były lepsze, nie umywały się! Wiem, co mówię:)


Wchodzimy - niestety, zobaczyć można tylko parter;


charakterystyczna mozaika, znak rozpoznawczy Cracovii, autorstwa  Krystyny Strachockiej-Zgud, która projektowała też wnętrza pobliskiego kina Kijów.


Kiedyś hall hotelowy, z którego wchodziło się nie tylko do cukierni czy fryzjera - działa nadal! - ale np. do pewexu; kto pamięta, ten rozumie;) Dzisiaj znalazła tu swoje miejsce czasowa wystawa "Cracovia - więcej niż hotel. Ceramika i ubiory";


Jerzego Antkowiaka przedstawiać chyba nie trzeba? 


 Pokaz Mody Polskiej, kto pamięta?


 Jest i ceramika,

 
 

jest i widok z okna, 
czyli Muzeum Narodowe, oddział główny;

 
  
Na ścianach projekty 'nowej' Cracovii, powstałe w trakcie warsztatów studenckich. 

 

 Kilka słów o W.Cęckiewiczu, jednym z najbardziej znanych krakowskich architektów, autorze Cracovii.
 

Przez szybę widzimy Kino Kijów;
wstąpimy do niego, ale nie na seans, a na kawę i lody,


 do filmowej kafejki.


Wstąpimy też do muzeum na wystawę sztuki XX wieku, zrobimy zdjęcie Damie, zaglądniemy do tężni R.Kuśmirowskiego, 
cdn;
;)


środa, 21 czerwca 2017

raz na ludowo, czyli Boże Ciało w Zubrzycy


W ubiegłym tygodniu wyskoczyłam na kilka godzin do Zubrzycy i załapałam się na procesję Bożego Ciała; zrobiłam trochę zdjęć, żeby uwiecznić współczesną ludowość i tradycję.

 
 

Przyznacie, że współczesny folklor potrafi być piękny;)

 
 

(chłopaki pozują, tata pilnuje;))