Bociany owszem kicz, ale już Mickiweicz ze spiżu. Najprawdziwszy z prawdziwych, prawdziwszy niż ten co żył kiedyś i pisał... W końcu o takim, spiżowym, uczą w szkołach.
Cały czas coś kombinują. Zauważ ze zdjęcie mam inne niż miałem, bo tamto "się zgubiło" myślę że po likwidacji Google+ nie bardzo mogą ogarnąć co i z czym było zintegrowane.
Wszystkim dziękuję pięknie za komentarze, bez nich blog nie byłby tym, czym, mam nadzieję, jest - rozmową. Staram się odpowiadać na bieżąco, czasem jednak nie mogę, ale zawsze - chcę;)
Dziękuję i nawzajem!
OdpowiedzUsuń🌷
UsuńPewnie dla każdego coś innego znaczy;)
OdpowiedzUsuńMam smutne wrażenie, że z roku na rok, święta są coraz mniej świąteczne.
Ja tradycyjnie, życzę radosnych Świąt Zmartwychwstania.
🐣
Usuńsztuczne bociany, sztuczny Mickiewicz. miasto iluzji.
OdpowiedzUsuńAś przywalił 👎
UsuńBociany owszem kicz, ale już Mickiweicz ze spiżu. Najprawdziwszy z prawdziwych, prawdziwszy niż ten co żył kiedyś i pisał... W końcu o takim, spiżowym, uczą w szkołach.
UsuńPieknie,Wesołego Alleluja ,
OdpowiedzUsuńDziękuję po fakcie 😊
UsuńWszystkiego dobrego poświątecznie! :))
OdpowiedzUsuńOdwzajemniam 🌷
UsuńByły udane. Dzięki.
OdpowiedzUsuń😊
UsuńA ja pozdrawiam z nowego miejsca w wirtualnym swiecie:)
OdpowiedzUsuńNooo! jest szansa, że będziesz komentować 😁 w takim razie juz się zabieram do nowych postów 😊
UsuńSie obijasz okrutnie;)
Usuńale widze, ze blogger znowu cos pozmieniał w ustawieniach komentarzy:(
OdpowiedzUsuńCały czas coś kombinują. Zauważ ze zdjęcie mam inne niż miałem, bo tamto "się zgubiło" myślę że po likwidacji Google+ nie bardzo mogą ogarnąć co i z czym było zintegrowane.
UsuńCieszę się, ze Cię znalazłam:)
OdpowiedzUsuńja też :)
Usuńczasami tesknie do fotografowania normalnym aparatem, ale po prostu nie mam na to czasu
OdpowiedzUsuńJa mam mase zdjęć, któe wymagaja uporządkowania i proszą sie o wpis, tylko z weną gorzej 😟
UsuńByłam w Krakowie w ubiegłym roku, ale jeden wypad to zbyt mało, pozdrawiam:-)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie! jak to mówią, jeden raz, to żaden raz 😉
UsuńAle ja sobie mogę gadać, bo jestem stąd; pozdrawiam, z Krakowa 😉