Początkowo Ruprechtický Špičák był jednym z punktów zaplanowanej ambitnie 20 - kilometrowej trasy z Łomnicy do Andrzejówki i z powrotem, rzeczywistość plany zweryfikowała i szlak skurczył się do ok. 5 km, czyli odcinka Ustronie/Radosna - szczyt i z powrotem.
Przez Łomnicę przejechaliśmy tylko, zachwycając się nią i obiecując sobie, że tu wrócimy, auto zostawiliśmy na końcu drogi w Ustroniu, przy jednym z kilku domów, ustronnie, nomen omen, i malowniczo wpasowanych w otoczenie.
Zaraz obok miał być zapomniany, leśny cmentarzyk, czy raczej jego ślad, którym zainteresował mnie p.Stanisław - niestety, śnieg ukrył go przed oczami obcych, zatem - wrócimy, jak stopnieje...
To co, zapraszam na spacer...
Ten dom, zwany "Henrykówką", zaznaczony na mapie turystycznej, zobaczymy za chwilę ze Szpiczaka.
Kot - turysta?
Czy można tego nie zauważyć?
Wieża wydaje się być na wyciągnięcie ręki - to ta sama, którą poprzedniego dnia widzieliśmy z czeskich Janowiczek;

Widać wieżę na Wielkiej Sowie, a przed nami już ta, która dziś jest celem;
postawili ją Czesi dziesięć lat temu, korzystamy z niej i my;)
Jesteśmy na miejscu, czyli na najwyższym szczycie czeskiej części pasma Gór Suchych (czes. Javoři hory).
Widoki piękne, niestety słońce uniemożliwia zrobienie pełnej panoramy;
w każdym razie na pewno widzimy Góry Suche, a powinniśmy zobaczyć jeszcze panoramę Ziemi Broumowskiej i Góry Stołowe, część Karkonoszy, fragmenty Gór Sowich, a może i Orlickich i Masyw Ślęży...
królowa Śnieżka nie do pomylenia;)
Wrócimy!
...
(kilka zdjęć więcej w albumie)
Ciekawa okolica :) i fajne widoczki na okoliczne pasma :)
OdpowiedzUsuńCiekawa i fajne;)
UsuńAch, z góry piękne widoki...
OdpowiedzUsuńPiękne, ale byłyby piękniejsze, gdyby inne światło;
Usuńnie narzekam;)
Pięknie, a ten śnieg miejscami jak u Fałata...niebieski:)
OdpowiedzUsuńSerdeczności i miłego weekendu!
Niebieskość śniegu bywa wadą balansu, tu zaletą obrazka, hm...?
Usuńodwzajemniam:)
Piękne widoki! To już ostatnie chwile z zimą :-)
OdpowiedzUsuńOstatnie, aż mnie strach ogarnia, czy zdążę jeszcze zobaczyć ją w górach, w przyszłym tygodniu, bo wcześniej nie da rady!
UsuńA ja się cieszę nadchodzącą wiosną :-)
UsuńPiękna okolica i ładne zdjęcia. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję i też pozdrawiam;)
UsuńKot boski :)
OdpowiedzUsuńPrzypomniało mi się, jak jako dzieciak wyjechałem z rodzicami za granicę po raz pierwszy i zdziwiłem się, że za granicą... jest tak samo ;)
Kot był niezdecydowany;)
UsuńJa za granicę pojechałam dopiero jako studentka, więc te zdziwienia były, hm, nieco inne;))
zima piękna, ale jednak wolę na obrazku
OdpowiedzUsuńtakajedna
Wiem, wiem, ale piękna jest, co ja na to poradzę;)
UsuńŚnieżkę przy dobrej pogodzie, o ile dobrze pamiętam, było dość dobrze widac z górnych stoków w Zieleńcu niedaleko od Dusznik. Marzenie dzieciństwa, by dotrzeć na szczyt. Może kiedyś nareszcie się tam doczłapię, skoro okazuje się że moje kolana póki co dają radę po górach łazić. :)
OdpowiedzUsuńJutro wybieram się w miejsce, z którego przy dobrej pogodzie też Śnieżkę widac, ale zapowiadaja zachmurzenie, więc nie wiem, czy sie uda.
UsuńA ty nie zwlekaj, nie odkładaj na potem;)
Przepiękne zdjęcia ilustrują Twój dzisiejszy post. Ostatnie z tą mgiełką szczególnie mnie urzekły. Warto było się wspinać.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Warto, cieszę się, że Ci się podoba;)
UsuńZdjęcia piękne. Wręcz bajkowe. Te zamglone są intrygujące. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTo miło, bo jednak do końca usatysfakcjonowana nie byłam;)
UsuńGratuluję udanej wycieczki i świetnych fotek :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDzięki, pozdrawiam:)
Usuńprzyjemna zima w tym roku ... :)
OdpowiedzUsuńi to mówi ten, co na Jamajce się grzeje;)
UsuńIkroopko :) Ja tu się dehibernuję i powoli wracam do życia (blogowego też ;) a u Ciebie taka zima?! To jak podróż w czasie... Przyznaję, że zdjęcia niewiarygodnie piękne, śnieg impresjonistyczny, takie kolory - naprawdę pięknie. A mówi Ci to ktoś, kto zimy nie cierpi ;)
OdpowiedzUsuńUdanej pogody jutro, jak najwięcej słońca!
Cieszę się, że jesteś i wracasz:)
UsuńFałat, nie Fałat, dobrze jest.
OdpowiedzUsuńDobrze było, dziś już po zimie ślad został jedynie;(
Usuń;)
Szkoda że śnieg ukrył pana Stanisława :P
OdpowiedzUsuńA tak na poważnie, super zdjęcia. Dlaczego jak wyjeżdżam w góry zimą to na ogół jest buro?
Szkoda, szkoda, ale że już odwilż, to jest nadzieja, że bardzo mu nie zaszkodził;)
UsuńA na poważnie, to ja też nie rozumiem!
Fantastyczny spacer:))
OdpowiedzUsuńFantastyczny, nie da się ukryć;)
UsuńJedna z najfajniejszych panoram w Sudetach. W ogóle Góry Suche to jedno z ciekawszych pasm, szkoda tylko że pożerane przez kamieniołom w Rybnicy Leśnej.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Trafiłeś?witam:)
UsuńTo prawda, jedno i drugie, niestety.
Myślę, że najfajniejsza panorama, to ta z Chełmca, ale to sprawa pod dyskusję.
Ale piękny spacer! Zafascynowałaś mnie tymi Górami Suchymi. Tak blisko, a tak mało mi znane. Jakoś tak to opisujesz, że zaraz chcę być tam, gdzie byłaś ;-)
OdpowiedzUsuńI bardzo sie ciesze, o to chodzi:)))
UsuńI Ty się nie nasyciłaś zimą? :) Co ja mam powiedzieć, ani jednej zimowej fotki :(
OdpowiedzUsuńNo nie, byłam ze trzy razy w górach?
OdpowiedzUsuńNo, prawie przegapiłem ten Twój Ruprechticky :-)
OdpowiedzUsuńPrzepiękna wycieczka i krajobrazy (zdjęcia jak zwykle też).
W przeciwieństwie do B. Kopy to na trasę w kierunku R. Spicaka na pewno się niedługo wybiorę. Może jeszcze nie zimą, ale może wiosną...
Ja w przeciwieństwie do innych nie będę chwalił zdjęć z mgiełką (też są oczywiście ładne, ale trochę szkoda tej straconej przez tę mgiełkę dalekiej widoczności, chociaż mimo tego Śnieżka super wyszła).
Ja pochwalę zdjęcia, na których są Góry Suche. Już to pisałem u mnie, ale rewelacyjne są te stromizmy, nierówności itd... Rewelacja, ciekawe pasmo...
pozdrawiam serdecznie.
To się rozumiemy, z tą mgiełką;)
UsuńZdecydowanie, Góry Suche i cała ta okolica, szeroko rozumiana, są, jest mi bliższa niż Góry Opawskie, choć już np.Jesioniki z Pradziadem zachwycają.
Muszę tę wycieczką na R.Spicaka powtórzyć, może trafi się lepsza widoczność.
Czego i Tobie życzę;)
A syn szuka jakiegoś punktu widokowego na wschód słońca, myśli o tym lub Trójmorskim Wierchu - zazdroszczę mu, ale nie stać mnie na to, żeby tak wcześnie wstać;)
O, a o G.Suchych jest na blogu 'sudeckie drogi', jest tez letnia panorama ze Spicaka!Tylko komentarze tam mi nie wchodzą;(
OdpowiedzUsuńhttp://sudeckiedrogi.wordpress.com/2012/03/05/gory-suche/