Tak, tak, wiem, wszyscy teraz szukają wiosny, ale co ja poradzę, że nie nasyciłam się zimą tego roku?
Jeszcze tydzień temu była na pewno, a wczoraj...
Może gdybyśmy obrali inny kierunek, a my, tzn. ja, wymyśliliśmy, że na Kopę Biskupią;(
Kopa to najwyższy, więc zaliczany do Korony Gór Polskich szczyt naszej części Gór Opawskich.
Nie jest wysoka, bo pasmo nieduże, ale te swoje 889 m n.p.m. ma i całkiem ładnie się piętrzy nad okolicą, z daleka już widoczna...
Mam do tych stron sentyment, bo w Głuchołazach, od których rzut beretem Kopa leży, spędziłam niejedne wakacje i ferie.
Wczorajszy wypad udał się nam o tyle, że nie było tak pochmurno, jak zapowiadano, ale śniegu na lekarstwo, na samej górze tylko trochę i pod schroniskiem, a miejscami taki lód, że trzeba było pod nogi patrzeć, żeby 'gleby' nie zaliczyć.
Zdjęcia do udanych nie należą, ale gwoli kronikarskiej ścisłości pokazuję - te z widokami zrobiłam z... wieży widokowej - czeskiej, wysokiej na 18 m., zbudowanej jeszcze w 1898 r., która w okresie powojennym zaniedbana, turystom udostępniona została stosunkowo niedawno, w 1996r.


W dole Zlate Hory - byliśmy - nad nimi Jesioniki z Pradziadem, też byliśmy:)
Głuchołazy, w dalekiej perspektywie Nysa,

a za tą górką gdzieś Prudnik i dalej Głogówek.
Popodziwiawszy, co było do podziwiania - to ja - i wypiwszy czeskie piwko - to moi współtowarzysze rodzaju męskiego - schodzimy do schroniska leżącego po naszej stronie, obchodzącego w tym roku 85 - lecie istnienia.
Ludzi sporo, schronisko jest popularne, ale przyznam, że uczucia mam mieszane - wystrój może być, widać pomysł - krawat to hańba dla prawdziwego turysty - ale jedzenie słone, a obsługa łaskę robi;(
Wracamy żółtym szlakiem - w górę szliśmy czerwonym - do Jarnołtówka;
śniegu trochę, trzeba uważać na lód pod spodem,
mijamy leśną kapliczkę
i już jesteśmy na dole.
Jarnołtówek i niedaleka Pokrzywna to znane na Opolszczyźnie ośrodki rekreacyjne;
obok starych i wielkich domów wczasowych są tu wille i pensjonaty, ale o tej porze roku nie prezentuje się to wszystko zbyt korzystnie...
Wsiadamy do auta, przejeżdżamy przez most zakochanych ( kilka kłódek wisi) i szukamy zapory;
jest szaro i buro...
Jest zapora, niestety, dojść do niej się nie da, szkoda.
Ufundowana przez cesarzową Prus Wiktorię Augustę, otwarta w 1909 roku, ma 15,4 m wysokości i 50 m długości i zabezpiecza okolicę przed wezbraniami wód Złotego Potoku.

Za nami, na niebie - przetasowania, czas wracać..
...widoki z wieży przecudne...:)
OdpowiedzUsuńSerdeczności!
Cieszy, że Ci sie podobaja, ale troszkę mnie rozczarowały, cóż, za wiele sobie obiecywałam:)
Usuńpozdrawiam:)
No troszki się zdziwiłem po przeczytaniu tytułu :) Ale widzę, że jeszcze trochę zimy gdzie nie gdzie zostało, lepiej niech już sobie idzie :)
OdpowiedzUsuńWidoczki piękne, szczególnie górki :)
Niech idzie, ale jeszcze niech chwilkę zostanie w górach, co Ty na to?
UsuńW górach niech siedzi ile chce ;)
UsuńUff, odetchnęłam:)
Usuńniesamowite, ze zima dała za wygraną;))) Jeszcze trwa.
OdpowiedzUsuńPięknie na zdjęciach:)
Prawie, prawie, ale może jeszcze wyżej jest?
Usuńmam nadzieję, bo chciałabym ją jeszcze zobaczyć w najbliższych dniach;)
Może:)
UsuńJeszcze jest szaro i buro, jednak za chwilę będzie pięknie. Wiosna sprzyja wędrówkom i przecieraniu nowych szlaków. Tereny mi nieznane, ale ... dziękuję za zdjęcia. Piękne, zwłaszcza te ze szczytu. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńMasz rację, tylko jak pomyslę, że za tydzien ma byc plus 17 stopni na termometrze, to mi sie niedobrze robi!
Usuńcóż, dziwak ze mnie;)
pozdrawiam:)
pasemko małe, ale zacne, można przejść nie spotykając nikogo na szlaku.
OdpowiedzUsuńKopa też miła jako punkt widokowy, choć są złośliwcy, co mówią na nią ...-Biskupa.
Jak się rymuje...?
Usuń:)
Piękne miejsce i ładne zdjęcia. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPiękne miejsce, niepiękna pora roku, chyba nawet najbrzydsza..
UsuńPozdrawiam;)
Super wycieczka... kiedyś też się muszę tam wybrać. :-)
OdpowiedzUsuńTylko podejrzewam, że jak już tam będę to będą mnie bardziej ciągnęły trochę dalsze Jesioniki. :-)
Dla mnie Góry Opawskie to zupełnie nieznane tereny. W Głuchołazach co prawda byłem kiedyś na Sylwestra, ale o podziwianiu krajobrazów to ja wtedy nie myślałem. :-)
Zdjęcia wg. mnie nie takie sobie tylko zupełnie dobre, a niektóre bardzo dobre. Krajobrazy też całkiem, całkiem (np. 6 zdj. - super).
Ale wszystko zależy oczywiście od oczekiwań...
Pozdrawiam serdecznie... :o)
Byłem tylko przejazdem, bo to nie moje klimaty - za mało kamienic ;)
OdpowiedzUsuńCóż, każdego nie zadowolisz...
Usuń;)
Krawaty to pewnie pozostałość po turystach zjedzonych :) a obsługa niemiła bo pewnie nieapetycznie wyglądaliście :)
OdpowiedzUsuńHm, wychodzi na to, że się cieszę;)))
UsuńByłem na sylwestra na Kopie Biskupiej w roku 1996, chcieli mi krawet obciąć, więc go schowałem do kieszeni. Pozdrawiam z Roztocza
OdpowiedzUsuńJa tego zwyczaju nie znałam, na szczęście, tym razem nie wzięłam krawatki;)
UsuńPozdrawiam;)
A tym razem został wynajęty samolot do zdjęć :) Super pokazane, i kapliczki, i wieża, urocze miejsce.
OdpowiedzUsuńWiesz, że bym chciała?
Usuńzastanawiałam sie nawet nad balanem - w Krakowie jest taka mozliwość;)
Już kolejny sezon o tym myślę - o locie balonem. Może w końcu zdobędę się na odwagę :) Tylko niech będzie słonecznie!
UsuńIkroopko - wiem, że spodziewałaś się innej aury, innych widoków, takich zimowych. Ale te zdjęcia - przepiękne, szczególnie te z widokowej wieży. Tyle powietrza, tyle przestrzeni.
No i zima sobie poszła :( mam nadzieję że w wyższych partiach gór jeszcze trochę potrzyma :) a widoki z Kopy Biskupiej super :)
OdpowiedzUsuńJa mam też taką nadzieję, ale kamerki pokazuja coraz mniej sniegu w górach;(
UsuńHa, odwiedziłaś moje rodzinne strony. Kopa Biskupia to najczęściej zdobywany przeze mnie szczyt. Średnio raz, dwa w roku. Góry Opawskie mają wiele uroku i oferują wiele spacerowych tras, łatwych do wędrowania. Równie ciekawe są dolinki, zwłaszcza Dolina Złotego Potoku. Jak ktoś szuka spokojnego miejsca na weekend, to bardzo polecam. Z przyjemnością obejrzałem zdjęcia, wszystkie miejsca są mi znane, ale i tak fajnie się ogląda.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
No popatrz;)
UsuńTo powiedz, czy mi sie myli, czy Góra Parkowa nazywana była Góra Chrobrego?
Masz rację, obie nazwy są poprawne.
UsuńAle na mapie znajdziesz tylko 'Parkowa".
UsuńMoże zakupili okazyjnie sól wysadową, to i nie żałują ;-)
OdpowiedzUsuńA rozumiem, że to jest wypożyczalnia krawatów i wpuszczają tylko w krawatach? Bo "klient w krawacie jest mniej awanturujący się".
Dokładnie na odwrót - rasowy turysta w krawacie? widziałeś takiego?
Usuń:)
O jak miło. Same znajome miejsca. W tej wieży widokowej Czesi sprzedawali piwo swoje piwo. Jarnołtówek, Pokrzywna, Głuchołazy, Nysa - bliskie mi miejsca.
OdpowiedzUsuńI nadal sprzedają, do wyboru, za złotówki też;)
UsuńPora roku faktycznie beznadziejna, ale na szczescie nie trwa dlugo.Wycieczka super:)
OdpowiedzUsuńA ja szczerze mowiac mam ogromna slabosc do facetow noszacych krawaty.Naprawde.
Słabość rozumiem, ale nie podzielam;)
UsuńŁadnych widoków Ci nie zabrakło :-)
OdpowiedzUsuńNoo, mogło być więcej;)
UsuńByłam na Biskupiej Kopie kilka lat temu z noclegiem w Pokrzywnej. To schronisko też nie zrobiło na mnie dobrego wrażenia i widzę, że nic się nie zmieniło. Jakoś mam wrażenie, że polskie schroniska są coraz mniej przyjazne turystom :-(
OdpowiedzUsuńNa szczęście sa też przyjazne, np. izerskie;)
UsuńFajna wycieczka! BBM
OdpowiedzUsuńFajna:)
UsuńByłam w Górach Opawskich pięć czy sześć lat temu i bardzo mile je wspominam; niewielkie ale malownicze górki. Bardzo mi się wtedy podobały szlaki wokół Jarnołtówka poprowadzone po pięknych skałach jak choćby Gwarkowa Perć. Ze schroniska na Biskupiej Kopie mam podobne wspomnienia - krawaty i niemiła obsługa. Za to widoki z wieży widokowej były równie piękne.
OdpowiedzUsuńCzyli potwierdzasz moje wrażenia, a chlubią się certyfikatem mistrza gastronomii i turystyki, ciekawe...
Usuńhmm.. 85 rocznica nie zdarza sie czesto i chyba nie wypada tak o suchym pysku ... ( to tylko moja opinia ;)
OdpowiedzUsuńTo kto stawia?
Usuńw dawnych dobrych czasach demokratycznego savoir vivre'u damy nie byly zmuszone zadawac tego rodzaju pytan - damy pily i nie placily ... tak nauczal owczesny guru dobrego wychowania jan kamyczek. lza sie w oku kreci ...
Usuńmilego 8-go marca
Dziękuję;)
UsuńJak Kamyczek był i moim guru, w pewnych kwestiach nie poszłam z duchem czasu...
Potwierdzam, szkoda że się nic nie zmieniło od czasu gdy ja tam byłam bo przecież atmosfera w schronisku to kluczowa sprawa.
OdpowiedzUsuńPrawda?
UsuńW marcu to ja już zimy nie szukam tylko wypatruję wiosny. Inna sprawa, że żal, iż zima w tym roku nie nastąpiła w grudniu (w moich stronach) a dopiero w lutym...
OdpowiedzUsuńNie lubię marca, nie przepadam za wiosną, a właściwie za tym ostatnim okresem kalendarzowej zimy;(
UsuńCo innego maj, a to proszę, byle nie był upalny!
A ja lubię każdą porę roku, byle nie w nadmiarze. W marcu się urodziłem, więc w pewnym sensie muszę go lubić :-|
UsuńMarcowy jesteś?To życzenia urodzinowe samego dobrego i najlepszego:)))
Usuńno faktycznie resztki tej zimy, nawet miejscami mniejsze niż w moim rodzinnym mieście :) syn dzisiaj pojechał ze szkołą na narty, górka za szkołą ma całkiem porządną warstwę, więc pojeżdżą do woli :)))a z rodzina planujemy wypad na narty w niedzielę - macie rację; niech zima zostanie jeszcze trochę w górach, skoro tak póżno przyszła :) pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńLidka, to wiesz, o czym mówię;)
UsuńJa mam w planach jeszcze troszkę tej zimy w górach zobaczyć, a nie chciałabym czekać do następnego stycznia...
Pozdrawiam i życzę udanego weekendu;)
Ikroopko, przyjedż więc w Góry a nie górki ;)co prawda wzrosnął stopień zagrożenia lawinami ale doliny są całkiem bezpieczne i w szacie bardzo zimowej :)
UsuńW Twoje mi trochę za daleko, ale może uda mi się w Karkonosze;)
Usuńno tak, tutaj to każdemu za daleko ;)
Usuńprzepiękne masz te fotografie, jeśli Ci się zechce to wpadnij do mnie - też szukałam zimy w Sudetach ale tak bliżej Czarnej Góry ... zdjęcia są kilka wpisów wstecz ale łatwo znależć - zapraszam ...
OdpowiedzUsuńblog mam kapkę polityczny ale nie kazdy mysi na to zwracać uwagę
POZDRAWIAM "Krajankę"
Byłam, podziwnęłam, wpisałam się;)
Usuńpozdrawiam i nieustająco zapraszam.
Dziękuję za piękny spacer i ciekawe zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńMiło mi;)
UsuńWirtualny bukiecik.
OdpowiedzUsuń"Wszystkiego najlepszego"
Pozdrawiam serdecznie :)
(Nie)wirtualnie dziękuję:)
Usuń