poniedziałek, 5 marca 2012

szukając zimy, czyli wczoraj na Kopie Biskupiej

Szukając zimy wybraliśmy się wczoraj w górki.
Tak, tak, wiem, wszyscy teraz szukają wiosny, ale co ja poradzę, że nie nasyciłam się zimą tego roku?
Jeszcze tydzień temu była na pewno, a wczoraj...
Może gdybyśmy obrali inny kierunek, a my, tzn. ja, wymyśliliśmy, że na Kopę Biskupią;(
Kopa to najwyższy, więc zaliczany do Korony Gór Polskich szczyt naszej części Gór Opawskich.
Nie jest wysoka, bo pasmo nieduże, ale te swoje 889 m n.p.m. ma i całkiem ładnie się piętrzy nad okolicą, z daleka już widoczna...

Mam do tych stron sentyment, bo w Głuchołazach, od których rzut beretem Kopa leży, spędziłam niejedne wakacje i ferie.
Wczorajszy wypad udał się nam o tyle, że nie było tak pochmurno, jak zapowiadano, ale śniegu na lekarstwo, na samej górze tylko trochę i pod schroniskiem, a miejscami taki lód, że trzeba było pod nogi patrzeć, żeby 'gleby' nie zaliczyć.
Zdjęcia do udanych nie należą, ale gwoli kronikarskiej ścisłości pokazuję - te z widokami zrobiłam z... wieży widokowej - czeskiej, wysokiej na 18 m., zbudowanej jeszcze w 1898 r., która w okresie powojennym zaniedbana, turystom udostępniona została stosunkowo niedawno, w 1996r.







 W dole Zlate Hory - byliśmy - nad nimi Jesioniki z Pradziadem, też byliśmy:)


 Głuchołazy,  w dalekiej perspektywie Nysa,




a za tą górką gdzieś Prudnik i dalej Głogówek.

Popodziwiawszy, co było do podziwiania - to ja - i wypiwszy czeskie piwko - to moi współtowarzysze rodzaju męskiego - schodzimy do schroniska leżącego po naszej stronie,  obchodzącego w tym roku 85 - lecie istnienia.


Ludzi sporo, schronisko jest popularne, ale przyznam, że uczucia mam mieszane - wystrój może być, widać pomysł - krawat to hańba dla prawdziwego turysty - ale jedzenie słone, a obsługa łaskę robi;(

 Wracamy żółtym szlakiem - w górę szliśmy czerwonym - do Jarnołtówka;
śniegu trochę, trzeba uważać na lód pod spodem,

 mijamy leśną kapliczkę

i już jesteśmy na dole.

Jarnołtówek i niedaleka Pokrzywna  to znane na Opolszczyźnie ośrodki rekreacyjne;
obok starych i wielkich domów wczasowych są tu wille i pensjonaty, ale o tej porze roku nie prezentuje się to wszystko zbyt korzystnie...







Wsiadamy do auta, przejeżdżamy przez most zakochanych ( kilka kłódek wisi) i szukamy zapory;
jest szaro i buro...


Jest zapora, niestety, dojść do niej się nie da, szkoda.
Ufundowana przez cesarzową Prus Wiktorię Augustę, otwarta w 1909 roku, ma 15,4 m wysokości i 50 m długości i zabezpiecza okolicę  przed wezbraniami wód Złotego Potoku.




Za nami, na niebie - przetasowania,  czas wracać..


66 komentarzy:

  1. ...widoki z wieży przecudne...:)

    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy, że Ci sie podobaja, ale troszkę mnie rozczarowały, cóż, za wiele sobie obiecywałam:)
      pozdrawiam:)

      Usuń
  2. No troszki się zdziwiłem po przeczytaniu tytułu :) Ale widzę, że jeszcze trochę zimy gdzie nie gdzie zostało, lepiej niech już sobie idzie :)
    Widoczki piękne, szczególnie górki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech idzie, ale jeszcze niech chwilkę zostanie w górach, co Ty na to?

      Usuń
    2. W górach niech siedzi ile chce ;)

      Usuń
    3. Uff, odetchnęłam:)

      Usuń
  3. niesamowite, ze zima dała za wygraną;))) Jeszcze trwa.
    Pięknie na zdjęciach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawie, prawie, ale może jeszcze wyżej jest?
      mam nadzieję, bo chciałabym ją jeszcze zobaczyć w najbliższych dniach;)

      Usuń
  4. Jeszcze jest szaro i buro, jednak za chwilę będzie pięknie. Wiosna sprzyja wędrówkom i przecieraniu nowych szlaków. Tereny mi nieznane, ale ... dziękuję za zdjęcia. Piękne, zwłaszcza te ze szczytu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, tylko jak pomyslę, że za tydzien ma byc plus 17 stopni na termometrze, to mi sie niedobrze robi!
      cóż, dziwak ze mnie;)
      pozdrawiam:)

      Usuń
  5. pasemko małe, ale zacne, można przejść nie spotykając nikogo na szlaku.
    Kopa też miła jako punkt widokowy, choć są złośliwcy, co mówią na nią ...-Biskupa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne miejsce i ładne zdjęcia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne miejsce, niepiękna pora roku, chyba nawet najbrzydsza..
      Pozdrawiam;)

      Usuń
  7. Super wycieczka... kiedyś też się muszę tam wybrać. :-)
    Tylko podejrzewam, że jak już tam będę to będą mnie bardziej ciągnęły trochę dalsze Jesioniki. :-)
    Dla mnie Góry Opawskie to zupełnie nieznane tereny. W Głuchołazach co prawda byłem kiedyś na Sylwestra, ale o podziwianiu krajobrazów to ja wtedy nie myślałem. :-)
    Zdjęcia wg. mnie nie takie sobie tylko zupełnie dobre, a niektóre bardzo dobre. Krajobrazy też całkiem, całkiem (np. 6 zdj. - super).
    Ale wszystko zależy oczywiście od oczekiwań...
    Pozdrawiam serdecznie... :o)

    OdpowiedzUsuń
  8. Byłem tylko przejazdem, bo to nie moje klimaty - za mało kamienic ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, każdego nie zadowolisz...
      ;)

      Usuń
  9. Krawaty to pewnie pozostałość po turystach zjedzonych :) a obsługa niemiła bo pewnie nieapetycznie wyglądaliście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, wychodzi na to, że się cieszę;)))

      Usuń
  10. Byłem na sylwestra na Kopie Biskupiej w roku 1996, chcieli mi krawet obciąć, więc go schowałem do kieszeni. Pozdrawiam z Roztocza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tego zwyczaju nie znałam, na szczęście, tym razem nie wzięłam krawatki;)
      Pozdrawiam;)

      Usuń
  11. A tym razem został wynajęty samolot do zdjęć :) Super pokazane, i kapliczki, i wieża, urocze miejsce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że bym chciała?
      zastanawiałam sie nawet nad balanem - w Krakowie jest taka mozliwość;)

      Usuń
    2. Już kolejny sezon o tym myślę - o locie balonem. Może w końcu zdobędę się na odwagę :) Tylko niech będzie słonecznie!

      Ikroopko - wiem, że spodziewałaś się innej aury, innych widoków, takich zimowych. Ale te zdjęcia - przepiękne, szczególnie te z widokowej wieży. Tyle powietrza, tyle przestrzeni.

      Usuń
  12. No i zima sobie poszła :( mam nadzieję że w wyższych partiach gór jeszcze trochę potrzyma :) a widoki z Kopy Biskupiej super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam też taką nadzieję, ale kamerki pokazuja coraz mniej sniegu w górach;(

      Usuń
  13. Ha, odwiedziłaś moje rodzinne strony. Kopa Biskupia to najczęściej zdobywany przeze mnie szczyt. Średnio raz, dwa w roku. Góry Opawskie mają wiele uroku i oferują wiele spacerowych tras, łatwych do wędrowania. Równie ciekawe są dolinki, zwłaszcza Dolina Złotego Potoku. Jak ktoś szuka spokojnego miejsca na weekend, to bardzo polecam. Z przyjemnością obejrzałem zdjęcia, wszystkie miejsca są mi znane, ale i tak fajnie się ogląda.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No popatrz;)
      To powiedz, czy mi sie myli, czy Góra Parkowa nazywana była Góra Chrobrego?

      Usuń
    2. Masz rację, obie nazwy są poprawne.

      Usuń
    3. Ale na mapie znajdziesz tylko 'Parkowa".

      Usuń
  14. Może zakupili okazyjnie sól wysadową, to i nie żałują ;-)

    A rozumiem, że to jest wypożyczalnia krawatów i wpuszczają tylko w krawatach? Bo "klient w krawacie jest mniej awanturujący się".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie na odwrót - rasowy turysta w krawacie? widziałeś takiego?
      :)

      Usuń
  15. O jak miło. Same znajome miejsca. W tej wieży widokowej Czesi sprzedawali piwo swoje piwo. Jarnołtówek, Pokrzywna, Głuchołazy, Nysa - bliskie mi miejsca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nadal sprzedają, do wyboru, za złotówki też;)

      Usuń
  16. Pora roku faktycznie beznadziejna, ale na szczescie nie trwa dlugo.Wycieczka super:)

    A ja szczerze mowiac mam ogromna slabosc do facetow noszacych krawaty.Naprawde.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słabość rozumiem, ale nie podzielam;)

      Usuń
  17. Ładnych widoków Ci nie zabrakło :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Byłam na Biskupiej Kopie kilka lat temu z noclegiem w Pokrzywnej. To schronisko też nie zrobiło na mnie dobrego wrażenia i widzę, że nic się nie zmieniło. Jakoś mam wrażenie, że polskie schroniska są coraz mniej przyjazne turystom :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście sa też przyjazne, np. izerskie;)

      Usuń
  19. Fajna wycieczka! BBM

    OdpowiedzUsuń
  20. Byłam w Górach Opawskich pięć czy sześć lat temu i bardzo mile je wspominam; niewielkie ale malownicze górki. Bardzo mi się wtedy podobały szlaki wokół Jarnołtówka poprowadzone po pięknych skałach jak choćby Gwarkowa Perć. Ze schroniska na Biskupiej Kopie mam podobne wspomnienia - krawaty i niemiła obsługa. Za to widoki z wieży widokowej były równie piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli potwierdzasz moje wrażenia, a chlubią się certyfikatem mistrza gastronomii i turystyki, ciekawe...

      Usuń
  21. hmm.. 85 rocznica nie zdarza sie czesto i chyba nie wypada tak o suchym pysku ... ( to tylko moja opinia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To kto stawia?

      Usuń
    2. w dawnych dobrych czasach demokratycznego savoir vivre'u damy nie byly zmuszone zadawac tego rodzaju pytan - damy pily i nie placily ... tak nauczal owczesny guru dobrego wychowania jan kamyczek. lza sie w oku kreci ...

      milego 8-go marca

      Usuń
    3. Dziękuję;)
      Jak Kamyczek był i moim guru, w pewnych kwestiach nie poszłam z duchem czasu...

      Usuń
  22. Potwierdzam, szkoda że się nic nie zmieniło od czasu gdy ja tam byłam bo przecież atmosfera w schronisku to kluczowa sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  23. W marcu to ja już zimy nie szukam tylko wypatruję wiosny. Inna sprawa, że żal, iż zima w tym roku nie nastąpiła w grudniu (w moich stronach) a dopiero w lutym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię marca, nie przepadam za wiosną, a właściwie za tym ostatnim okresem kalendarzowej zimy;(
      Co innego maj, a to proszę, byle nie był upalny!

      Usuń
    2. A ja lubię każdą porę roku, byle nie w nadmiarze. W marcu się urodziłem, więc w pewnym sensie muszę go lubić :-|

      Usuń
    3. Marcowy jesteś?To życzenia urodzinowe samego dobrego i najlepszego:)))

      Usuń
  24. no faktycznie resztki tej zimy, nawet miejscami mniejsze niż w moim rodzinnym mieście :) syn dzisiaj pojechał ze szkołą na narty, górka za szkołą ma całkiem porządną warstwę, więc pojeżdżą do woli :)))a z rodzina planujemy wypad na narty w niedzielę - macie rację; niech zima zostanie jeszcze trochę w górach, skoro tak póżno przyszła :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidka, to wiesz, o czym mówię;)
      Ja mam w planach jeszcze troszkę tej zimy w górach zobaczyć, a nie chciałabym czekać do następnego stycznia...
      Pozdrawiam i życzę udanego weekendu;)

      Usuń
    2. Ikroopko, przyjedż więc w Góry a nie górki ;)co prawda wzrosnął stopień zagrożenia lawinami ale doliny są całkiem bezpieczne i w szacie bardzo zimowej :)

      Usuń
    3. W Twoje mi trochę za daleko, ale może uda mi się w Karkonosze;)

      Usuń
    4. no tak, tutaj to każdemu za daleko ;)

      Usuń
  25. przepiękne masz te fotografie, jeśli Ci się zechce to wpadnij do mnie - też szukałam zimy w Sudetach ale tak bliżej Czarnej Góry ... zdjęcia są kilka wpisów wstecz ale łatwo znależć - zapraszam ...
    blog mam kapkę polityczny ale nie kazdy mysi na to zwracać uwagę
    POZDRAWIAM "Krajankę"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam, podziwnęłam, wpisałam się;)
      pozdrawiam i nieustająco zapraszam.

      Usuń
  26. Dziękuję za piękny spacer i ciekawe zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Wirtualny bukiecik.
    "Wszystkiego najlepszego"
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń


Wszystkim dziękuję pięknie za komentarze, bez nich blog nie byłby tym, czym, mam nadzieję, jest - rozmową.
Staram się odpowiadać na bieżąco, czasem jednak nie mogę, ale zawsze - chcę;)


A, i czytam komentarze do starych postów:)