wtorek, 3 września 2013

żar w Żarach

Nie wiem, czy to widać na zdjęciach, ale żar lał się z nieba, jak przystało na jeden z najgorętszych dni tego lata.Do tego pora była południowa, w podróży czasu się nie wybiera, a jeśli, to w sposób ograniczony;
innymi słowy człowiek ćwiczy się w robieniu zdjęć w 'świetle zastanym' - mówiłam już może, że jestem pod wrażeniem lektury Chrisa Niedenthala 'Zawód fotograf'? On jest mistrzem w tej dziedzinie.

Żary to jedno z największych tegorocznych zaskoczeń.
Dlaczego, właściwie powiedzieć nie umiem, bo żeby poczuć się zaskoczonym, powinno się mieć jakieś oczekiwania, wyobrażenia, a ja w zasadzie żadnych nie miałam, ba - nazwa nie budziła we mnie w ogóle skojarzeń, puste słowo, ot co, może poza miejscem na mapie.
A tu przyjeżdżam i widzę miasteczko pełne kontrastów, zabytek koło zabytku, jeden pięknie odnowiony, drugi pięknie zaniedbany, straszy ruina ogromnego zamku, tuż obok stragany, pusty plac w środku miasta, po którym tylko gołębie spacerują, za rogiem zniszczona kamienica, w której restauracja jak z krakowskiego rynku, obok rynek żarski - przepiękny, z fontanną, którą rajcy wrocławscy powinni byli zobaczyć, zanim naszą pozwolili postawić, itd, itp ...

Ktoś powie - a cóż w tym zaskakującego czy fascynującego?!
No właśnie, co?
Ano nic, bo z fascynacjami, jak z miłością - co tu tłumaczyć?
Jest albo jej nie ma i już:)

Zapraszam na część pierwszą spaceru - przystanek Rynek.


 Pierwszy rzut oka - jest pięknie, nowocześnie...



 i proszę, ekologicznie - przykład idzie z góry, czyli od Urzędu Miasta:)


chciałam dodać - bezdrzewnie, ale przepraszam, kilka drzewek jest;)




Ktoś spyta - a cóż tu robi bazyliszek, w środku miasta?
A proszę, odsyłam do legendy:



Te różowo-zielono-żółte kamieniczki nie wszystkim, jak znam życie, się spodobają...?




Ratusz zapewne wzbudzi większe uznanie?





i jeszcze raz, ostatni...





Tak to teraz wygląda,


 a tak ma za chwilę..



Reklamy, reklamy...


 Ciekawe te 'podcięte' narożniki...




Można przysiąść na ławeczce obok Telemanna,



Wystawy, wystawy;
jedna poświęcona Tadeuszowi Ślusarskiemu, lekkoatlecie, który tu się urodził, a zginął razem z Władysławem Komarem, w wypadku samochodowym,  właśnie minęła 15 rocznica.



 




I jak Wam się podoba?

cdn;

40 komentarzy:

  1. "co wy tu w Polsce macie z tymi fontannami?" zadziwiła się kuzynka z Kanady w tym roku nas odwiedzająca "gdzie się nie obrócisz to fontanny, nawet w takim zadoopiu jak Frampol!" faktycznie, co miasteczko zrewitalizowane to fontannę zapodana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a w Rzymie była? ;-)

      Usuń
    2. Gwiezdna, rzeczywiście, jak nie ma trzech rzeczy - ronda na wjeździe, fontanny i bruczku w rynku, to przesr..., za przeproszeniem.
      I tylko miejscowi i podróżni szukający cienia narzekają, że niby ławeczki sa, a przysiąść gdzie nie ma, w cieniu...

      Usuń
  2. Rynek cudo, a te kolorowe kamieniczki są urocze.
    Że już nie wspomnę o tych wszystkich detalach na zdjęciach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że lektura Ci służy. Zdjęcia bardzo poprawne technicznie z ładną geometrią. Trenuj dalej, chętnie popatrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że z tą geometrią różnie bywa, od dnia zalezy..:)

      Usuń
  4. Mam tam bliską rodzinę, dawno nie byłam, zapraszają, mówią że w Żarach pięknie i widzę, że dużo się zmieniło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To koniecznie skrzystaj z zaproszenia, ciekawa jestem twoich wrażeń.

      Usuń
  5. Byłem kiedyś w Żarach zawodowo, ale przyznam nic nie pamiętam z tego wyjazdu. A tu takie całkiem ładne miasteczko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inaczej się widzi przy okazji, inaczej przez wizjer aparatu, to prawda.

      Usuń
  6. faktycznie, pstre kamieniczki takie sobie ;-) i drzew rzeczywiście nie ma nadmiaru...
    ale prawdziwe zabytki ołkej. czekam niecierpliwie na zamek. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy tam nie byłam ale wygląda na ciekawe miasto, warte odwiedzenia.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Avelino, a Ty widziałas jakieś nieciekawe miasteczko?
      :)

      Usuń
  8. Żar w Żarach żarzy. A widzę że przerabianie bloków na kamienice się uskutecznia, ale lepsze to chyba niż brudne klocki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fantastyczny spacer, ładne zdjęcia:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba się i to bardzo. Zaskoczyło mnie, że tam tak ładnie.
    Dziękuję Ci za zainteresowanie moim milczeniem ;)
    Wracam i przeglądam z radością Twoje wcześniejsze posty.

    OdpowiedzUsuń
  11. W kwestii kolorów mozna się spierać, ale jedno jest pewne, niech będzie kolorowo, ob y nie złaziły brudne tynki z elewacji!

    OdpowiedzUsuń
  12. POdoba. Szczególnie ten dekiel od studzienki, czy to nie tu była kolekcja takich czy na innym blogu? Ja jakoś zapominam pod nogi patrzeć w tym temacie. Poza tym, kolorowo i nie ma tej kostki brukowej wszedzie jednakowej.

    OdpowiedzUsuń
  13. Z wszystkich Żarów, Żorów i takich tam różnych to jednak najbardziej lubię górę Żar :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Urok takich miejsc jest niesamowity - choć zawsze gdy nie mogę pobyć dłużej zostaje we mnie niepokój że coś przeoczyłem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo!
      Najtrudniejsze są zwłaszcza wybory w czasie podróży, kiedy nie ma wyjścia, trzeba rezygnować z czegoś, bo czeka nocleg za sto kilometrów, na przykład;(

      Usuń
  15. Zacznę od pochwały zdjęć, bo nie mogę tego aspektu w tym wypadku pominąć. Fantastyczne światełko, ładnie powyciąganie szczegóły w cieniach, kadry umiejętnie dobrane, zero przepałów, chałupy się nie walą,odpowiednia ostrość, piękne pastelowe barwy( to już troszkę zasługa konserwatora zabytków), no wszystko jak trzeba. Chciałbym móc, częściej się w ten sposób wyrażać na innych stronach - poczekam :))
    To tak moje trzy grosze - szczerze!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Światełko było 'żarowe', południowe, samą mnie dziwi, że tak nieźle to wyszło:)

    A całkiem serio, to widzę, że na udane zdjęcia, poza, rzecz jasna, warunkami, ogromny wpływ, przynajmniej w moim przypadku, ma oprócz zainteresowania tematem, co niebagatelne - brak pospiechu!
    Często zdjęcia robię popędzana przez najczęstszego towarzysza podróży, czyli mojego męża;(
    On niby 'wie i rozumie', ale się niecierpliwi i nie pomagają tłumaczenia, że żeby zrobić porządne zdjęcie, trzeba mieć chwilę...
    Cóż, zostawimy to bez komentarza, czy masz, jako facet i fotograf, jakąś radę?
    :)



    A za pochwały pięknie dziękuję, staram się, jak mogę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo ;) Muszę ciągle uważać na żonę, jakbym się bał, że mi wpadnie pod tramwaj - mimo, że akurat w danym mieście nie ma tramwajów.
      Niby popędzania nie słyszę, ale jak widzę, że już okoliczne sklepy przejrzane, to wiem, widzę to po wzroku i pozie, że pora w danym miejscu nasiadówkę skończyć :)) Wtedy się przemieszczam w rejon z pamiątkami, i znów mam chwilę na fotki. I tak dookoła Macieju :)
      Raz byłem sam na Podlasiu trzy dni. Owszem początkowo było fajnie, ale potem mi tej presji brakowało. No i co najważniejsze.., jest to jedyna chyba osoba, której jeszcze imponuję :))
      Nie radzę nic zmieniać - tak musi być. Amen :)

      Usuń
  17. Podoba się... i to bardzo...
    Kiedyś byłem w tamtych okolicach, w Żarach też - zdjęć niestety brak...
    Ale ładnie zachęciłaś do wycieczki ponownie...
    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie Żary, jak pisałam, zafascynowały, chętnie tam wrócę za jakiś czas, ba - całe Lubuskie mnie zachwyciło, a zobaczyłam ledwie fragment.
    Ciąg dalszy w przygotowaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  19. W wyszukiwarce wpisałam frazy ,,blog zary'' i wyskoczyla mi Twoja strona. A bylam poprostu ciekawa czy ktos oprócz mnie pisze w Żarach bloga. Szukam dalej i zapraszam na moja stronę. Jak wyglądają Żary z perspektywy mieszkańca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję i już lecę;)
      No i zapraszam do siebie - nieustająco;)

      Usuń


Wszystkim dziękuję pięknie za komentarze, bez nich blog nie byłby tym, czym, mam nadzieję, jest - rozmową.
Staram się odpowiadać na bieżąco, czasem jednak nie mogę, ale zawsze - chcę;)


A, i czytam komentarze do starych postów:)