sobota, 2 czerwca 2012

zamek na skale, czyli majówka w Trzebieszowicach



Pierwszy raz byłam tu cztery lata temu i mam wrażenie, że nic się nie zmieniło.
Choć nie, jest różnica;
kiedy w starych 'klimatach' pisałam o zamku, narzekałam, że na stronie www nic nie piszą o jego historii, a teraz owszem, jest cały rozdział jej poświęcony, więc tylko kilka słów, a zainteresowanych 'więcej', odsyłam do wyżej wymienionej.

Zamek na Skale znajduje się w Trzebieszowicach, wsi przez którą przejeżdża się w drodze do Lądka Zdroju.
Pięknie położony nad Białą Lądecką, w rozległym parku, w otoczeniu wzgórz, pierwotnie siedziba rycerska, potem dwór obronny i pałac, przekształcony w ostatnich latach w hotel i spa, wart jest choćby tylko zobaczenia, jeśli już nie dłuższego, dość kosztownego, powiedzmy otwarcie, pobytu.
Ale - pospacerować może tu każdy, zrobić zdjęcia też, zatem, zapraszam;)

Wchodzimy przez bramę i oto przed nami park, a w nim - pałac.




Przed pałacem stoją letnią porą stoliki, przy których można przysiąść, wypić kawę, popatrzeć na biegających dookoła członków zespołów zabaw firmowych, pod tytułem strzelanie z łuków, wspinaczka, zjazd na linie..



Można też zaglądnąć do środka i popodziwiać wnętrza.
(Więcej zdjęć nie robiłam, przyznam się, że mi się po prostu nie chciało - te sprzed 4 lat są w albumie na fotoforum.)



 Idziemy do parku, gdzie rosną nie tylko nasze buki i dęby, też jakieś egzotyczne drzewa, szkoda, że nie są opisane, jak proponowaliśmy będąc tu poprzednio.
Między drzewami biegają następne dwie drużyny, firmowo zapewne się integrujące, pan fotografuje panią, pani zamek, a my spacerujemy...









Tu widać, skąd wzięła się nazwa hotelu.





 





Wracamy;
jeszcze rzut okiem  na pałac


i na bramę


i - adieu;)



A my jedziemy do miejsca, w którym obok siebie stoją kościół i wieża, obronne/i obydwoje, a o rzut beretem stoi zniszczony, niedostępny pałac, a dwa rzuty dalej - jeszcze większy i piękniejszy pałac, do którego, jak wspominałam, weszliśmy niemal w ostatniej chwili, bo 'właściciel się we środę zmieni'.

Ale o tym już następnym razem;)

57 komentarzy:

  1. No to się zobaczyło, opisało i pokazało... a niech zazdroszczą albo rusza cztery litery z miejsca i zwiedzają:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głównie niech zazdroszczą, ale może lepiej na odwrót?
      :)

      Usuń
    2. To drugie byłoby zdrowsze i ubogaciło wiedzę i doznania estetyczne:-)

      Usuń
    3. Gość ma zawsze rację;)

      Usuń
  2. a więc do następnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do następnych, bo będzie tego na dwa wpisy;)

      Usuń
  3. Aż się chce odpoczywać w takim otoczeniu! :) BBM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chce, szkoda, że to tak daleko od Wrocławia.

      Usuń
  4. Ładne miejsce i na sesję fotograficzną i na niedzielny spacer. Myślę, że ma też powodzenie jako miejsce do fotografowania weselnych par.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdopodobnie, ale te z wyższej półki cenowej, jak sądzę.

      Usuń
  5. piękne miejsca, drzewa imponujące:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drzewa sa wspaniałe, ale brak informacji, co jest co.
      Choc sugerowalismy.

      Usuń
  6. ...świetne kadry, w tym mój ulubiony, czyli fot. 1 :)

    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  7. Faktycznie bardziej pałac niż zamek, ale fajnie że dobrze utrzymany, nawet jeśli ceny ma "z górnej półki". No i niech sobie ma, byle zadbany był i dostępny dla postronnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, ze cieszy nas, że nie padł, jak inne.

      Usuń
  8. Bardzo ciekawe miejsce, warte zobaczenia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam nigdy o tym miejscu. Ładny pałac i park, jeszcze tylko trochę kwiatów mogliby posadzić, byłoby jeszcze piękniej :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak tam uroczo. I jaka bujna zieleń. Zazdroszczę ci tej wyprawy tym bardziej, że jesteś tu już po raz drugi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie zobaczyłaby to jesienią, może mi sie uda.

      Usuń
  11. Dzięki za relację. To dobry pomysł na jednodniowy wyjazd. Pięknie tam. Pozdrawiam;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaka soczysta zieleń. Tylko dodać rzodkiewki, śmietanę i jeść!

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne miejsce na integrację zwłaszcza jeśli firma za to płaci...Niecierpliwie czekam na dalszą relację o tajemniczym miejscu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To piekne miejsce na wszelkiego typu spotkania.
      Za firmowymi nie przepadam, zawsze migam się, jak mogę i skutecznie, z jednym wyjatkiem, który swego czasu zaowocował zdjeciami z Bozkowa i Nowej Rudy, więc - opłaciło mi się;)

      Usuń
  14. wygląda na zacne miejsce. sprawdziłem, gdzie to - niestety noga moja tam nie zawitała ;-)
    ale okazuje się, że kiedyś zawitała do sąsiedniego Radochowa, zobaczyć renesansowy dwór w stanie pod-upadku. ciekawe czy nadal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jestes lepszy, bo ja w Radochowie nie byłam, ale skoro nalegasz, to wpiszę na listę;)

      Usuń
    2. jak to - lepszy? przecież nie byłem w Trzebieszowicach. w ogóle to jestem zły, bo nie byłem jeszcze w tyyyyylu miejscach :-)

      Usuń
    3. No tak, te Trzebieszowice to jest argument;)
      ale w ilu iiiinnych byłeś, no i masz czas, jesteś, hm, młodszy;)

      Usuń
  15. Ostatnie zdjęcie najbardziej mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Opisanie drzew to świetny pomysł! O tym samym myślałam zwiedzając park w Krzeszowicach - niby piszą ogólnie o starym drzewostanie, o gatunkach egzotycznych - ale nie jest to w żaden sposób opisane w terenie. A szkoda!
    Imprezy firmowe z rozrywkami takimi jak na zdjęciach wywołują u mnie dreszcze ;) Ale jeśli ktoś lubi.
    Najważniejsze, że budynek jest ocalony przed zniszczeniem, zadbany. Dostępny.

    Z moich wirtualnych wycieczek Twoimi szlakami wnoszę, że Dolny Śląsk pełen jest zamków, pałaców - niezwykłe nagromadzenie. Nigdy nie będziesz się nudzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opisanie drzew to pomysł mojego męża i bardzo żałuję, że nie zrealizowany;(
      ale może recepcjonista, z którym wtedy rozmawialismy nie przekazał?
      Tylko dlaczego nikt tam sam na to nie wpadł?

      Zamków i pałaców na Dolnym Śląsku rzeczywiście wiele, ale wiesz co?
      wolę podkarpackie i podlaskie chałupki, tęskni mi się i nie moge odczekać się wakacji, może znowu powędrujemy w tamte regiony...

      Imprez typu firmowe organicznie nie toleruje i nie zaszczycam, co odbiło sie nie raz na moim zyciorysie, ale - to mi lotto:)

      Usuń
  17. Miałem okazję tu bywać w dobrych czasach województwa wałbrzyskiego na konferencjach.
    Zawsze jechałem z ochotą zw względu na pałac i jego otoczenie. Ale nie dostrzegłem wtedy takiego piękna i bogactwa drzewostanu w parku jak na Twoich fotografiach. Wiem, ze podziwialiśmy kiedyś rabaty kwiatowe. Zgadzam się z komentatorem, który wskazuje na ogromne bogactwo wszelakiego rodzaju rezydencji na Dolnym Śląsku. Szkoda, że pokaźna ich część została zniszczona. Ale to osobny temat. Pozdrawiam i czekam na Radochow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Radochowa może mi sie uda dojechać jeszcze w tym tygodniu, ale nie chcę zapeszać;)

      Usuń
  18. Fantastyczne zdjęcia i widoki. Bardzo lubię odwiedzać takie zielone zakamarki. Wspaniała reklama tego pięknego miejsca. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam;)
      Takich miejsc jest coraz więcej na Dolnym Sląsku, ale wciąż za mało.

      Usuń
  19. Ładne i ciekawe miejsce, tym bardziej, że nigdy o tym zamku nawet nie słyszałem... :-)
    Muszę kiedyś je odwiedzić. Jak widać i tutaj, i na bloxie, oprócz samego zamku (nawet dość sporego) jest piękny park nadający się do spacerów... :-)
    Również się cieszę, że zamek "nie padł jak inne" ;-)
    P.S. A ja już tęsknię za górami... Niestety mam taki okres, że nie mogę się wyrwać z Wrocławia. :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Park jest naprawdę piękny i bardzo ciekawie położony.
      Korci mnie nocleg w tym hotelu, ale trochę to dla mnie zbyt snobistyczne miejsce...
      A w góry może wybierzemy się w tym tygodniu, przetestuję swoją nogę...

      Usuń
  20. pamietam jak zamówiliśmy z żoną kawę w hotelu Padewils na zamku w Kręgu... smaczna była, ale jak wspomnę cenę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspominasz miejsce, które kompletnie mi jest nieznane, ale zaraz poszukam, oczywiście;)
      Co do ceny - bez komentarza;)

      Usuń
  21. Pewnie mało co z zamku, w tej pięknej budowli, jest zachowanego. A ceny, a jakże zajrzałem, faktycznie do niskich nie należą. Otoczenie parku fantastyczne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdopodobnie, ale park jest naprawdę wart zobaczenia.
      Na szczęście, za spacer nie trzeba płacić;)

      Usuń
  22. Znam tylko ze słyszenia. Ładnie tam, muszę się wybrać. Mam coraz więcej do zobaczenia w okolicach Lądka Zdroju ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okolice Lądku też wydają mi się coraz ciekawsze.

      Usuń
  23. Pałac, park i miejscowość tak piękna, jak trudna w wymowiej jej nazwa;).
    Nie znam kompletnie tych rejonów, w Lądku byłam raz przez trzy dni i cieszyłam się, ze mogę zwiedzić samo miasto, uzdrowisko i pobliskie okolice.

    OdpowiedzUsuń
  24. Veanko, wiesz ile jest miejsc, których nie znam nawet z nazwy?
    strach wymieniac;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Przepraszam, ale trzeba było się więcej o tym obiekcie dowiedzieć jak się już tam dotarło. Zamek ma fascynującą historię. Tę przedwojenną (prawie jak w "Trędowatej" tylko to właściciel zginął w wypadku samochodowym żeniąc się na łożu śmierci z młodziutką aktorką i czyniąc ją jedyną spadkobierczynią) wojenną i powojenną także: (Miller, Żukow, szpital psychiatryczny dla oficerów baaardzo wysokiej rangi).
    Obecni właściciele z ogromnym pietyzmem odrestaurowali każdy najdrobniejszy element. Jest tam najpiękniejsza secesja (Mucha), czego autorka nie raczyła zauważyć i nie chciało jej się sfotografować. Jest tam jedyna taka szklana konstrukcja na świecie stanowiąca kopułę nad dawnym dziedzińcem. Aktualnie szuka się sposobu na odrestaurowanie (zakonserwowanie aby się nie rozsypał po odsłonięciu) i przeniesienie do innej sali pięknego barokowego sufitu odkrytego pod cudownym secesyjnym, którego też nie wolno zniszczyć.
    Park także został zachowany i odrestaurowany. Są tam egzemplarze takich gatunków drzew, których w całej Polsce jest może 2 lub 3 sztuki. Przy tak ogromnym nakładzie pracy i środków jakie z miłością włożyli tam obecni właściciele może nie czepiajmy się barku tabliczek opisujących gatunki drzew (przewodnik by powiedziała).
    Ceny może nie najniższe lecz nie powalające, w końcu to nie schronisko PTTK tylko hotel określonej rangi (ulgi dla zorganizowanych wyjazdów i groupon). Samo zaś zwiedzenie zamku (z przewodnikiem!) to tylko 18 zł od osoby. Ceny zabiegów SPA też wcale nie najwyższe (tak jak średnio we Wrocławiu). W czasie pobytu można zjeść specjalności kuchni japońskiej i obejrzeć, a nawet przymierzyć, kolekcję kimon.
    P.S. W dzisiejszych czasach może warto przed wyjazdem poczytać w internecie coś o obiekcie, który chcemy zwiedzić? Choćby to, że można poprosić o oprowadzenie przez przewodnika?
    Pomyślności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odrobina informacji:
      http://www.youtube.com/watch?v=xJlQ7H2-_Fw&feature=related
      Pomyślności.

      Usuń
    2. Droga Ikko 133, a może tak zanim skrytykujesz, przeczytasz ze zrozumieniem?
      zauważysz np. linki do stron, na których opisana jest m.in. historia pałacu, album ze zdjęciami sprzed 4 lat?

      wczytasz się i zorientujesz, ze nikt tu nikogo ani niczego nie krytykuje, a wręcz przeciwnie - pokazuje, zachęca, promuje?

      Bo nie jest chyba krytyką stwierdzenie, cytuję samą siebie:
      "(pałac) wart jest choćby tylko zobaczenia, jeśli już nie dłuższego, dość kosztownego, powiedzmy otwarcie, pobytu", a jedynie stwierdzeniem faktu, zgodzisz się?

      Podobnie jak sprawa (braku) tabliczek - park jest ogólnodostępny, nie wymaga oprowadzania przez przewodnika, tabliczki po prostu by się przydały i tyle.


      I jeszcze jedno - zawsze czytam o obiekcie, który opisuję, niekoniecznie to wszystko, o czym wiem, piszę na blogu, natomiast zawsze podaję linki do stron, na których tę wiedzę można nabyć czy poszerzyć!

      To jest fotoblog podróżniczy, czyli z przewagą obrazka nad słowem, mający za zadanie pokazanie klimatów mi bliskich, jak sama nazwa wskazuje.
      Jak mi się coś podoba - pokazuję i chwalę, jak nie - pokazuję i krytykuję, po swojemu;)


      Pomyślności też życzę.

      Usuń
    3. Ikka prosimy, nie psuj nam zabawy niewczesnymi pretensjami.

      Usuń
  26. Aaa, to tam park linowy robią! A my się dziwiliśmy, co to za półki dla snajperów ;)

    Jedno z miejsc, o których mam zrobić notkę, tylko nie mogę się za nią wziąć. Hotelik przyjemny. Jeśli dobrze pamiętam, w pobliskim kościele wybijali interesujący sygnał. Tylko stół bilardowy mają krzywy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kościele nie byłam, we wsi jest pomnik ku czci Worcella, widziałeś?

      Usuń
    2. Daleko poza zamkowe mury się nie zapuszczałem. Jakiś pomnik fotografowałem, ale pod kościołem - to chyba święty był. A przy samym kościele zza płotu plebanii psy na mnie tak szczekały, że szybko się zmyłem.

      Usuń
    3. A ja zdjęcia pomnika robiłam 4 lata temu, ale poszły się wietrzyć razem z dyskiem i tyle;(

      Usuń


Wszystkim dziękuję pięknie za komentarze, bez nich blog nie byłby tym, czym, mam nadzieję, jest - rozmową.
Staram się odpowiadać na bieżąco, czasem jednak nie mogę, ale zawsze - chcę;)


A, i czytam komentarze do starych postów:)