Bo nie mogę takiej informacji nigdzie znaleźć, może źle szukam;(
W każdym razie Norowy Dół, do którego docieramy, idąc z Dołu Korzeniowego Górami, jest zapewne jednym z ciekawszych, niestety, mocno zniszczonym, a to za sprawą ulewy, która w czerwcu 1981 roku dno wąwozu,wyłożone kostką granitową, zamieniła w rwącą rzekę i doszczętnie zniszczyła.
Jak można zobaczyć na zdjęciach - doszczętnie i do dzisiaj.
Gdyby ktoś miał wątpliwości, czy akurat w tym miejscu potrzebna jest droga - odsyłam do strony mieszkańca Kazimierza Dolnego, p.Kowalskiego, warto poczytać.
A ja pozdrawiam,
dziękuję pięknie za wszystkie życzenia świąteczne
i zapraszam do Muzeum Przyrodniczego,
już niebawem;
okropnie mi ostatnio brak czasu, zaglądam do Was, z rzadka tylko zostawiając jakiś komentarz, ale to się mam nadzieję, wkrótce zmieni!































































