... wybraliśmy się dziś.
Mieliśmy zamiar zrobić sobie spacer z Sokolca, ale w drodze napotkaliśmy na przeszkodę zwaną rajdem, więc zostawiliśmy samochód na poboczu i weszliśmy na szlak na wysokości Przełęczy Walimskiej.
Ludzi na szlaku na lekarstwo, trochę więcej na Sowie, w drodze powrotnej spotkaliśmy cztery osoby.
Cisza, spokój, cisza, spokój, cisza...
Widoki były;
Na Sowie kaplicę budują, hm...
Pogoda była dynamiczna, można powiedzieć, z przewagą chmur i mgieł - te dwa zdjęcia zrobiłam w odstępie dwóch minut;
zdjęcia są takie o, bo nie chciało mi się targać dużego aparatu, wzięłam małą cyfrówkę.
(Tego ptaszyska tu jeszcze niedawno nie było;
potomni będą naszą epokę zwać czasem kiczu...?)
Zima w górach jest:)






















































