Gdyby ktoś nie wiedział, a na moich zdjęciach nie zobaczył, to informuję uprzejmie, że według rejestru Narodowego Instytutu Dziedzictwa na listę zabytków wpisane są:
- miasto,
- kościół,
- 8 domów w rynku, w tym "dwa mieszczańskie barokowe domy o konstrukcji szachulcowej i drewnianych
podcieniach, przykład starego, ludowego budownictwa
małomiasteczkowego", jak podaje wikipedia.
Z kolei przewodnik Polska Niezwykła zachęca do zobaczenia
tego miejsca, sugerując skojarzenie z zabudową średniowiecznych miast Niemiec - no jakżeby inaczej - i Francji:
"Podcienione domy na rynku w Sulikowie są pięknym przykładem rozwiązań nieznanych w środkowej czy wschodniej Polsce."
Zwabiona tym opisem pojechałam, zobaczyłam i - rozczarowałam się.
Właściwie gdyby nie to, że już się przyzwyczaiłam, że na Dolnym Śląsku zabytki, które nie są własnością firm, spółek, konsorcjów i to z kapitałem obcym, są w stanie agonalnym, a w najlepszym razie złym, to może bym się zbulwersowała, a tak to tylko się deczko wkurzyłam, że znowu i oczywiście mogłoby być pięknie, a jest, jak jest:(
Szkoda.
Do kościołów nie weszłam - w jednym była msza, drugi był zamknięty.
Więcej zdjęć jest
w albumie, gdyby ktoś miał niedosyt...