czwartek, 30 maja 2013

kocham cię malutka...w Zgorzelcu


Do Zgorzelca wybierałam się od dawna, ale jak wspomniałam w poprzednim wpisie, kiedy już się tam znalazłam, okazało się, że część miasta po drugiej stronie Nysy Łużyckiej jest ciekawsza i 
 na spacer po naszej zostało niewiele czasu.Ale gdyby nawet, to nie wiem, czy byłoby co zwiedzać...?
W każdym razie - po kilku uliczkach się przeszliśmy, kilka zdjęć zrobiłam i mam nadzieję, że jeszcze tam wrócę.










Mostem z powyższego zdjęcia przechodzimy na drugą stronę, by wrócić tym ze zdjęcia poniżej, czyli mostem JPII.













całość, przypomnę, do oglądania w albumie, zapraszam nieustająco:)

26 komentarzy:

  1. Bardzo ladne zdjecia, szczegolnie te miejsca nad rzeka bardzo mi sie spodobaly.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście,na zdjęciach prezentuje się całkiem, całkiem, ale, jednak, po tamtej stronie ciekawiej.

      Usuń
  2. Wypatruję zdjęcia udowadniającego, że przez Zgorzelec biegnie Via Regia. A do restauracji w której pierogi ruskie zajadał Nicolas Cage zajrzałaś ?:)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do 'staromiejskiej' nie doszliśmy, zresztą nie wiedziałam, że trzeba;)

      Jakie zdjęcie byłoby wg Ciebie odpowiednie?

      Usuń
    2. Ikroopko :) Takie, które potwierdzi, że to prawda:)

      Usuń
    3. Most Staromiejski, zdjęcie zg12.jpg w albumie na picasie.

      Usuń
  3. Świetna inspiracja dla tytułu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo udany fotoreportaż. A ten napis wysoko na budynku jest rozczulający. Nawet nie razi nieporadność ortograficzna autora. Ten ogonek można mu wybaczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogonek jest do wybaczenia, choć lubimy z;)

      Usuń
  5. Piękne zdjęcia, piękne widoki, fantastyczna prezentacja:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. No bardzo ładne miasto! Może kiedyś znowu zawitam :)
    PS. Na nr 17 ostało się tło po prostowaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyznanie wypisane dużymi literami pokazuje klimat jednego miasta po polskiej stronie rzeki:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyznanie po niemieckiej stronie też było, przypominam:)

      Usuń
  8. I pewnie to wyznanie jest miedzy dwudziestym drugim, a dwudziestym trzecim piętrem? Trochę się to wpisuje w w mój post pt. Wieczność :)
    A w Zgorzelcu byłem raz i to przejazdem na Photokinę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Między parterem a pierwszym pietrem, jesli dobrze pamiętam:)

      Usuń
  9. ...oj, w Zgorzelcu nie jest tak źle, zresztą widać na zdjęciach, że nawet ładnie:)
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama się zdziwiłam, ale Goerlitz ciekawsze.

      Usuń
  10. Bardzo sympatyczne miasto! Urzekająca zabudowa na załamaniu ulicy. Jest gdzie spacerować. Nie wiem, czemu tak podkreślasz "gorszą" stronę- mnie się podoba! :) BBM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest gorsza, jest, nie tak ciekawa i nie tak zadbana.

      Usuń
  11. Niesamowite te kamienice nad wodą.
    Pamiętam relacje z powodzi, kiedy było bardzo groźnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. To już wiem dlaczego właśnie minęła u mnie dwudziesta pierwsza. Wszystko przez ten Zgorzelec :D

    OdpowiedzUsuń


Wszystkim dziękuję pięknie za komentarze, bez nich blog nie byłby tym, czym, mam nadzieję, jest - rozmową.
Staram się odpowiadać na bieżąco, czasem jednak nie mogę, ale zawsze - chcę;)


A, i czytam komentarze do starych postów:)