wtorek, 5 czerwca 2012

Żelazno - zapomniane czy zapoznane?

A może jedno i drugie?
Bo to taka duża, ale zwykła wieś, znana z nazwy wszystkim jeżdżącym drogą krajową nr 33, bo tu odbija wojewódzka nr 392, na Lądek Zdrój i Stronie.

Zwykła, nie zwykła, na pewno ciekawa;
stara, jedna z najstarszych na ziemi kłodzkiej, pięknie położona w Kotlinie, wzdłuż Białej Lądeckiej i wpadającej do niej Piotrówki, otoczona wzgórzami i lasami, w pobliżu gór, a  na dodatek z czterema zabytkami - obronnym kościołem, wieżą też obronną i dwoma pałacami.

Zacznijmy od wieży;
wciśnięta między domy, nieco nimi zasłonięta,
jednak góruje nad otoczeniem.
Legendy mówią, że wybudował ją rycerz, silny
za pięciu, ale historycy upierają się, 
że to nie on, a na przełomie XV i XVI w. rodzina Rueckerów, wójtów z Bystrzycy,  posiadających w ówczesnym Eisersdorf tzw. wolne sołectwo.

Takie obronno-mieszkalne wieże budowali średniowieczni bogacze, którym prawo, czyli władcy zabraniali stawiać własne zamki.
Tym zakazem książęta i królowie zabezpieczali się przed nadmiernymi wpływami swoich feudałów, a ci z kolei, wznosząc obronne wieże, przed swoimi wrogami.

Wieża wysoka jest na cztery kondygnacje;
w dolnej części znajdowały się pomieszczenia gospodarcze, wyżej mieszkalne, jeszcze wyżej gościnne.
W 1646 r. wieżę strawił pożar;odbudowano ja dopiero ok. 80 lat później, dodając dach, tynkując, zmieniając układ pomieszczeń.W czasie II wojny światowej zakwaterowano tu ok.20 więźniów różnych narodowości.
Po wojnie wieża niszczała, aż w 1966 r. odnowiono ją i przekazano miejscowym harcerzom.
Obecnie znajduje się w prywatnych rękach i jest ponownie odnawiana.

 




Vis a vis wieży znajduje się druga obronna budowla, mianowicie kościół św.Marcina.
Kościół, jeden z najstarszych na ziemi kłodzkiej, 
wybudowano prawdopodobnie w pierwszej połowie  XIV wieku,  kilkakrotnie potem przebudowywano i remontowano, a w  XIV lub XV wieku otoczono murem bronnym, który po przebudowie po 1650 r. stracił obronny charakter - zamurowano otwory strzelnicze, wzniesiono nowe bramy i krużganki, a w nich kaplice.

I - zamieszczono w murze ozdobne płyty nagrobne.
Dziś jest ich ok. 100 i mają od 100 do 300 lat!
Ponieważ 'pisane są' gotykiem, obok, już współcześnie, powieszono w kopertach foliowych 
kartki, na których zamieszczono tekst epitafiów, pisany na maszynie;)
    Sam kościół, bogaty w dzieła sztuki - zwłaszcza polichromowana ambona z 1777 r., dzieło Michała Klahra z Lądka - wart jest oglądnięcia, cóż, kiedy był zamknięty:( ...że nie wspomnę o figurze Matki Bożej z Dzieciątkiem na Półksiężycu, uznawanej za cudowną i przyciągającej niegdyś pielgrzymów.


 

 Te płyty są bardzo ciekawym świadectwem epoki, można na nich znaleźć nazwiska różnych mieszkańców, od zwykłych do mniej lub bardziej znamienitych.



 Przed kościołem stoi jeszcze jeden zabytek - figurka św.Jana Nepomucena, jedna ze 142 kłodzkich 'Nepomuków'.


Z daleka i z nieco innej strony kościół i wieża prezentują się tak:



Obok miejsca, z którego robiłam ostatnie dwa zdjęcia stoi pałac, niegdyś należący do rodziny Muenchhausenów...

Ale o tym następnym razem;)

.....

Wszystkie informacje ze źródeł zalinkowanych i przewodnika, z którym się nie rozstaję, czyli jednego z czternastu z serii Polska niezwykła, wyd.Demart.
A gdyby ktoś chciał przeczytać i zobaczyć jeszcze i więcej, to polecam tę stronę.






35 komentarzy:

  1. Polska jest pięknym krajem i szkoda, że tak słabo ją znamy. Sprawdza się porzekadło cudze chwalicie swego nie znacie.
    Dla wielu ciekawsze wydaje się leżenie na plażach Tunezji, czy Egiptu niż ruszenia tyłka i zwiedzanie Polski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam,że wciąż brak mi czasu na wojaże zagraniczne, tyle jest jeszcze tutaj miejsc, których nie widziałam, ze szkoda mi czasu;
      choć, przyznaję, ciągnie;)

      Usuń
  2. Dzięki Tobie chyba wreszcie zawitam w ten region, jakoś kiedyś bywałam, a ostatnio niezbyt po drodze :(, a te krużganki, z miesiąc temu byłam w podobnych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się i już czekam na Twoją relację;)

      Usuń
  3. Ładnie tam. I ciekawie :-)
    A wiesz, że chyba skusiłaś mnie na... Tykocin? ;-) Amen! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo się cieszę!
      Przypomniałeś mi, że miałam zamieścić zdjęcia z Tykocina w duzym formacie, zapomniałam..

      Usuń
    2. A w Drohiczynie byłaś? Bo zapomniałem.

      Usuń
    3. Byłam,byłam, zdjęcia dałam jeszcze na starym blogu.

      Usuń
  4. I dobrze, że ta wieża wciśnięta pomiędzy domy, dla mnie prezentuje się rewelacyjnie. Kościół wspaniały. I proszę ile piękna skrywają takie wsie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda?
      Ile jest takich miejsc jeszcze, życia nie starczy:)

      Usuń
  5. A ja znam Żelazno tylko z tego obiektu, który następnym razem...

    OdpowiedzUsuń
  6. O, wieżyczkę widziałem, ale oczywiście (hmmm) przejazdem. Ale ponieważ wybieramy się w lipcu w okolice Środy Śląskiej, to dzięki za podpowiedź :)
    A przy okazji - czy znasz - a może ktoś z PT. Czytelników - jakąś dobrą pozycję książkowo-przewodnikowo-mapową, dotyczącą tylko Dolnego Śląska? "Polskę niezwykłą" gdzieś mam, ale jakoś średnio mi pasowała, więc wylądowała gdzieś w drugim rzędzie książek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko pamiętaj, że od Środy to trochę dalej niż od Stronia;)

      "Polskę niezwykłą" dlatego tak lubię, że opisuje i wzmiankuje wszystkie miejsca, do których warto dotrzeć, no i jest przy okazji atlasem samochodowym, na pewno masz to samo na myśli, co ja?

      Ale jeśli 'Ci nie pasi', to polecam przewodnik po Dolnym Śląsku Janusza Czerwińskiego, najlepszego znawcy tematu:

      http://ksiegarnia-podroznika.pl/dolny-lask-przewodnik-turystyczny-p-1316.html

      Pytanie, czy go dostaniesz, bo chyba ostatni nakład był ze trzy lata temu, ale poszukaj w necie.

      Usuń
  7. ...ślad przeszłości we współczesności...wbrew pozorom wiele jest tym podobnych śladów, na szczęście!

    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście tych śladów jest jeszcze sporo, ale trzeba się spieszyć, żeby ich nie zatrzeć, póki są;)
      Pozdrawiam;)

      Usuń
  8. wieża w stylu czeskiej Pragi :)fajnie, że ktoś zajął się nią nim popadła w zupełną ruinę, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie mozna jej zobaczyć w środku, ale może z czasem?

      Usuń
  9. Dziękuję za zdjęcia, bo tam nie byłam.
    Znów mi nic innego nie pozostaje, jak tylko pozazdrościć ci takiej fajnej wycieczki. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hanula, Ty też nie siedzisz w domu;)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  10. Cudnie, jak zwykle zreszta. Szczegolnie spodobal mi sie kosciol, a wiec szkoda, ze go nie zobaczylas.
    Widze, ze takze pogoda dopisala, a tutaj "chmurno, durno, nieprzyjemnie" i "az" 10 st.:( Ogrzewanie w domu musialam wlaczyc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia robiłam ponad dwa tygodnie temu, teraz u nas też zimno i też włączyłam dodatkowe ogrzewanie, ale głównie po to, żeby mi pranie wyschło;)

      Usuń
  11. Bardzo mnie zaciekawiłaś tym Żelaznem. Pomysł z przepisaniem epitafiów genialny.
    Niecierpliwie czekam na ciąg dalszy...

    OdpowiedzUsuń
  12. wieża niczego sobie i ciekawie napisałaś:))

    OdpowiedzUsuń
  13. "Polska jest pięknym krajem i szkoda, że tak słabo ją znamy" - ktoś tu skomentował.
    To prawda, ale jak tu poznawać, jak albo muzeum regionalne zamknięte, bo ...pani, a po co otwierać jak nikt tu nie zaglada, albo chwilowo nieczynne bo ... coś innego się tam dzieje, albo trzeba mieć szczęscie by ksiądz otworzył nam i pokazał stary, zabytkowy kosciółek, albo nie można wejści do pałacu/zamku/parku bo tern prywatny...
    Sorry, ze tak sobie ponażekałam, ale na ostatnim wyjeździe miała ze zwiedzaniem "pod górkę";).
    "Warowny kosciół" robi wrażenie, a na wiezy wypatrywałam zamknietej tam księżniczki i się nie dopatrzyłam;))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O muzeach się już wypowiadałam, mniej więcej w tym samym duchu, co Ty.
      Ciekawe, kiedy ktoś zrozumie - ktoś na górze - że bez edukacji, tez muzealnej, nie ma co marzyć o społeczeństwie na poziomie.
      Ale, kto ma to zrozumieć, jak 'na górze' pełno buraków;(

      Usuń
  14. Wieża przyznam szczerze dość wysoka. Nie słyszałam o Żelaznem. Zaciekawiłaś mnie tą wsią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta wieś jest jeszcze ciekawsza, bo ma dwa pałace, o czym za chwilę;)

      Usuń
  15. Budowle kryte gontem zawsze mnie zachwycały, tu- szczególnie piękna architektoniczna bryła. BBM

    OdpowiedzUsuń
  16. Gont dodaje urody nawet tym nieurodziwym, prawda?
    :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nawet nie przypuszczałem że tam tak ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  18. Oooo... bardzo ciekawa ta wioska... Szczególnie wieża bardzo mi się podoba. :-)
    Kilka razy pewnie przejeżdżałem tamtędy ale nigdy jakoś nie zwróciłem na nią uwagi.
    A tak w ogóle to cała okolica jest piękna. :-)
    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też tamtędy przejeżdżam kilka razy w roku, ale przy drodze głównej nie widać, że jest pieknie, a jest.

    OdpowiedzUsuń


Wszystkim dziękuję pięknie za komentarze, bez nich blog nie byłby tym, czym, mam nadzieję, jest - rozmową.
Staram się odpowiadać na bieżąco, czasem jednak nie mogę, ale zawsze - chcę;)


A, i czytam komentarze do starych postów:)