środa, 14 kwietnia 2021

jak wiosna, to wiosna, idziemy do skansenu:)


                Zapraszam do Wygiełzowa,   
do Nadwiślańskiego Parku Etnograficznego; znajdziemy tu przykłady budownictwa drewnianego charakterystycznego dla okolic Krakowa, a dokładniej od Bochni aż po Oświęcim. 

środa, 31 marca 2021

i była zima...

 ... i się skończyła, zatem podsumujmy raz jeszcze;
 kilka (miejskich) spacerów, kilka jednodniowych wypadów w (niewysokie) górki,  jeden wypad kilkudniowy (przedwcześnie zakończony), jedna wieża widokowa (dotąd niewidziana), dwie nowe trasy i szczyty (nie za długie/nie za wysokie),  kilkanaście (jeśli nie kilkadziesiąt) kapliczek, jeden kościół w ruinie (z tajemnicą), innymi słowy - wrażeń może i niewiele, za to z mocnym akcentem końcowym, żeby nie powiedzieć przytupem...

I kilka zdjęć na dowód, że i we Wrocławiu był śnieg (wreszcie) dłużej niż jeden dzień i że nie tylko ja się nim cieszyłam, mimo zmiennej aury,
nad Odrą...

piątek, 26 lutego 2021

*

 No i była zima...

Mam poczucie, że za mało, za krótko, byle jak; nie zdążyłam się nią nacieszyć, a tu prawie wiosna. Co prawda zapowiadają nawrót mrozów, ale śniegu już pewnie nie dosypie, biało nie będzie, szkoda.  Udało mi się kilka razy wyskoczyć za miasto, raz w 13 stopniowym mrozie i pełnym słońcu, raz przy szaro-burej pogodzie na wieżę widokową bez widoków,  zaliczyłam też spacer miejski i podmiejski, innymi słowy - nie narzekam, tylko ubolewam, że tak mało, tak krótko, byle jak...




..............................

piątek, 1 stycznia 2021

2021, czyli zdrowia życzę!

... z wykrzyknikiem,
bo to najważniejsze - było, jest i będzie.
I pomyślności wszelakiej, 
planów i ich realizacji, 
marzeń i ich spełnienia,
i szerokiej drogi, cokolwiek to znaczy.

Niech nam się wiedzie 😊


piątek, 25 grudnia 2020

wszyscy wszystkim ślą życzenia...



 
... wesołych, zdrowych, pogodnych Świąt, a tu trzeba życzyć nam sobie
 
NORMALNYCH

co też i czynię 😊 
Bądźcie zdrowi! 🎄

środa, 9 grudnia 2020

i była jesień, czyli spacerkiem nad Jeziorko Daisy

Świat za oknem jest szary, bury i ponury, termometr pokazuje zero stopni, a internet podpowiada, że odczuwalna temperatura jeszcze niższa :( 
Nie chce mi się nigdzie wychodzić, mimo że obiecywałam sobie spacery dla zdrowia, zamiast tego zalegam z tabletem przed nosem i oglądam ciurkiem, jak leci, seriale, w przerwach zaliczam ebooki lub audiobooki, przeczekuję...
Jest tu ktoś, kto widział turecki serial "Etos"? w życiu nic tureckiego nie oglądałam, ale to nie jest złe, ba, całkiem dobre:) na Netflixie.
W listopadzie udało mi się wyskoczyć za miasto, na małą wycieczkę-spacer w okolice Książa, nad Jeziorko Daisy; byliśmy tu już kilka razy, to urokliwe miejsce, nieoblegane przez turystów, znane raczej miejscowym, czyli głównie wałbrzyszanom. Tym razem było trochę ludzi, wiadomo, galerie handlowe zamknięte, a coś trzeba robić:) Od początku pandemii wzrosło zainteresowanie spędzaniem czasu na świeżym powietrzu, tłumy przeniosły się z miasta w plener, też w góry, co widać najlepiej w tych bardziej spektakularnych widokowo miejscach. Niby dobrze, ale, wiadomo, umiar wskazany we wszystkim, jak mawiają mądrzejsi...:)

poniedziałek, 9 listopada 2020

szukając kolorów, czyli znów w Masywie Trójgarbu



Masyw Trójgarbu to niewysokie, ale malownicze pasmo gór w sąsiedztwie Wałbrzycha, godzinkę jazdy z Wrocławia, świetne na spacer, zwłaszcza jesienny, kiedy człowiek szuka kolorów, bo dużo tu buków i innych liściastych;
 gdyby ten wstęp zabrzmiał komuś (przypadkiem) znajomo, to przyznaję się, skopiowałam go słowo w słowo z własnego posta sprzed dwóch lat 😊 Tak jak teraz szukałam wtedy kolorów (nieco wcześniej, w październiku) i, jak teraz, nie znalazłam zbyt wiele, choć i tak wtedy więcej.

piątek, 6 listopada 2020

listopad albo rowerem po Wielkiej Wyspie

Rower sobie nowy kupiłam:) Tym samym przesiadłam się z trekkingowego na zwykły miejski, z 'łabędziem', czyli mocno wygiętą ramą, która kobiecie w słusznym (sic!) wieku ułatwia zsiadanie i mogę teraz spokojnie i z godnością jeździć na zakupy na osiedlowe targowisko albo do parku i robić zdjęcia. 
No, i robię, robię; pogoda w ostatnich dniach dopisała i trzeba to było wykorzystać, bo za chwilę po kolorach zostanie wspomnienie, a dookoła zrobi się szaro i buro, chyba że spadnie śnieg, w co już chyba nikt nie wierzy...

sobota, 31 października 2020

jutro Święto Zmarłych...

... a skoro nie możemy odwiedzić swoich cmentarzy, 
to chodźmy na te z I wojny światowej, rozrzucone po wsiach, lasach i górach dawnej Galicji, na których zgodnie spoczywają przedstawiciele wrogich armii, rosyjskiej, austriackiej i niemieckiej, często bezimienni, wśród nich też wielu Polaków. 


Nowy Żmigród, cmentarz nr 8

wtorek, 8 września 2020

zobaczyć Łopienkę i... wrócić.



Wróciłam.
To zdjęcie zrobiłam w październiku 2006. Zauroczyła mnie cerkiewka stojąca przy leśnej drodze, w bieszczadzkiej głuszy, ślad po istniejącym tu niegdyś życiu. Dziś w internecie informacji jest wiele, 14 lat temu pisząc, posiłkowałam się przewodnikiem T. Darmochwała: