Zapraszam do Wygiełzowa,
do Nadwiślańskiego Parku Etnograficznego; znajdziemy tu przykłady budownictwa drewnianego charakterystycznego dla okolic Krakowa, a dokładniej od Bochni aż po Oświęcim.
czyli subiektywny przewodnik - po całej Polsce latem, po Dolnym Śląsku i Sudetach przez cały rok, a czasem po czeskiej stronie.. zawsze Hondą;)
Zapraszam do Wygiełzowa,
do Nadwiślańskiego Parku Etnograficznego; znajdziemy tu przykłady budownictwa drewnianego charakterystycznego dla okolic Krakowa, a dokładniej od Bochni aż po Oświęcim.
... i się skończyła, zatem podsumujmy raz jeszcze;
kilka (miejskich) spacerów, kilka jednodniowych wypadów w (niewysokie) górki, jeden wypad kilkudniowy (przedwcześnie zakończony), jedna wieża widokowa (dotąd niewidziana), dwie nowe trasy i szczyty (nie za długie/nie za wysokie), kilkanaście (jeśli nie kilkadziesiąt) kapliczek, jeden kościół w ruinie (z tajemnicą), innymi słowy - wrażeń może i niewiele, za to z mocnym akcentem końcowym, żeby nie powiedzieć przytupem...
I kilka zdjęć na dowód, że i we Wrocławiu był śnieg (wreszcie) dłużej niż jeden dzień i że nie tylko ja się nim cieszyłam, mimo zmiennej aury,
nad Odrą...
No i była zima...
Mam poczucie, że za mało, za krótko, byle jak; nie zdążyłam się nią nacieszyć, a tu prawie wiosna. Co prawda zapowiadają nawrót mrozów, ale śniegu już pewnie nie dosypie, biało nie będzie, szkoda. Udało mi się kilka razy wyskoczyć za miasto, raz w 13 stopniowym mrozie i pełnym słońcu, raz przy szaro-burej pogodzie na wieżę widokową bez widoków, zaliczyłam też spacer miejski i podmiejski, innymi słowy - nie narzekam, tylko ubolewam, że tak mało, tak krótko, byle jak...
... z wykrzyknikiem,
bo to najważniejsze - było, jest i będzie.
I pomyślności wszelakiej,
planów i ich realizacji,
marzeń i ich spełnienia,
i szerokiej drogi, cokolwiek to znaczy.
Niech nam się wiedzie 😊
Rower sobie nowy kupiłam:) Tym samym przesiadłam się z trekkingowego na zwykły miejski, z 'łabędziem', czyli mocno wygiętą ramą, która kobiecie w słusznym (sic!) wieku ułatwia zsiadanie i mogę teraz spokojnie i z godnością jeździć na zakupy na osiedlowe targowisko albo do parku i robić zdjęcia.
No, i robię, robię; pogoda w ostatnich dniach dopisała i trzeba to było wykorzystać, bo za chwilę po kolorach zostanie wspomnienie, a dookoła zrobi się szaro i buro, chyba że spadnie śnieg, w co już chyba nikt nie wierzy...