niedziela, 26 stycznia 2014

zima w Masywie Trójgarbu


Gdyby ktoś miał wątpliwości, czy zima może być piękna,








to mam nadzieję,
 że te kilka zdjęć zrobionych dziś przez mojego męża 
te wątpliwości jeśli nie rozwieje,
 to choć osłabi...
;)


Ja wystraszyłam się, głupia, mrozu i zostałam w domu, 
a teraz żałuję...

poniedziałek, 20 stycznia 2014

między a między

A przedwczoraj, w Górach Sowich, a dokładniej między Bielawą a Polanką Bielawską  a Bielawą było tak:






Podobno bliżej Karkonoszy słońce było cały dzień, ale co tam, mgły też mają swój urok, no, może niekoniecznie, kiedy grzęźnie się w błocie, schodząc na azymut, kiedy się trafia niespodziewanie na drogę, której jeszcze chwilę nie będzie na mapie, ale co to jest dla nas, traperów..
.....
Bonus dla Lavinki - jeśli Ci się spodoba, to bierz:)


niedziela, 12 stycznia 2014

a góry....


 ... wyglądały tydzień temu tak;
jak jest dziś, nie wiem, bo cały weekend przesiedziałam w domu:(
Podobno idzie mróz, ma nawet sypnąć śniegiem, a za chwilę zaczną się ferie, ale część tych, co jeszcze we wrześniu zarezerwowali noclegi w Sudetach już rezerwacje odwołuje i wybiera się w Alpy, bo tam śnieg pewny, a nartostrady przygotowane, tak przynajmniej mówią w telewizorze, no chyba, że kłamią..?
Mnie tam rybka, nie jeżdżę, ale jak ta zima dalej taka jesienno-wiosenna będzie, z tą huśtawką temperatur i ciśnienia i wiatrami, to ja się wykończę;(
Póki co, uciekam w lekturę,
 czego i Państwu życzę, bo jak się nie ma co się lubi, to najlepiej poczytać - nic tak nie poprawi nastroju, jak dobra książka;)

środa, 8 stycznia 2014

jesień to, czy wiosna, bo przecież nie zima...?


Czy tak powinien wyglądać w styczniu park?
Ni to jesień, ni to wiosna, niby słonecznie, a szaro, buro..
 




dzieci powinny śnieżkami się bawić;


biały pies zamiast bałwanka?


Nie wiem, jak Wam, ale mnie ta letnia zima-nie-zima, okropnie doskwiera, jest mi za ciepło, mój organizm buntuje się przeciwko jesienno-wiosennym temperaturom w styczniu.
Mam nadzieję, że spełnią się obietnice prognostyków i zima przyjdzie niebawem.
Wiem, wiem, nie wszyscy tęsknią za mrozami i śniegiem, ale czyż nie one są naturalnym stanem pogodowym o tej porze roku?
Chcę zimy i tego będę się trzymać!

środa, 1 stycznia 2014

Kulesza na stary rok, czyli noworoczne życzenia




Ostatnie dni starego roku spędziłam w Krakowie i do domu wracałam w sylwestra.
Już wjeżdżając na autostradę przypomniałam sobie, że nie mam nic ciekawego do słuchania, więc za bramkami A4 skręciłam na stację benzynową, żeby kupić jakiegoś audiobooka.
Wybór nie był powalający, ale też i oczywisty - co prawda tytuł i nazwisko autorki nic mi nie mówiło, poza skojarzeniem 'skandynawskim', za to nazwisko lektorki tak i to dużo.

Jest ktoś, kto nie lubi Agaty Kuleszy?!
Mnie zachwyca od kiedy ją po raz pierwszy zobaczyłam, czyli od "Pensjonatu pod różą".
Serial 'błahy', ale z niezłą obsadą, niektóre role, to prawdziwe perełki, jak choćby ta Joanny Wizmur, czy właśnie Kuleszy - jeśli ktoś widział, to wie, o czym mówię.

Teraz też -  w roli lektorki jest rewelacyjna!
Co do samej lektury uczucia miałam początkowo mieszane, bo pierwsze dwie godziny zmieściłabym w jednej, najwyżej - autorka bardzo szczegółowo przedstawia poszczególnych bohaterów i sytuacje, zbyt, jak mi się wydawało, przeleciała mi też przez głowę myśl, że tę akurat książkę powinien czytać jednak mężczyzna, ale - po przyjeździe do domu i ogarnięciu się, popołudnie i wieczór sylwestrowy spędziłam głównie na .. słuchaniu "Niewidzialnego":)
Kulesza nie tylko głos ma piękny, ona posługuje się nim mistrzowsko, buduje nastrój równie sugestywnie, co autorka książki.
Polecam, jeśli ktoś lubi kryminały skandynawskie, podwójnie.

A Wam wszystkim tu zaglądającym,
 stale i sporadycznie,
 życzę 
SAMEGO DOBREGO I NAJLEPSZEGO
  w 2014 roku,
a w każdym razie, żeby ten rok był lepszy od poprzedniego, a na pewno nie gorszy.

Nie, jednak - lepszy!

:)