poniedziałek, 18 marca 2019

w marcu, czyli wpis nieco sentymentalny

14 marca 2006 r. popełniłam pierwszy wpis na Moich Klimatach, na platformie blogowej gazeta.pl, łatwo policzyć, 13 lat temu -  na blogu był pierwszym z 832. Wpis był emocjonalny, zdjęcia robione analogowym canonem, temat ulubiony,  Lanckorona.

 29 kwietnia tego roku blox zniknie, a z nim wszystkie blogi. Teoretycznie można temu zapobiec, przenosząc blog na wordpress, praktycznie wygląda to tak, że przenoszą się posty bez zdjęć albo z niektórymi zdjęciami i bez komentarzy, które przecież były integralną częścią postów, ba - czasem ważniejszą i ciekawszą!

Jestem zła?
 Nie, jestem wkurzona, oburzona, pluję jadem pod adresem adminów, którzy lekceważą nas, blogerów, nie dając nam możliwości zachowania kilku, często kilkunastu lat pracy, zaangażowania, po prostu - naszego życia. I nie chodzi mi nawet o likwidację platformy, a właśnie o to przenoszenie blogów - że nie są przygotowane właściwie skrypty i pliki, że trzeba prosić, wręcz dopraszać się o wyjaśnienie i pomoc, indywidualnie, ba - szukać jej gdzie indziej, licząc na uprzejmość obcych osób. 
😒

 

 
 
 

Te zdjęcia w większości mają charakter archiwalny, są zapisem stanu nieistniejącego,  czasu minionego.
...

CHCE MI SIĘ KRZYCZEĆ!

środa, 20 lutego 2019

zima w odwrocie albo pozdrowienia z drogi


... czyli jak lubię 😊
A droga prowadziła
(wczoraj)
 z Krakowa do Szczawnicy
i widać, że zima w odwrocie,

 

choć, 
oczywiście,
 są miejsca,
 gdzie śniegu nie brakuje, 


ba,
 jest go nawet z lekkim nadmiarem 😃


ale jednak, jednak
 wiosnę już widać i czuć...


😃
A ja pozdrawiam serdecznie z Krakowa,
a zaraz z Wrocławia,
i zapraszam,
bo zdjęć mam znowu i jak zwykle multum,
byle tylko entuzjazmu i energii
starczyło, żeby je zaprezentować...
😃

sobota, 19 stycznia 2019

Bochnia zaprasza, czyli Projekt RYNEK nr 5



Bochnia, 
woj. małopolskie, siedziba powiatu, ok. 30 tys. mieszkańców, prawa miejskie od 1253. Rynek - pow. ok. 0,64 ha, odnawiany w latach sześćdziesiątych XX wieku; obecnie trwają tu prace archeologiczne w ramach projektu rewitalizacji centrum miasta..


Wiosną 2017 archeolodzy rozkopali płytę rynku i odsłonili fundamenty starego ratusza, na chwilę, po czym zakopali je, by teraz - grudzień 2018 - znów je odkopać i po ukończeniu rewitalizacji centrum - za dwa lata? - udostępnić mieszkańcom i turystom, pod szkłem, że tak powiem ;) 
Podobno o znalezisku wiedziano 'od zawsze', więc jaki był sens tej chwilowej odkrywki, nie za bardzo rozumiem, ale...:)


Widok na płytę Rynku od strony północno-zachodniej; ten okazały budynek widoczny na wprost, to siedziba Muzeum im.St.Fischera.
Prawą, południową pierzeją biegnie droga wojewódzka nr 965 - ten fragment Rynku nosi nazwę - uwaga, Krakusy :) - Linia A-B :) 
Kamieniczka pod nr 3 jest wpisana do rejestru zabytków, mieści się w niej lodziarnia Grycan, pod dwójką natomiast Dom Bochniaków, czyli Stowarzyszenie Bochniaków i Miłośników Ziemi Bocheńskiej.


Muzeum im. prof. Stanisława Fischera, kiedyś klasztor oo. Dominikanów.

Czytam na stronie muzeum:

"Zrujnowanemu na skutek licznych pożarów klasztorowi przyszedł w sukurs bogobojny i zamożny mieszczanin Stanisław Kowaliński, który darował braciom swój dom położony tuż przy rynku. Zakonnicy przeprowadzając się do nowej siedziby, dokonali modernizacji gotyckiej kamienicy i połączyli ją z sąsiednią. Ślady tego zabiegu są jeszcze dość dobrze widoczne w układzie piwnic muzeum. O likwidacji klasztoru przesądził pożar w 1751 r. Podominikański budynek przejęła austriacka administracja salinarna. Obiekt gruntownie zmodernizowano i przystosowano do nowej funkcji.(...)

W czasach zaborów w budynku starostwa gościli cesarze austriaccy: Józef II, Franciszek II i Franciszek Józef I.Z obiektem tym wiążą się dramatyczne wydarzenia 1846 roku, określane mianem rabacji galicyjskiej. Tu bowiem znajdował się jeden z głównych ośrodków austriackiej intrygi w inspirowaniu krwawych wystąpień chłopskich przeciw Powstaniu Krakowskiemu."

za: www.muzeum.bochnia.pl/

W XX wieku gmach pełnił różne funkcje administracyjne, aż do roku 1959, kiedy to stał się siedzibą Muzeum.

             

Stanisław Fischer, pedagog, badacz historii, autor wielu opracowań na temat ziemi bocheńskiej, działacz i kolekcjoner, z którego inicjatywy i zbiorów powstało w 1959 r. bocheńskie muzeum, obecnie jego imienia.


„Zależy mi mocno na tym, ażeby w bocheńskim muzeum była utrwalona pamięć tych wszystkich zasłużonych bochnian, którzy nie myśleli tylko osobie i swoich osobistych interesach, ale starli się dać z siebie Ojczyźnie i społeczeństwu, ile tylko mogli. Mam tu na myśli i tych, którzy w pierwszej i drugiej wojnie światowej za wolność Polski walczyli, a z których bardzo wielu na różnych polach walk poległo, i tych, którzy pracowali piórem jako uczeni i literaci, i pędzlem i dłutem jako artyści plastycy, i tych działaczy politycznych, społecznych i oświatowych, których wkład w nasze życie kulturalne i gospodarcze był znaczny i cenny (…) A zbieram te wszystkie wiadomości o nich: książki, rozprawy i artykuły nie tylko po to, ażeby w Bochni pamięć tych zasłużonych ludzi utrwalić, ale i ze względów wychowawczych; niech te pamiątki zachęcają młodsze pokolenia bochnian do podobnych wysiłków, do pracy i ofiar na rzecz Ojczyzny i społeczeństwa”.

Z listu Stanisława Fischera do Adama Zechentera napisanego w Bochni, 23 lutego 1962 roku.

Aktualnie w muzeum można oglądać eksponaty z zakresu archeologii i historii Bochni, etnografii i sztuki, m.in. obrazy takich twórców, jak Teodor Axentowicz, Olga Boznańska, Julian Fałat, Jacek Malczewski, Tadeusz Makowski, Włodzimierz Tetmajer, Leon Wyczółkowski oraz artystów lokalnych.

Stanisław Fischer był też autorem prac na temat odrodzenia polskości Śląska Cieszyńskiego.


W centralnym miejscu Rynku stoi pomnik Kazimierza Wielkiego, któremu przypisuje się pewne zasługi dla rozwoju miasta. Za jego to bowiem panowania wybito szyb nazwany Regis, czyli królewski, którego budowa pozwoliła na odkrycie obfitych pokładów solnych i uchwalono przepisy regulujące handel solą, w tym przywileje dla bocheńskich kupców.

Rozwój żupy korzystnie wpływał na rozwój miasta, w tym czasie trzeciego co do wielkości w Małopolsce, z 2800 mieszkańców; rozwijało się rzemiosło, wzniesiono drugi kościół, rozbudowano zamek żupny, najbardziej reprezentatywną budowlę miasta. Prawdopodobnie również za Kazimierza wybudowano pierwszy bocheński ratusz.


Uchwałę o budowie pomnika rada miejska podjęła w 1870 r.,

koszty sfinansowano z budżetu miasta i datków obywateli. Pomnik jest dziełem znanego artysty rzeźbiarza Walerego Gadomskiego. Podczas uroczystości jego odsłonięcia 29 maja 1871 r. obecny był sam Jan Matejko. Wyrzeźbioną w wapieniu pińczowskim, ponad dwumetrowej wysokości statuę króla trzymającego statuty wiślickie umieszczono na neogotyckiej kolumnie, zaś na piedestale – kamienne płaskorzeźby przedstawiające nadanie wspomnianego dokumentu, założenie Akademii Krakowskiej, godło polskie oraz napis; „Królowi chłopków, opiekunowi miast Kazimierzowi Wielkiemu swemu dobroczyńcy, Bochnia 1871”. Pomnik parokrotnie przebudowywano, ostatecznie w 1988 zrekonstruowano cokół według pierwotnego wzoru.Dodajmy, że to z inspiracji Jana Matejki pomnik stanął na bocheńskim rynku


Zabytkowych kamienic przy bocheńskim Rynku jest 7, a raczej było, bo w 2009 r. jedna z nich, ta pod numerem 13, zawaliła się, czyli 'uległa katastrofie budowlanej'. Trochę trwało - dokładnie do 2016 r. - nim miastu udało się znaleźć nabywcę na ruinę i - już jej nie ma.
Zgodnie z wymogami ścisłej ochrony konserwatorskiej, a takiej zabudowa Rynku podlega, nowy właściciel ma obowiązek odbudować kamienicę i to w ciągu 4 lat, co może się uda, bo, jak widać na zdjęciu, w sierpniu 2018 trwały prace.
Sprawdzimy w swoim czasie :)


Rynek 17, jedna z kilku zabytkowych kamienic, na wschodniej pierzei, róg ul.Solnej; w tle widać szyb Kopalni Soli, czynnej jedynie dla ruchu turystycznego i leczniczego. Eksploatowana w latach 1251 - 1990 jest obecnie na liście UNESCO.


W pasażu tej kamienicy mieści się mały sklepik z szyldem znajomym wszystkim urodzonym w XX wieku, jak sądzę :) 


Plany reorganizacji i odnowy centrum miasta przewidują m.in. wpasowanie w pejzaż rynku fontanny multimedialnej, 
na razie mieszkańcy radzą sobie, jak mogą :)



W trakcie przebudowy Rynku planowana jest też m.in. likwidacja parkingów, wymiana nawierzchni placu i zniesienie barier architektonicznych.

Przewidywany koszt całej inwestycji, to ok. 21 milionów zł. Termin ukończenia prac - maj 2020 - raczej na pewno nie zostanie dotrzymany, bo już teraz inwestycja zaliczyła nieprzewidziane przerwy - w czasie prac archeolodzy znaleźli starą drogą i ludzkie szkielety, a co znajdą jeszcze?

Kto to wie... :)

Wszystko zatem wskazuje na to, że zdjęcia, które zrobiłam w sierpniu 2018 mają już teraz charakter archiwalny :)

Wszystkie zdjęcia