czwartek, 11 sierpnia 2016

spod samiuśkich Tater pozdrawiam


... w telegraficznym skrócie;)
Byłam nad morzem, wróciłam, przyjechałam do Krakowa, wyskoczyłam na Orawę, jutro jadę do Łodzi; dziękuję za komentarze, pozdrawiam wszystkich tu zaglądających i pamiętających o mnie; 
odezwę się po powrocie, pokażę, gdzie byłam i co robiłam;
jakby co - zapraszam na fb
;)


środa, 15 czerwca 2016

Medycyna jest sztuką, sztuka bywa medycyną

 

... albo w medycynie
i tak właśnie brzmi tytuł najnowszej wystawy w MOCAKU;
wystawy nie dla każdego, od razu dodam, bo trzeba mieć chwilami mocne nerwy (lub ich brak) albo dużą wyobraźnię (albo jej brak), żeby oglądać to, co pokazują nam artyści.


 
Nie podejmuję się opisu, tym bardziej oceny,
 wszak jestem tylko zwykłym przechodniem, powiem krótko - wrażenia miałam mieszane, ba, z lekka wstrząśnięte, po oswojeniu się jednakowoż z tematem (i jego realizacją), oglądałam sobie wystawę spokojnie, a nawet, chwilami, ze zrozumieniem...
;)


Tak mówi kuratorka wystawy, p.Delfina Jałowik:

"Wystawa skupia się na procesach zachodzących w obrębie ciała, ingerencjach, których w nim dokonujemy. Wynikają one z dwóch powodów – albo chcemy się upiększać, albo próbujemy przedłużyć sobie życie. Kiedy jesteśmy chorzy, interweniujemy, żeby naprawiać ciało. To doprowadza nas do stwierdzenia, że medycyna jest od wieków bardzo istotnym elementem kultury, nie funkcjonujemy bez niej, jesteśmy od niej zależni. Jej rozwój gwarantuje spokojniejsze życie."
I dalej:
"Naszym celem było ujęcie jak najszerszego spektrum zjawisk w obrębie tematu medycyny. Staraliśmy się odnieść do każdego aspektu, który według nas był ważny. Za każdym razem, kiedy dobieramy temat, chcemy się, żeby był on bogaty pod względem treści, symboliki, po którą sięgają artyści. Robimy tak, żeby publiczność mogła z jednej strony przyjrzeć się wieloaspektowości sztuki, a z drugiej – przeanalizować dany problem."


Coś się komuś kojarzy...?


Ta rzeźba wykonana ze skorodowanego żelaza jest naturalnej wielkości odtworzeniem systemu trawiennego człowieka, ta druga pokazuje układ nerwowy człowieka, też w 'całej okazałości'.


Jakby co.
służę oficjalną interpretacją pozostałych prac... :)


Przyznaję, że nie wszystko tym razem widziałam,
 ale jeszcze tu wrócę, 
przecież!
 ... lubię to miejsce:)

 cdn;