Pokazują potęgę przyrody, jak mały wobec niej jest człowiek i jak - paradoksalnie? - wielki, bo panuje nad nią, kruszy jej potęgę, dosłownie, nie w przenośni.
W dwóch byłam w ostatnim czasie;
pierwszy to Babia Dolina na Lubelszczyźnie, rozległy, składający się z kilku wyrobisk, w których niegdyś (podobno od 1644 r.!) wydobywano piaskowiec i wapienie, dziś zarastający, oficjalnie nieczynny, nieoficjalnie - wciąż eksploatowany przez miejscowych, do niedawana nielegalnie, obecnie za zgodą miejscowych władz, jak przeczytałam.
Nad całością góruje wieża, wybudowana z miejscowego kamienia, z której roztacza się widok na okolicę, czyli kamieniołom i Józefów.
Warto na nią wejść, warto obejść cały kamieniołom, robi wrażenie.
Przy drodze warto też zatrzymać się obok pomnika wzniesionego ku pamięci Miszki Tatara, który tu zginął w czerwcu 1943r.
Podstrzegomski kamieniołom jest diametralnie różny od poprzedniego - głęboki i wciąż czynny - wydobywają tu granit znany w całej Polsce i pewnie nie tylko - robi wrażenie potężniejszego, żeby nie powiedzieć groźnego:)
Nieco mnie zdziwiło bliskie, bardzo nawet bliskie, sąsiedztwo domów w strefie odstrzału...
Kilka zdjęć więcej, jak zwykle, w albumach, zapraszam.
......................
Ostatnio jestem bardzo zajętym człowiekiem, niestety;(
Zaglądam do was 'jak po ogień', czasem coś mi się uda wpisać w komentarzach, ale na dłuższą lekturę nie mam czasu, co mam nadzieję, zmieni się w październiku, bo czuję się jak ryba wyjęta z wody:(
Pozdrawiam serdecznie!
................
aneks;
zainteresowanych rozwiązaniem zagadki, co to za koła na polu obok józefowskiego kamieniołomu odsyłam do artykułu o 'Land Art Festiwalu'.





































































