czwartek, 5 września 2013

Żary w szczególe, czyli - miasto, widzę cię!

 

Chodzicie czasem z głową uniesioną w stronę nieba albo przeciwnie, opuszczoną i wzrokiem wbitym w chodnik?
Ja tak i  bywa, że umykają mi różne szczegóły, bo patrzę nie w tę stronę, co trzeba;(
Ale czasem widzę to, na co inni nie zwracają uwagi, ba - spotykam się z reakcjami typu "a cóż w tym dziwnego/interesującego', jak dość eufemistycznie zinterpretuję uwagę pewnej młodej Żarowianki;)
Zanim zaproszę Was na spacer dookoła rynku, proszę - zerknijcie na Żary inaczej;)





























































;)


wtorek, 3 września 2013

żar w Żarach

Nie wiem, czy to widać na zdjęciach, ale żar lał się z nieba, jak przystało na jeden z najgorętszych dni tego lata.Do tego pora była południowa, w podróży czasu się nie wybiera, a jeśli, to w sposób ograniczony;
innymi słowy człowiek ćwiczy się w robieniu zdjęć w 'świetle zastanym' - mówiłam już może, że jestem pod wrażeniem lektury Chrisa Niedenthala 'Zawód fotograf'? On jest mistrzem w tej dziedzinie.

Żary to jedno z największych tegorocznych zaskoczeń.
Dlaczego, właściwie powiedzieć nie umiem, bo żeby poczuć się zaskoczonym, powinno się mieć jakieś oczekiwania, wyobrażenia, a ja w zasadzie żadnych nie miałam, ba - nazwa nie budziła we mnie w ogóle skojarzeń, puste słowo, ot co, może poza miejscem na mapie.
A tu przyjeżdżam i widzę miasteczko pełne kontrastów, zabytek koło zabytku, jeden pięknie odnowiony, drugi pięknie zaniedbany, straszy ruina ogromnego zamku, tuż obok stragany, pusty plac w środku miasta, po którym tylko gołębie spacerują, za rogiem zniszczona kamienica, w której restauracja jak z krakowskiego rynku, obok rynek żarski - przepiękny, z fontanną, którą rajcy wrocławscy powinni byli zobaczyć, zanim naszą pozwolili postawić, itd, itp ...

Ktoś powie - a cóż w tym zaskakującego czy fascynującego?!
No właśnie, co?
Ano nic, bo z fascynacjami, jak z miłością - co tu tłumaczyć?
Jest albo jej nie ma i już:)

Zapraszam na część pierwszą spaceru - przystanek Rynek.


 Pierwszy rzut oka - jest pięknie, nowocześnie...



 i proszę, ekologicznie - przykład idzie z góry, czyli od Urzędu Miasta:)


chciałam dodać - bezdrzewnie, ale przepraszam, kilka drzewek jest;)




Ktoś spyta - a cóż tu robi bazyliszek, w środku miasta?
A proszę, odsyłam do legendy:



Te różowo-zielono-żółte kamieniczki nie wszystkim, jak znam życie, się spodobają...?




Ratusz zapewne wzbudzi większe uznanie?





i jeszcze raz, ostatni...





Tak to teraz wygląda,


 a tak ma za chwilę..



Reklamy, reklamy...


 Ciekawe te 'podcięte' narożniki...




Można przysiąść na ławeczce obok Telemanna,



Wystawy, wystawy;
jedna poświęcona Tadeuszowi Ślusarskiemu, lekkoatlecie, który tu się urodził, a zginął razem z Władysławem Komarem, w wypadku samochodowym,  właśnie minęła 15 rocznica.



 




I jak Wam się podoba?

cdn;