Kiedy przyjechałam tu po raz pierwszy, raptem 9 lat temu, ten dom wyglądał tak.
Rok później zniknął dach,
a mnie strach ogarnął, czym go nowi właściciele zastąpią, bo w Lanckoronie, miejscu absolutnie unikatowym i objętym opieką konserwatorską można sobie pozwolić na coś takiego...
... więc nikogo nie zdziwi, że odetchnęłam z ulgą, kiedy zobaczyłam efekt przemian, a nawet się zachwyciłam...
ul.Świętokrzyska 101
Wewnątrz kafejka, w której można posiedzieć, latem też w ogródku, zjeść przepyszne ciastko 'własnej roboty', wypić dobrą kawę czy herbatę, w przyjaznym dla oka i ucha otoczeniu i takąż obsługą, krótko mówiąc - jest pomysł, jest klimat.
Ode mnie - brawa dla właścicieli.
Ode mnie - brawa dla właścicieli.
Są też spotkania muzyczne, to - awizowane na 5 lipca.
I jak się Wam podoba?
A vis a vis galeria, ale to już jutro:)






















































