czwartek, 14 czerwca 2018

trochę sztuki, czyli o estetyce słów kilka


"Estetyka to piękna obecność znaczenia w dziele sztuki, a nie to, co się podoba! (...)
 Zresztą kto powiedział, że sztuka ma być ładna? Kto to wymyślił? I kto komu wmówił? 
Sztuka współczesna z założenia ma burzyć spojrzenie na pewne sprawy. 
Sztuka musi pewne rzeczy naruszać. 
Po to jest i za to się jej płaci, żeby potrząsała światem współczesnym. I dlatego oczekiwanie przyjemności i ładności powoduje blokadę."


"Do galerii zaprasza się artystów, których prace są estetycznie doskonałe. Natomiast ta estetyka niekoniecznie jest zgodna z przyzwyczajeniami odbiorców, zwłaszcza tych odwołujących się do XIX-wiecznego realizmu. Jesteśmy sto lat do tyłu! Przecież przeciętny widz zachwyca się dopiero impresjonizmem! Estetyczność to efekt oszczędnej, precyzyjnej i dobrze przemyślanej kompozycji."


"... sztuka nie jest wcale wyższym poziomem działalności, tylko formą bardzo prywatnej wypowiedzi, sformułowaną w prywatnym języku. I jest ona przede wszystkim skierowana do samego siebie, bo postawienie własnego komentarza w pozycji czegoś obcego rozszerza nasze poznanie. A dalej to już my, czyli cały ten Artworld, decydujemy, co w danym momencie jest sztuką ważną. Więc to, czy ktoś jest artystą albo czy coś jest dziełem sztuki, nie wartościuje, a jedynie wyróżnia. Artysta, tak samo ksiądz, przyjmuje jakąś linię życia i uprawia swój światopogląd."


"Niewątpliwie artysta nie jest człowiekiem reprezentującym osobowość średnią, skompromitowaną codziennością i przesiąknięta poprawnością. To jest człowiek mający silne wczucie w pewien aspekt rzeczywistości, który widzi ten swój fragment znacznie intensywniej, bardziej precyzyjnie i bardziej boleśnie niż przeciętny człowiek."


...
 
Wszystkie cytaty pochodzą z rozmowy A.Zielińskiej z M.A.Potocką, dyrektorką krakowskiego MOCAK-u. Zainteresowała mnie ta rozmowa, ale przyznaję, że kontekstem do niej lepszym byłyby zdjęcia z wystaw, które już swego czasu pokazywałam.
 
Te dzisiejsze są zapowiedzią relacji z 15 Triennale Tkaniny 2016 i wystawy sztuki współczesnej w MS2 w Łodzi; zapraszam, nie będzie bolało, chyba:)

13 komentarzy:

  1. Cytowane słowa to adoracja publicystyki pod płaszczykiem sztuki.
    Indolencję twórczą próbuje się tłumaczyć rzekomym głębszym przeżywaniem przez artystę rzeczywistości. W kontekście kilku tysięcy lat (do których mamy dostęp w materale historycznym) istnieni sztuki te słowa brzmią, delikatnie mówiąc, curiozalnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym że Potocka jest uznanym krytykiem, kuratorem i teoretykiem sztuki, a za marnych malarzy uznawani za życia byli m.in. El Greco, Monet, Van Gogh czy Vermeer, tak że wiesz... :)

      Usuń
    2. Uznanie uznaniem, może pośmiertnie Potocka wcale nie będzie się nim cieszyć?
      A wymienieni tworzyli PIĘKNO nie "reagowali na rzeczywistość"...

      Usuń
    3. kurator, krytyk, teoretyk = kleszcz i pasożyt na cielsku sztuki, głównie jego ona go obchodzi (bo go żywi!). dla ludzi pracy to marnotrawstwo i zgorszenie.

      sztuka now jest za głupia i za nudna, żeby czymkolwiek potrząsać, a już na pewno nie światem.
      lepiej posłuchać Chopina, poczytać Czechowa, obejrzeć album Brueghela, popatrzeć na maki... wstrząs gwarantowany. :-)

      PS są wyjątki we współczesności, warto ich szukać, ale nie u kuratorów, oni brzydzą się pięknem.

      Usuń
    4. 'nowa' a nie 'now' :-)

      Usuń
    5. Ale ileż można zachwycać się Chopinem czy Brueghlem...
      Nuda, panie, nuda:)

      Usuń
    6. to tylko przykłady, spośród dziesiątków im podobnych. ale, tak, można się nimi zachwycać bez końca, bo mają w sobie tę głębię, której gros dzisiejszej produkcji artystycznej ni ma. a dlaczego? bo prawdziwa sztuka to dwa składniki:...

      ...itd.

      Usuń
    7. Nie kłóce, się, masz rację, z zastrzeżeniem, że "nie to jest ładne, co jest ładne, a to, co nam się podoba', przy załozeniu, że ma być ładne, a jesli nie, to niech (przynajmniej) porusza:)

      Usuń
    8. Dylemat św. Augustyna (bodajże), (cytat z pamięci):"sztuka jest wtedy piękna gdy pokazuje prawdę, chyba że pokazuje Diabła, to wtedy jest brzydka".
      Reasumując.
      Jak w sposób brzydki pokazujesz piękno, lub upiększasz brzydotę to to nie jest sztuką.

      Usuń
    9. Ale bierzesz pod uwage, ze pojecia piekny/brzydki nie sa obiektywne?

      Usuń
    10. Ale intuicyjne i zasadniczo przeciętny człowiek zapytany na ulicy czy coś jest piękne czy brzydkie o ile nie będzie pod presją tej czy innej poprawności bez trudu odpowie i będzie to odpowiedź zgodna z odpowiedziami innych przeciętnych.

      Usuń
  2. Z przyjemnością obejrzałam pokazane przez Ciebie prace, jak też przeniosłam się do tych wcześniejszych. Lubię od czasu do czasu zajrzeć do Muzeum Sztuki Współczesnej, bo wiem, że nie tylko nasycę oczy- wcale niekoniecznie tylko pięknem- ale równocześnie poruszę emocje i myślenie.
    Bywało już tak, że wychodziłam z wystawy zniesmaczona i wściekła, by za jakiś czas poukładać w sobie przeżyte wrażenia i wziąć z nich coś dla siebie. I takie wystawy najdłużej pamiętam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ot, co:) powiem Ci, że lubię niektóre rzeczy oglądać ponownie i po czasie, wlaśnie dla nabrania dystansu.

      Usuń


Wszystkim dziękuję pięknie za komentarze, bez nich blog nie byłby tym, czym, mam nadzieję, jest - rozmową.
Staram się odpowiadać na bieżąco, czasem jednak nie mogę, ale zawsze - chcę;)


A, i czytam komentarze do starych postów:)