wtorek, 25 września 2018

cierpię na niemoc twórczą


lub coś w tym rodzaju
i jedyne na co mnie stać, to pojedyncze zdjęcia na fb.
A przecież to dopiero wrzesień...



26 komentarzy:

  1. Pora wyruszyć na poszukiwania nowych inspiracji. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, Lavinko, sęk w tym, że zdjęć mam od groma i ciut, ciut, tylko na tym koniec, jakby mi ktoś całą wenę odjął:( Z syntezą mam problem;)

      Usuń
    2. oj, znam to uczucie, z tym że akurat u mnie nawarstwiło się więcej przyczyn twórczej czkawki. a tematy są...

      Usuń
    3. Nie da się ukryć, że okoliczności okólne nie ułatwiają, a wręcz utrudniają...

      Usuń
    4. No, że blogować się czasem nie chce, to rozumiem. Ja sobie narzuciłam pewien kierat, po prostu dodać kilka wpisów w miesiącu, a choćby i głupią fotkę nieba. Bo inaczej bym chyba tylko bikestats ciągnęła (na który niezmiennie zapraszam, bo tam najwięcej wycieczek i relacji).

      Usuń
  2. Wpadnij w odwiedziny do Warszawy. Zmiana otoczenia poprawia wiele w oglądzie sytuacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy ja własnie ostatnio ciagle zmieniam otoczenie, niestety stresy idą za mną:(
      Mam wrażenie, że bodźców jest za dużo, tych estetycznie pozytywnych też; nie mam czasu ani nastroju, zeby je jakoś uporządkować, a wrzucać zdjęcia ot tak, to mogę na fb.
      A tak w ogóle, to najchetnie wróciłabym nad morze, w te ostatnio odkryte okolice...

      Usuń
    2. lepiej nie wpadaj do Warszawy. gdy tam ostatnio byłem, to ktoś urwał mi atrapę chłodnicy od samochoda (zaparkowanego na Mokotowie).

      Usuń
    3. Nie wpadnę w najbliższym czasie, nie zanosi się; teraz jestem w Krakowie, ale zaraz wracam do domu, a potem znowu do Krakowa i tak w koło Macieju. A ja chcę nad morze!!!!

      Usuń
  3. Moge jakos pomoc??????

    Niestety u mnie tez niewesolo.
    Trzym sie. Jutro bedzie lepiej;)(Podobno).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko kiedy bedzie to jutro, bo juz chyba bylo:(

      Usuń
    2. Bylo, ale znowu bedzie;)))))))A nawet bedzie pojutrze.

      Usuń
    3. Mowisz? Trzymam za slowo:)))

      Usuń
  4. Rozumiem Cie bardzo dobrze, bo kto jak kto, ale ja nieraz z syntezą miałam problem. Pocieszające jest to, że magiczny czas potrafi to zmienić, lecz nigdy nie przewiduje kiedy konkretnie. Pozdrawiam :) PS> a adres profilu FB możesz podać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ivo, w lewym gornym rogu powinno sie wyswietlac okienko fb.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Za czesto ostatnio, powoli przechodzi w stan permanentny:(

      Usuń
  6. Masz jakiś pomysł, co mogłoby pomóc odzyskać równowagę? Może zmiana na pisanie? Z serca kibicuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta niemoc dotyczy własnie przede wszystkim pisania:( Zdjęć mam całe tony, sęk w tym, że nie mogę ich (i siebie) pozbierać i stworzyć sensownych postów. Tego lata byłam w tylu ciekawych miejscach, że materiału mam na cały rok, a ja wybieram jakieś zdjęcie, wrzucam je na fb i zamykam komputer. A przecież nie wykorzystałam dotąd zdjęć sprzed dwóch, czy nawet trzech lat! Kryzys, który z przerwami ciągnie się już jakiś czas.

      Usuń
    2. To hasło- tytuł i zdjęcia. Dalej już samo pójdzie! Powodzenia! :))

      Usuń
  7. Znam to, znam :) Przejdzie. Ja się w końcu zebrałam dzisiaj.
    Serdecznie pozdrawiam i dobrej jesieni!
    O.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedy mam przeciążenie wydarzeniami, to też nie umiem ich zsyntetyzować. To chyba normalne. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niemoc widze nadal nie odpuszcza?

    OdpowiedzUsuń


Wszystkim dziękuję pięknie za komentarze, bez nich blog nie byłby tym, czym, mam nadzieję, jest - rozmową.
Staram się odpowiadać na bieżąco, czasem jednak nie mogę, ale zawsze - chcę;)


A, i czytam komentarze do starych postów:)