poniedziałek, 12 października 2015

marazm jesienny


I to by było tytułem wytłumaczenia...
;)

43 komentarze:

  1. Zapewniam Cię, że cokolwiek nie powiesz, głupio nie będzie na pewno! :) BBM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kultura osobista, tudzież optymizm, przemawiają przez Ciebie...;)

      Usuń
    2. Eee,tam! Normalna jesienna chandra przez Ciebie przemawia- i tyle! ;) Odpuść! Jeszcze kilka dni i nowa energia będzie jak malowanie! Pogoda zgniła to i ogólnonarodowe rozmamłanie przyszło. Mnie też się nic nie chce, ale udaję, że jest inaczej i trochę pomaga! Trzymaj się i nie dawaj kiepskim nastrojom! Jesienne serdeczności. :))) BBM

      Usuń
    3. To juz nie chandra, to juz całkiem spora depresyjka, ale też nic nowego, przyzwyczaiłam się, tylko czasem jest trudniej...
      Zbieram się, ale powoli:)

      Usuń
  2. nie wie, co, czy nie wie, po co, co?

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszak milczenie jest złotem...
    Pogadać można potem.

    OdpowiedzUsuń
  4. www.youtube.com/watch?v=n03g8nsaBro

    OdpowiedzUsuń
  5. kobietawbarwachjesieni:
    Twoje rozterki są także moimi rozterkami. Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdjęcia rób, a nie takie tam ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, wreszcie ktoś powiedział cos mądrego:)

      Usuń
    2. Nie, wróć - konkretnego:)

      Usuń
  7. Bo z mądrością jest, jak z porodem: chcemy już i teraz, ale nie nadszedł jeszcze TEN właściwy czas.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja to mam tak z blogiem tym pisanym na bloxie, że tysiące myśli, mądrych tematów, pisze w głowie scenariusze i dobrze mi się to wszystko układa, kiedy spaceruje, kiedy leżę tuż przed snem... zawsze nie w porę, a jak chce to przeklepać na ekran to hmmm... pusto jakoś w głowie... więc rozumiem ten stan.

    Poczekam zatem...no a w ogóle to dawaj zdjęcia z ostatniej wyprawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sęk w tym, że nie moge się zdecydowac, od czego zacząć, znów mam spore zaległości, a w głowie mętlik:(

      Usuń
  9. o, przepraszam. ja nie chcę porodu już i teraz. może kiedyś przyjdzie właściwy czas, ale na pewno dziś nie mam na to ochoty.

    OdpowiedzUsuń
  10. o, tak jest! Trzeba przeczekać ten czas, a wena mądrości nadfrunie :)
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przejmuj sie ikroopko. Ja nie mam nic madrego do powiedzenia, pisze wiec glupoty:( I jakos leci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, teraz to dopiero napisałaś, wybacz, głupotę! Chciałabym tak umiec pisać, jak Ty, zwłaszcza te 'głupotki' poetyckie;)

      Usuń
    2. I znowu przewraca mi sie w glowie;))))))

      Usuń
    3. Niech ci się, a co, każdemu się należy odrobinę przyjemności;)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Łatwo powiedziec, trudniej zrealizować...;)

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Po czym poznajesz, czy ktos milczy mądrze, czy głupio...?

      Usuń
  14. Po nocy przychodzi dzień, czy jakoś tak :)

    OdpowiedzUsuń
  15. To prawda, że najłatwiej mówi się głupoty:-)))
    Ale Ciebie to przecież nie dotyczy!!!!

    Pozdróweńki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dotyczy, dotyczy, każdemu się zdarza wszak...?
      :)

      Usuń
  16. wysoko sobie poprzeczke stawiamy ... ;)

    OdpowiedzUsuń


Wszystkim dziękuję pięknie za komentarze, bez nich blog nie byłby tym, czym, mam nadzieję, jest - rozmową.
Staram się odpowiadać na bieżąco, czasem jednak nie mogę, ale zawsze - chcę;)


A, i czytam komentarze do starych postów:)