niedziela, 24 sierpnia 2014

taki widok


... spod Kopca Kościuszki, trafił mi się kilka dni temu, wieczorową porą;
dawniej, dawniej, Tatry widoczne były z Kopca często, dziś rzadko kiedy, choć i tak podobno częściej, od kiedy Huta nie zatruwa powietrza.

Z Wrocławia pozdrawiam
;)

61 komentarzy:

  1. Piękny, aż się wierzyć nie chce, ze powietrze tak się w Krakowie oczyściło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pamietam, że w szkolnych czasach, taki widok był normalny...

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Z perspektywy Warszawy, Wrocławia, a nawet Konina - pewnie, że tak;)))

      Usuń
  3. Kopiec Kościuszki - we Wrocławiu???

    (żart)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choć, jak się zastanowić, to coś w rodzaju Kopca tu mamy, Ślężę...?

      Usuń
  4. Czasem widać Tatry z zamku Lipowiec.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie byłaś w Tatrach???

      Usuń
    2. Dowcipniś;)
      Nie byłam już z kilka, albo nawet kilkanaście lat, niestety.Tego roku miałam plany, jak widać, dalekie;(

      Usuń
  5. 20 września jadę na urlop w Beskidy. Na moich szlakach jest parę miejsc, z których widać Tatry, oczywiście przy ładnej pogodzie. Mam nadzieję, że często będę mieć takie widoki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z Wielkiej Sowy widać kawałek Wrocławia-po prawej stronie Ślęży.Śnieżnik odległy 65 km jest doskonale widoczny z mojego tarasu.
    Pozdrawiam:)


    OdpowiedzUsuń
  7. na szczęście z Pałacu Kultury w Warszawie też widać Tatry.
    atoli, tak samo jak w Krakowie, widok psują bloki.
    w ogóle Polska to przepiękny kraj - wszędzie tam, gdzie nie ma w polu widzenia zabudowy z czasów po roku 1956.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z PK?
      Naprawdę?
      A bloki wiadomo, psują wszystko i wszędzie:(

      Usuń
    2. nie, no. nie naprawdę. nawet Garbu Gielniowskiego nie widać (najbliższych Warszawy wzniesień).

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Ja też, nawet miałam w planach tego roku, ale pogoda przeszkodziła.

      Usuń
    2. Też miałam tatrzańskie plany na lato, może jesienią pogoda będzie łaskawsza :-)

      Usuń
    3. Gdzieś i kiedyś czytałam, że wrzesień ma być piękny (a nawet gorący, co może niekoniecznie, wystarczy ciepły), może się sprawdzi?

      Usuń
  9. Czyli, jak rozumiem, wakacje sie skonczyly?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alez kaganek oswiaty niesc to jest naprawde piekna sprawa.

      Usuń
    2. W literaturze pięknej i owszem;(
      Na szczęście - ostatni rok!!!
      :)

      Usuń
    3. Laba, czyli emerytura:)))

      Usuń
  10. Muszę przyznać, że ja bardzo często rano w drodze do pracy widuje piękne tatry z "Pasternika" zaraz przed wjazdem na Rondo Ofiar Katynia" od strony Katowic. Zaraz przy stacji benzynowej jest luka w zabudowie. Zresztą od siebie ze wzgórz za domem mam piękną widoczność. Spod Doliny Będkowskiej. Drugi punkt, to zaraz za Bolechowicką z góry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ostańców w Czajowicach jest widok, dawałam zdjęcia swego czasu.

      Usuń
  11. Pamiętam kiedyś, hen, hen, dawno temu byłem na pewnej górce na Górnym (hehe) Śląsku, wśród oczywiście kopalni i różnych podobnych ustrojstw, i nagle, gdzieś tam hen daleko, kolega pokazał mi podobny do powyższego obrazek. Do dziś pamiętam opadniętą szczękę, że gdzieś spod Katowic (fakt, że kawałek spod) można zobaczyć góry. Ładnie!

    OdpowiedzUsuń
  12. A to nie jest fotomontaż reklamowy na olimpiadę w Krakowie? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście, Kraków olimpiady organizowac nie będzie!

      Usuń
  13. Mamy tu do czynienia z pewnym fenomenem optycznym - nie o czystość zresztą powietrza tu chodzi ale o jego... rozwarstwienie termiczne. Potrzebujemy warstw na przemian ciepłego i zimnego powietrza. Wtedy ze względu na różna gęstość ośrodków promienie świetlne załamują się i powstaje szczególnego rodzaju "światłowód". W ten sposób z Sudetów widać czasami... Alpy. Z Krakowa Tatry - z Tarnowa i wyższych okolic zresztą też.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alpy? z Sudetów?
      Kiedy, kto i dlaczego?!

      Usuń
    2. Tak,widać Tatry i podobno Alpy-przy hiper niskiej inwersji.(?)
      Widać z góry na którą wybieram się jak"sójka za morze":)
      To Pradziad (Praded) w Wysokim Jesioniku.
      Wysokość 1492 m n.p.m.+ 146,5 m wysokość wieży= 1638,5 m n.p.m.-najwyższy punkt w Sudetach.
      Wieża posiada taras widokowy na wys.73 m.Na szczyt prowadzi asfaltowa droga,wcześniej jest
      schronisko.Super trasy rowerowe i szlaki dla "piechoty"-mostki,kładki itp.
      Kiedy,co,i jak + ciekawe komentarze z linkami:
      "www.dalekieobserwacje.eu/miraz-inwersyjny-tatr-widziany-z-pradziada/"

      A spotkałaś się z Widmem Brokena? Ja tak-tylko nie pamiętam ile razy-i nie wiem,czy będę żył
      wiecznie,czy gdzieś mnie dopadnie w górach ta z kosą:))Niech się przesąd spełnia!!
      Na Wielkiej Sowie Świdnicka Kuria Biskupia buduje kaplicę.Przy kaplicy będą odprawiane Msze Święte przez księży z okolicznych miast i wsi!
      Trwa również remont wieży.Przecież wieża była niedawno remontowana!!
      Do końca października na wieżę wstęp wzbroniony,a potem-PLEBANIA?!
      "pl.wikipedia.org/wiki/Widmo_Brockenu"
      "wielkasowa.eu"
      Polska-dziwny to kraj.
      :)

      Usuń
    3. Na Pradziadzie byłam, ale nie widziałam, niestety.
      O Widmie czytałam, oczywiście, sama nie widziałam, co na szczęście, jak powaznie potraktować przesądy:)

      A co do wieży - to jakiś horror, wierzyć się nie chce!

      Usuń
  14. Gdyby nie te bloki, można by cłlkiem ciekawy gobelin utkać... BBM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bloki sa paskudne, psują każdy krajobraz, nie poradzisz;(

      Usuń
  15. No, niestety! Ludzie też muszą gdzieś przecież mieszkeć i piękno krajobrazu dachu nad głową nie zastąpi. ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, dobrze, że ostatnio jakby moda na niższe bloczki:)

      Usuń
  16. Ależ piękny widok. Dziękuję Ci za to zdjęcie :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałaś prawdziwe szczęście zrobić taką fotkę! Podoba mi się bardzo. Mnie się jeszcze nie udało złapać takiego kadru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udało, fakt, ale chciałabym jeszcze z samego Kopca, może jesienią?

      Usuń
  18. Widok Tatr zawsze przyprawia mnie o wzruszenia, a widok Tatr z Krakowa podwójnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja się wzruszałam:)

      Usuń
    2. A ja odmachuję z Borów Tucholskich! :-)))

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. Przez chwilę, bo wczesniej z Kopca nie było widac.

      Usuń
  20. No to miałaś dużo szczęścia. Piękny widok, zaraz powraca tęsknota za wędrówką w Tatry. Może jesienią uda się jeszcze wyskoczyć w tamte strony ?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, to czekam na Twoje Tatry, jesienne;)
      Napisała mi znajoma na fb, że Tatry widać też przy dobrej pogodzie z wieży ratuszowej!Będę musiała wejść:)

      Usuń
  21. dlatego właśnie szczególnie lubię wczesną wiosnę i późną jesień - w naszym mieście góry rosną wtedy tuż za blokami :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to w ogóle masz dobrze, Tatry i Beskidy na wyciągnięcie ręki, ech;)

      Usuń
    2. powiedziała osoba, która chyba przynajmniej raz w miesiącu odwiedza Sudety...

      Usuń
    3. powiedziała osoba, która ostatnio rzadko bywa w górach, czyli ja:(

      Usuń


Wszystkim dziękuję pięknie za komentarze, bez nich blog nie byłby tym, czym, mam nadzieję, jest - rozmową.
Staram się odpowiadać na bieżąco, czasem jednak nie mogę, ale zawsze - chcę;)


A, i czytam komentarze do starych postów:)