piątek, 9 maja 2014

kawa z widokiem na Śnieżkę, czyli na Grodną i do Staniszowa


... a tydzień wcześniej, zachęceni wpisem na blogu "Góry sercu bliskie "- polecam wszystkim, którzy szukają inspiracji wycieczkowych! - wybraliśmy się w niższe okolice Śnieżki, na Grodną.To najwyższe wzniesienie Wzgórz Łomnickich, nad Sosnówką (vis a vis Królowej Karkonoszy, której stąd zresztą nie widać), zaliczane do Korony Sudetów Polskich.Wchodzi się na nią łagodnie od strony Marczyc;
szlak prowadzi liściastym lasem do grupy skalnej, z której widoki - na zalew Sosnówka, na Chojnik, na stawy okoliczne. Tuż obok całkiem nowożytne ruiny, zbudowane w pierwszej połowie XIX wieku przez księcia von Reuss "romantyczna budowla w formie ruiny gotyckiego zamku z okrągłą wieżą widokową z blankami i dwiema izbami, pełniącymi funkcję schronu myśliwskiego. Jest to pseudogotycka baszta obronna, która w XIX w. stanowiła modne, romantyczne urozmaicenie krajobrazu.", cytuję za wikipedia.pl
To co, zapraszam, ale uprzedzam - spacer będzie długi!







W ruinkach najwyraźniej ktoś się wspina, bo przecie nie wisielczy ten sznur...?


Stąd już tylko skok do Staniszowa, wsi na trasie Doliny Pałaców i Ogrodów;
znajdziemy w niej zabytkowy kościół oraz dwa pałace, w jednym z nich wypijemy tytułową kawę z widokiem na Śnieżkę;)


 Sielskie widoki..?
 krówki przy bliższym podejściu okazują się być rodzaju męskiego...


 a zabytkowy kościółek ma zabytkowe, mało estetyczne sąsiedztwo, aż dziw bierze;(





uważni zauważą 'wpis sponsorowany';
już mówiliśmy, że lubimy fundować nieanonimowo, wpisując się na listę obok wielkich i historycznych:)


ten niby-pałac jest na sprzedaż, ktoś jest chętny?


 A oto i pałac główny, pierwotnie siedziba właścicieli Staniszowa,  wspomnianych książąt von Reuss.
Po 1945 roku w pałacu były różne instytucje państwowe, mi.in. sanatorium przeciwgruźlicze, straż pożarna, obecnie w rękach prywatnych, funkcjonuje jako hotel i spa.
Ciekawostką niewątpliwą jest fakt, że w 2012 roku obiekt uznany został przez prezydenta Komorowskiego za Pomnik Historii i ,jak czytamy na stronie ,"tym samym został włączony do elitarnego grona zabytków o szczególnej wartości historycznej, które stanowią dziedzictwo kulturowe Polski."




Rozległy park jest jednym z pierwszych na Dolnym Śląsku założeń w stylu angielskim, warto byłoby poświęcić więcej czasu na spacer..





 

 

 Rzeźba przedstawia.. Kleopatrę z niewolnikiem:)



 Zmęczeni nieco spacerem, pijemy kawę;)
W drodze powrotnej zatrzymujemy się na chwilę na drugim końcu wsi, przy Pałacu na Wodzie, młodszym o jakieś dwa wieki, teraz też hotelu, który kusi majowymi spotkaniami literackimi i kulinarnymi:)




A my w drogę powrotną, w końcu do domu dobrze ponad sto kilometrów..
I znowu nie udało mi się uwiecznić pól rzepakowych...



65 komentarzy:

  1. zgłaszam się jako chętny na pałac. ile za tę chałupkę? i jak sie właściwie to miejsce nazywa?
    Staniszów za to pięknie odpicowany wraz ze swoimi - hi hi - zabudowaniami folwarczno-gospodarczymi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chałupka może iść za złotówkę, ale może warto pomyśleć ile trzeba w to jeszcze zainwestować, by zbytnio nie zabolała kieszeń:-)

      Usuń
    2. dach ma całkiem przyzwoity, przynajmniej ta część główna, a to już połowa sukcesu. :-)

      Usuń
  2. Srodek Staniszowa, a ceny nie widzialam, niestety, ale jak jestes zdeterminowany, to na pewno znajdziesz;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cześć pałacowa bardzo malowniczo wyglada. Co do sznura to moze to ten od złotego rogu co go pewien cham miał?! A okienko sponsorowane okej, podpis okej, tylko ta "fundatorka" taka flamastrowo nagryzgana, całkiem nieartystycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fundatorzy maja mieć pieniądze, gust juz niekoniecznie;)

      Usuń
  4. przyjemny widokowo spacer - ale ... 'dziw bierze', ze nie wyburzono jeszcze 'mało estetycznego sąsiedztwa' kosciolow?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nas to zdumiało, delikatnie mówiąc.

      Usuń
  5. Po wirtualnym spacerze z Wami też popijaw teraz kawkę :):) Zupełnie nieznane mi (jeszcze?) tereny, więc z wielką przyjemnością obejrzałam i przeczytałam. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ...eh, jak przyjemnie, zieleń, zabytki, kościółek...zazdraszczam :)
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Twoich stronach tez tyle zieleni i zabytków;)

      Usuń
    2. ...tak, ale póki co jestem unieruchomiona w domu, więc ...zazdraszczam :)

      Usuń
  7. Rzepak rzepakiem a spacer po parku też jest coś! :) BBM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ale mam rzepakowy niedosyt..

      Usuń
  8. Przyjemny spacer. W związku z kontuzją chętnie korzystam z takich wojaży :) No i kawa pewnie wspaniale smakowała w takich okolicznościach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zapraszam, a na kawe to do... Krakowa;), na Krowoderskiej jest taka nowa knajpka, w której fajni faceci podaja fajna kawe i jeszcze o niej fajnie opowiadają:)

      Usuń
  9. Trochę znam te miejsca, ale Twoje zdjęcia doskonale oddają ich urok. Kawa w górach smakuje wybornie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W górach wszystko smakuje wybornie..

      Usuń
  10. Też bym brał tę miejscówkę. Ale najpierw musiałbym obrabować bank, a potem zamordować konserwatora, żeby się nie wpier**ał, czyli 2 x kryminał. To ja podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie widzieć tak wyremontowane pałace.Nie wszystkie mają takie szczęście.Jak wygląda pałac w Bożkowie to wiesz-byłaś.Kolejny właściciel to kolejny oszust i sprawa jest w sądzie.
    Była wizja lokalna bożkowskiego zamku.Zachowanie konserwatora zabytków jest także dziwne bo nie chce ujawnić co zastali podczas wizji lokalnej.Pojawiają się nowi chętni na zakup zamku.
    Sytuacja dziwna i patowa !!
    Sarny-kupnem tego dworu był zainteresowany książę Karol,nic z tego nie wyszło.
    Ale dwór kupiła spółka"Masena" z Warszawy i prace remontowe postępują w szybkim tempie.
    Do obecnych właścicieli zadzwoniła z Niemiec córka ostatniego właściciela pałacu-prof.Franza Kopplera,która zainteresowana była odzyskaniem tablicy upamiętniającej śmierć matki,która zmarła w wieku 33 lat.
    Tablica do dziś wisi w dworskiej kaplicy.Pani ta(córka)mówiła bardzo dobrą polszczyzną.Tablica zostanie na miejscu.
    "Zygmuntówka"także wyremontowana,chyba pierwszy raz od zakończenia II W.Ś.
    "www.youtube.com/watch?v=rNQG1cB3c-U"
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale pola rzepakowe...

      A co z pałacem w Roztoce?

      Zygmuntówki dawno nie widziałam, to dobra wiadomośc, będe sie musiała wybrać:)

      Usuń
  12. W Roztoce tak jak w Bożkowie,właściciela z Warszawy wcięło."Plan Balcerowicza"i jego skutki znamy,czyżby to był jakiś"Plan Zdrojewskiego"?
    "www.youtube.com/watch?v=NuBRrTOV7uM"
    Tutaj jest wszystko-prawie:"https://www.facebook.com/HanniSmoke"
    :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawa i atrakcyjna wycieczka. Częściowo po miejscach, które odwiedziłem trzy lata temu. Wokół zalewu Sosnówka jeździłem prawie codziennie. Z drogi są piękne widoki. Ładnie całość pokazałaś na zdjęciach. Zastanawia mnie ten klucz w witrażowym oknie, bo zamka nie widać. Ostatnie zdjęcie bardzo nastrojowe, świetny punkt na malowniczą schadzkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klucz zapewne jest od drzwi do koscioła, czy raczej do jego przedsionka.

      Usuń
  14. Spacer długi, ale za to jaki ciekawy! No i ten Pałac...rozśmieszyła mnie Kleopatra z niewolnikiem:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Z chęcią - polskim zwyczajem - kupię za złotówkę, ogrodzę i dam tabliczki "teren prywatny - zakaz wstępu". Pałac w Polsce to najtańszy sposób poprawy samopuczucia i podniesienia samooceny...
    Po 10 latach takich inwestycji gmina będzie mnie błagać bym odsprzedał komuś za kilka baniek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz?
      Na Dolnym Sląsku ostatnio wystawili kilkadziesiat pałaców na sprzedaz, kilka zostało kupionych, co z tego wyniknie...?
      Albo mamy złe przepisy, albo ich nie egzekwujemy:(

      Usuń
  16. Za sympatyczną "reklamę" dziękuję. Co do Grodnej - to najlepsze widoki są z dróżek na skraju lasu, nad zbiornikiem w Sosnówce. W staniszowskim parku nie byłem, nieodmiennie polecam labiryncik na Witoszy. Rzepaki jeszcze fantastycznie kwitły w ten weekend na Równinie Wrocławskiej pod Masywem Ślęży, też żałuję, że nie stanąłem by uwiecznić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Witosze sie wybierzemy, jest w planach.
      A rzepaki przepieknie widać pod Dobromierzem i nawet się zatrzymalismy specjalnie, ale widoczności dobrej nie było, jakies mało fotogeniczne mgiełki zasnuwały okolice.

      Usuń
  17. Przepiękna trasa, chociaż nie na moje już siły, ale jakby się ją podzieliło ...
    W tym roku też mam niedosyt fotek rzepakowych i magnoliowych, nie zdązyłam;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trasa jest naprawdę spacerowa, no i częśc, tę wsiowa, mozna pokonać samochodem, zachęcam, bo okolica obfituje w pałace, jest gdzie przysiąść na kawę, pospacerowac, przenocować...

      A i w Karkonosze - jak ktos bez kondycji, to wjeżdża wyciagiem pod Śnieżke i widoki ma!
      że hej:)

      Usuń
  18. Pól rzepakowych wszędzie kwitnie moc, i aż żółto sie w oczach robi, zwłaszcza, gdy sie jedzie pociągiem! :-))))

    OdpowiedzUsuń
  19. I znowuż się schodziłam z Tobą od samego rana!!!! Serdeczne Ci za to dzięki!
    A pola rzepakowe to ostatnio podziwiałam jadąc pociągiem z Warszawy do Ciechanowa - na wernisaż wystawy obrazów znajomej blogerki-malarki.
    Cudnie jest dookoła.
    Serdeczności :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to fajnie, jak człowiek nie jest sam, dzięki:)
      Uwielbiam rzepakowy krajobraz, nawet zapach polubiłam, choc nie jest, umówmy sie, kwiatowy:)

      Usuń
  20. Załóżmy fundację, zróbm ściepę i kupmy jako organizację. Resztę sfinansują fundusze unijne, które zdobędziemy na remont ;)

    I bardzo mi się podoba sformułowanie "kawa z widokiem"!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lavinko, to do roboty, jestem za;)

      Usuń
  21. Bardzo przyjemne okolice :)
    Ja mam pola rzepaku pod nosem, nawet z okna je widzę i też ani jednego zdjęcia w tym roku nie zrobiłem ;) Ale jakoś specjalnie nie żałuję, bo już mi się rzepak "przejadł" fotograficznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, zazdroszczę Ci tych widoków, ale Ty to wiesz, powtarzam się;(
      :)

      Usuń
  22. Dolny Śląsk ma tyle do zaoferowanie, nieważne ile razy się tam było zawsze można coś nowego znaleźć. :)
    A rzepak nieważny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, która dotyczy nie tylko Dolnego Śląska;)

      Usuń
  23. Fajne te widoki z Grodnej. Może kiedyś dane mi będzie i stamtąd zobaczyć Śnieżkę, chociaż na razie wolę trochę inne cele :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. ładne zdjęcia i ciekawe miejsca:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ivo, mysle, że by Ci sie tu, czyli w Dolinie Pałaców i Ogrodów, podobało!

      Usuń
  25. Bardzo mi się tam podoba, widoki rewelacyjne, ja bym chciała taki dworek (marzenie nie do spełnienia ale takie mam) troszkę jednak daleko od moich Kaszub :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Chyba załapałam i jestem! Pozdrawiam! :)))

    OdpowiedzUsuń
  27. Udany spacer. Bardzo mnie zachęciłaś do zaplanowania wycieczki w tamte rejony ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobry pomysł, powodzenia;)

      Usuń
  28. kobietawbarwachjesieni:
    Zdjęcia cudo. Dzięki Tobie poznaję nowe okolice.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo się cieszę, zapraszam nieustająco:)

      Usuń
  29. miejsce fajne, a co do rzepaków to już po terminie chyba, bo zaczęły się zielenić.

    OdpowiedzUsuń
  30. To teraz będzie próba mikrofonu.....

    OdpowiedzUsuń
  31. Urokliwe miejsca. Mogłoby w koncu przestać lać bo już mnie ciągnie na jakąś wycieczkę pieszą lub rowerową :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno w przyszłym tygodniu ma być lepiej, nawet upały zapowiadają, niestety:(

      Usuń
  32. Bardzo lubię te okolice, zwłaszcza dotknięte taką wiosną ;) To moje rodzinne strony i chyba dlatego za rzadko tam bywam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to masz szczęście, masz gdzie wracać;)

      Usuń
  33. W okolicach tego zameczku na Grodnej byłem kilka razy na koloniach (dawno temu).
    Tak więc trochę znam te rejony... Cała okolica jest bardzo ciekawa.
    Na pewno warto się tam wybrać i to nie tylko na parę godzin. :-)
    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń


Wszystkim dziękuję pięknie za komentarze, bez nich blog nie byłby tym, czym, mam nadzieję, jest - rozmową.
Staram się odpowiadać na bieżąco, czasem jednak nie mogę, ale zawsze - chcę;)


A, i czytam komentarze do starych postów:)