niedziela, 12 listopada 2017

11 Listopada, czyli komu potrzebny zamknięty kościół?


 Każdy świętuje, jak mu w duszy gra,  ja wybrałam się wczoraj na Powiśle Dąbrowskie; 
celem był Breń, ale po drodze zahaczyłam o Olesno, całkiem sporą wieś, z całkiem zamożną zabudową (tak na oko), całkiem interesującym pomnikiem - równolatkiem krakowskiego, ustanowionym w 500 rocznicę bitwy pod Grunwaldem, całkiem okazałym kościołem.
I co?

I niech mi ktoś wytłumaczy - wielki kościół, wielki parking, wielka, chciałoby się rzec, historia, wielki dzień, a - drzwi zamknięte! Przez szybkę można popatrzeć,
owszem, ładnie...


... tylko komu i po co kościół, w którym pomodlić się można przez szybę?
A może by tak, zamiast chronić kościoły przed wiernymi, niechby i tymi, co zamiast po skupienie, zaglądają tu po mienie, otworzyć na stałe, dzień i nocą, a te wszelkie dobra, o które tak się księża martwią, żeby ich ktoś nie uszkodził i nie ukradł -  zamienić na konkretną pomoc potrzebującym?

.............
cdn;

42 komentarze:

  1. No właśnie.. zadaję sobie to samo pytanie, kiedy obijam się od drzwi/kraty/szyby kościelnej. Kiedyś zadałam to pytanie jednemu w czerni, odpowiedział, że tu się modli a nie fotografuje. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. pusty wielki parking - trafilas do raju na ziemi ... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, ilu wiernych dotarloby na msze, gdyby nie bylo miejsca do parkowania;)

      Usuń
  3. wolałbym, żeby kościoły były otwarte, ale rozumiem przyką konieczność zamykania ich. co zaś do wyprzedaży mienia ruchomego, to doprawdy nie wiem, kto skusiłby się na jakiś ornat czy monstrancję... co innego np. sprzedaż diecezjalnej floty, ale jej akurat nie trzyma się po kościołach ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To sie roznimy, bo powiedz mi, po kiego diabla, musi kapac zlotem w kosciolach? I od czego sa kamery, wizjery, alarmy? Po co wiernym do szczescia cenne malowidla czy rzezby na scianach kosciola, zamiast w muzeach? Po co to "bizancjum" katolickie? Zbliza wiernych do Boga?!

      Usuń
    2. - powiedz mi, po kiego diabla, musi kapac zlotem w kosciolach?
      prawdziwym? :-)
      - I od czego sa kamery, wizjery, alarmy?
      to też koszt, no nie? dorzucisz się? ;-)
      - Po co wiernym do szczescia cenne malowidla czy rzezby na scianach kosciola,
      żeby było na czym oko zawiesić w czasie nabożeństw ;-)
      - zamiast w muzeach?
      te i tak już pękają w szwach.
      - Po co to "bizancjum" katolickie? Zbliza wiernych do Boga?!
      to był element strategii marketingowej między soborem trydenckim w XVIw. a watykańskim w XXw. - krótko mówiąc: kontrreformacja.
      teraz to... wiadomo: post-neo-modernizm, pożal się Boże ;-)

      ja tam lubię bombastyczny barok.

      Usuń
    3. Nie lubię baroku, nie lubię przepychu, kościół powinien być dla ludzi, a miejsce zabytków widzę w muzeach. Ale nie dajmy się zwariować, nie chodzi mi przecież o to, zeby ołtarz Wita Stwosza był w Muzeum Narodowym, nie daj boże, w Warszawie;)Chodzi o to, że jest przerost formy nad treścią, z tym się chyba zgodzisz?
      I naprawdę uważam, że kościół powinien być otwarty, zabezpieczony kamerami, ewentualne dobra kuszące złodzieja ewentualnie zabezpieczone, a że to kosztuje? Pewnie, ale niechby ksiądz jeździł do pracy np. oplem, a nie mercedesem, czy porsche, a już by na monitoring starczyło... :)

      Usuń
    4. ten przepych też jest dla ludzi, nieprawdaż?
      zresztą, przy takiej podaży kościołów każdy może znaleźć coś dla siebie, co mu estetycznie odpowiada.
      o pojazdach zaś już się wypowiedziałem - taka koncepcja jest bardziej realna niż wyprzedaż substancji zabytkowej ;-)
      last but not least, kościoły są otwarte w określonych porach, a jeśli nie uda się 'wtrafić', to:
      sadrzeczy.blogspot.com/2015/10/boguszyce-koscio-malowany-renesansowo.html

      Usuń
    5. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, ze pomysł otwarcia kościołów 24 godziny na dobę jest czysta abstrakcją. Ja nawet nie myśle o tym, jako pomysle, bardziej o idei - kościół jest, zdaje się, z założenia miejscem skupienia, modlitwy, spotkania z bogiem, i tym podobne (ideały:)), więc powinien być otwarty, dosłownie i w przenośni, a na pewno od rana do wieczora. I tym bardziej w miejscu, gdzie nie ma obok innych. I naprawdę nie zyjemy w baroku, kościół nie musi kipieć złotem, tudzież innym bogactwem, na które łakomią się niewierni wierni; a jesli jest coś cennego, mozna to zabezpieczyć. Sczęsliwie, ja potrzeb duchowych w tym względzie nie mam, sprzeczam się dla idei.

      Usuń
    6. Eryk, ze mną czy z Er-em?
      :)

      Usuń
  4. Byłam kiedyś na mszy niedzielnej w Wiśle w protestanckim kościele. Bardzo skromniutkie wnętrze. Natomiast katolickie kapią od przepychu. To symboliczne, że u nas wszystko na pokaż. I głównie tylko na pokaz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hurra patriotyzm, hurra katolicyzm, a w dole Wisła płynie...
      ;)

      Usuń
    2. my, Polacy, lubimy oceniać, byle tych innych ;-)

      (i ze wszystkich nacji najbardziej lubimy sobie pojeść i pospać © Emilia Prosół)

      Usuń
    3. Wedle Marcina Lutera: Liczy sie slowo, nie klamoty 😉

      Usuń
  5. Coraz częściej spotyka się takie zamknięte kościoły. Także w Warszawie.
    Znak czasów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, Stokrotko, ale nie jest to chyba w porządku, ze tzw. domy boże zamyka się przed wiernymi; jak ktoś wierzy i ma potrzebę modlitwy w domu bozym, to nie powinno się przed nim tego domu zamykac.

      Usuń
    2. Nasz kościół zbeszczeszczono dwa razy i teraz jest zamykany do przedsionka. Ludzie stają się coraz bardziej bezkarni
      Ana

      Usuń
    3. Ala zamykanie nie jest rozwiązaniem problemu, jak sądzę.

      Usuń
  6. Skoro już wydano kasę na odnowienie i infrastrukturę (często ze składek społeczeństwa lub subwencji państwowych) to warto by udostępnić te wnętrza do obejrzenia. Można też, wzorem Czech wprowadzić drobną opłatę za wejście do kościoła. Wolę zapłacić kilka złociszy, ale zobaczyć interesujący kościół niż pocałować jego klamkę po przejechaniu nieraz kilkuset kilometrów. Zwykle i tak się coś wrzuca do skrzynki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Istnieją wytyczne nakazujące zamykanie kościoła (i udostępnianie tylko przez kratę albo szybę)bo złodzieje fotografują a potem kradną wyposażenie. Nie śmiejcie się, ale widziałam papierek na własne oczy. A ponieważ namiętnie fotografuję kościoły i cmentarze bardzo często wpadam w tarapaty, pod kościół policja potrafi zajechać w kilka minut.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przedsionek otwarty, reszta... No cóż.
    A gdyby tak pozamieniač te wszystkie dobra,zabytki, obrazy, rzeźby na pomoc potrzebujacym... Ależ było by fajnie, że przy okazji szlag trafił by circa about 90% dóbr kultury i sztuki w Polsce to juz przecież pikuś...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ps. W Brniu to do parku? O tej porze roku to raczej tam mega urokliwie nie jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawód na całej linii:(

      Usuń
    2. Za to wiosną... Byliście na "okopach szwedzkich" czy tyko w parku?

      Usuń
    3. Zawiodłem się. Okopy szwedzkie mam dawno na liście i wciąż nietknięte...

      Usuń
  10. Kościoły chyba w większości są pozamykane /w mojej miejscowości też/ a opcja pomocy dla potrzebujących bardzo do mnie przemawia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, że Ty mnie zrozumiesz:)

      Usuń
  11. Pomysł z pomocą potrzebującym wspaniały. Ale niestety nie w tym kraju :(
    Przynajmniej jak muzea mogłyby te kościoły funkcjonować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że nie u nas. U nas najbiedniejszy jeszcze księdza wspomoże, bo przecież nie na odwrót....

      Usuń
  12. Mi po prostu szkoda benzyny i do kościołów nie jeżdżę w tygodniu tylko w niedziele i święta, bo nie lubię odbijać się od klamek. Nie mam nic przeciwko wprowadzeniu drobnej opłaty za wstęp, ale żeby w tygodniu też można było zwiedzić i ewentualnie jakieś materiały kupić.
    Co do wystroju to nie lubię tych świątyń "kapiących złotem", jednak lubię jak jest ładny wystrój, wówczas jest na czym oko zawiesić, a przy okazji zdjęcie zrobić. Najbardziej lubię zwiedzać drewniany kościoły, bo one mają swój klimat.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale w niedziele są msze, nie lubię przeszkadzać, zresztą czasem po prostu jest się w okolicy i się zagląda;) A drewniane kościółki sa ponad wszystko:)

      Usuń
  13. Te kościoły nie są pozamykane przed wiernymi, tylko przed złomiarzami niestety. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ale wychodzi na to, że i wierni też całują klamkę.

      Usuń
  14. Jesienna:
    Też nie podoba mi się zamykanie kościołów.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś normą było, że kościół pozostawał otwarty, ale i ludzie czasami mieszkań na klucz nie zamykali. A teraz takie czasy, że wszyscy się grodzą i zamykają...

    OdpowiedzUsuń


Wszystkim dziękuję pięknie za komentarze, bez nich blog nie byłby tym, czym, mam nadzieję, jest - rozmową.
Staram się odpowiadać na bieżąco, czasem jednak nie mogę, ale zawsze - chcę;)


A, i czytam komentarze do starych postów:)