wtorek, 19 maja 2015

dolnośląski przerywnik, czyli Wrocław muralami stoi

Ile Wrocław ma murali?
 To jest liczba zmieniająca się ciągle, teraz około 70, jeśli zawierzyć mapce, którą TU można znaleźć; nie wiem, jak często jest aktualizowana, być może da się to sprawdzić na blogu i stronie fb, które muralom są poświęcone. Sporo zdjęć jest też na stronie znanej każdemu miłośnikowi miasta, czyli na Wratislaviae Amici


Jednym z pierwszych murali jest ten na rogu ulic Wyszyńskiego i Sienkiewicza;

"Projekt pierwszego murala został wyłoniony w drodze konkursu Muralia 2006. W rywalizacji plastycznej wzięło udział blisko 190 projektów. - Dzięki wspieraniu akcji Murale przedstawiciele firmy Baumit mogli również oddać swój głos podczas typowania zwycięskiego projektu. - Prace były bardzo różne, ale łączyło je kilka punktów - mówi Aleksandra Witkowska - szefowa działu marketingu firmy Baumit. - Projekty nie mogły naruszać godności ludzkiej czy ranić przekonań religijnych lub politycznych. Konkurs skierowany był do młodych twórców, a w szczególności do studentów Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu."


Następny znajdziemy tuż obok, po drugiej stronie skrzyżowania, a gdyby pochodzić po okolicznych podwórkach, to jeszcze kilka innych.
 Mnie bliżej było do tych na ul.Wittiga, czyli na Tekach, akademikach Politechniki Wrocławskiej, ale przyznam, że jak duże były moje oczekiwania, tak równie wielkie rozczarowanie..





Temat pociągnę, jak mi zdjęć wakacyjnych zabraknie, na co, jak na razie się nie zanosi, albo jak teraz, 'przerywnikowo'. Za kilka dni obieram kierunek Kraków, może znów uda mi się Mocak zaliczyć - nowa wystawa jest - a potem wreszcie wrócimy do Bydgoszczy.

Na marginesie - podobno Kraków nas goni, powstała inicjatywa "101 murali dla Krakowa", ale chyba jest jeszcze daleko w lesie... Wrocław górą, póki co;)
....
A, i warto zerknąć tu:

 www.pospoliteruszenie.com

55 komentarzy:

  1. Witaj:) Każde miasto staje się ciekawsze, gdy artyści wychodzą ze sztuką na ulicę i malują wielkie obrazy na ścianach. Pod warunkiem, że są to obrazy, nie mazy ...U nas murali nikt chyba nie liczył, ale jest ich nie mało, w tym jest seria tzw. społecznych, kiedyś pokażę ...
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Murale zyskują sobie coraz więcej zwolenników, ładny mural rozjaśnia przestrzeń miejską, często przecież szarą i smutną; chętnie zobaczę te gorzowskie;)

      Usuń
    2. ...pokażę, za czas jakiś te społeczne, za innymi musiałabym się nachodzić, a zdrowie nie te...jeszcze ...

      Usuń
  2. Dobry mural nie jest zły - jestem za!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, więcej nas jest:)

      Usuń
    2. Hm, ciekawym, czy jest szlak warszawskich murali?

      Usuń
  3. Natomiast częściowo zasłonięty kontenerami na śmieci albo stojakami do rowerów traci znacznie na swojej wartości i uroku. :(( BBM

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobny do tego z drugiego zdjęcia mural jest w Tarnowie - muszę kiedyś wrzucić na bloga

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo lubię murale, niestety u nas szybko niszczą je wandale :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, może nie znają się na sztuce?

      Usuń
  6. I ja lubię murale, zawsze na nie zwracam uwagę! A czy Krk będzie miał ich więcej od Wro? to się okaże;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Inicjatywa ciekawa, pomysły także czekam na cd... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale Wroc i tak chyba za Łodzią? ;p
    Jakie jeszcze plany na Krk?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie;
      znalazłam mapkę - http://www.galeriaurbanforms.org/ - możesz porównać.
      Natomiast na pewno kiedyś było tam więcej murali, ale to jeszcze za PL-u, no i przez chwilę największy mural na świecie, teraz jeden z.

      http://www.murale.mnc.pl/

      Plany krakowskie trochę zalezne od pogody:(

      Usuń
  9. Sama nie wiem..... uwazam, ze sporo tych murali zwyczajnie szpeci miasta i niekoniecznie sa to dziela sztuki. Wiem, ze sa wyjatki. Na szczescie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, mam też wrażenie, ze niektóre malowidła nazywane sa 'muralami' nieco na wyrost, zreszta podobnie jest z graffiti - czasem to dzieło sztuki, czasem bohomazy.

      Z wrocławskich najbardziej lubię ten:
      http://m.wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,106542,9880888,_Cud_na_Gaju____najpierw_byly_wystapienia_i_wiece.html

      A tak ogólnie, to chyba te z Łodzi biją nasze na głowę...:
      https://www.google.pl/search?q=%C5%82%C3%B3d%C5%BA+murale&biw=1600&bih=741&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=z01cVayXOsinsAGOoYCQDg&sqi=2&ved=0CB8QsAQ



      Usuń
    2. No wlasnie. Generalnie nie lubie jak kazdy robi sobie z przestrzenia publiczna co tylko zechce. A efekty MUSIMY "podziwiac" wszyscy:(

      Usuń
  10. Świeże i zadbane są super. Gorzej wyglądają po 3-4 latach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super są, jak z pomysłem, dobrze jak jeszcze zrozumiałe nie tylko dla autora;)

      Usuń
  11. sehr interessante Gestaltung der Häuser und sogar ein Foto für den Fahrradblog ist dabei, das freut mich ganz besonders. Danke für das Zeigen.

    e.b.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Es gibt viel mehr, aber ich habe keine Fotos, zur Zeit.
      Vielen Dank fur den Besuch:)

      Usuń
  12. Tyle po Wrocławiu chodziłam i żadem mi się nie trafił. Muszę przy następnej wizycie bardziej się rozglądać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo one sa porozrzucane, a Wrocław, jak wiesz, jest rozległy; nastepnym razem i z mapka w ręce;)

      Usuń
  13. Herbaciarnia20 maja 2015 21:24

    Ciekawe. Jest na co popatrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten pierwszy bardzo lubie, pracowałam niedaleko i często miałam okazję sobie go ogladac.

      Usuń
  14. Z krakowskich takich większych realizacji pamiętam chyba tylko trzy: historię miasta tuż przy kładce prowadzącej na kopiec Krakusa, historię odsieczy wiedeńskiej na wiadukcie przy 29 Listopada (jakie udane karaceny husarskie!) a najbardziej lubiłam smoka na murach nad Wisłą, ale obawiam się, że dożył już swoich dni i czymś go zastąpiono, a szkoda. A ze starszych kojarzę Miraculum tuż przy dawnym dworcu PKS, takie wspomnienie z najdawniejszych wyjazdów do Krakowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będe musiała połazić po Krakowie i poszukać; ale na razie siedze we Wrocławiu, wyjazd się przesunął, chyba poczeka do wakacji:(

      Usuń
    2. Oj, to szkoda... Pocieszam, że teraz pogoda bardzo niepewna i czekałyby Cię deszczowe spacery.

      Usuń
  15. W Warszawie już nawet była walka o zostawienie muralu, który chciano zastąpić innym. Była też walka o przywrócenie zamalowanego muralu.

    Historia miasta się toczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mural, który prywatnie nazywam "żołnierzyki", ostał się. Niestety nie umiem wklejać linków do Google Street View, od ich ostatnich zmian, bo bym pokazał.

      Usuń
    2. To wklej 'normalny' link, a ja sobie w street view wejde.

      Usuń
    3. Chodzi chyba o to: https://goo.gl/maps/VlTOx (na razie zostaje)

      Usuń
    4. Bardzo ciekawy, dlaczego mieliby go zlikwidować?


      Usuń
    5. Bo był inny, moim zdaniem lepszy pomysł na to miejsce. Chociaż w sumie rozumiem i zastanawiam się czemu od razu wybrali to konkretne miejsce, scian przecież innych wiele. O tu rozwiązanie zagadki: http://rytmwarszawy.pl/aktualnosci/zolnierze-przy-siennej-zostaja-oswiadczenie-instytutu-teatralnego/

      Usuń
  16. kobietawbarwachjesieni:
    Jeśli murale są zadbane, konserwowane, to proszę bardzo. W innym wypadku, nie.

    OdpowiedzUsuń
  17. uuhy.com/html/26166.html

    Podobają mi się właśnie takie,wymagają większej wyobraźni przestrzennej.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem wielką fanką murali. Oczywiście, co zawsze podkreślam, mam na myśli Murale a nie a nie bazgranie po murach. Ten na drugim zdjęciu najbardziej mi się podoba :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na fb znalazłam stronę łódzkich murali - zerknij:
      https://www.facebook.com/LodzkieMurale

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. Są ciekawsze, pokaże je przy jakiejś okazji.

      Usuń
  20. Wydawało mi się, że w Łodzi jest bardzo dużo murali, tu się okazuje, że niewiele ponad 30 sztuk i nie jestem pewien, czy wszystkie nadal istnieją. Do Wrocławia i 70 sztuk naprawdę nam daleko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdaje sie, że w Łodzi było ich dużo więcej, jeszcze za PRL- u, z tym, ze wtedy nikt tego nie nazywał i nie traktował, jak sztukę...?

      Usuń
  21. A ja z kolei za muralami az tak nie przepadam. Większość jest w nie mojej estetyce ;) Choć zdarzają sie perły oczywiście!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, pewnie, że z ich estetyka i przekazem bywa różnie, też ze 'stanem technicznym', ale chyba wolę brzydki mural niż obdrapana ścianę;)

      Usuń
  22. Ten z Politechniki bardzo mi się podoba. Co do murali, to raz pasują do otoczenie, kiedy indziej go wyraźnie psują. Wszędzie trzeba zachować umiar i dobry smak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, tylko to sa pojęcia, jak wiesz, względne, kazdemu nie dogodzisz;)

      Usuń
  23. Fajne są te Wrocławskie murale. A czy mam jakiś swój ulubiony? Chyba raczej nie. Ale jak już ktos zauważył, mural musi być ładny, bo nie każdy obrazek aspirujący do tego miana, na nie zasługuje.

    Pozwolę sobie wrzucić linka do podobnego wpisu mojego znajomego. Też murale, ale z Bielska-Białej. Te pokazane we wpisie naprawdę robią wrażenie http://pionowemysli.pl/na-tropie-bielsko-bialskich-murali/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zerknęłam, bardzo ciekawy wpis, ciekawy blog, dzięki:)
      Mural powinien być ładny, ale sam wiesz, że to pojęcie względne;
      ja najbardziej lubię takie, które opowiadają jakąś historię, ale też symboliczne, dowcipne, no i w dobrym stanie;).

      Usuń


Wszystkim dziękuję pięknie za komentarze, bez nich blog nie byłby tym, czym, mam nadzieję, jest - rozmową.
Staram się odpowiadać na bieżąco, czasem jednak nie mogę, ale zawsze - chcę;)


A, i czytam komentarze do starych postów:)