poniedziałek, 16 marca 2015

Kocham Toruń, czyli dlaczego muszę tu wrócić


 Kończymy naszą wizytę w letnim Toruniu.
 Na koniec garść informacji dla tych, którzy wiedzą, ale nie pamiętają, a nie chce im się szukać; 
(... żeby się nie wstydzić, że Sigourney Weaver wie, a my nie;))

Zatem, krótko i prawie w punktach:
- jedno z najstarszych miast polskich (prawa miejskie od 1233 r.), obecnie siedziba władz wojewódzkich, osadzone na Pomorzu i Kujawach,  nad Wisłą, ale też Drwęcą i Strugą Toruńską, obecnie na 16 miejscu pod względem ludności (ok. 200 tys. mieszkańców);

- w swej historii należało do Krzyżaków, do Hanzy, do Związku Pruskiego, by wreszcie w 1454 r. znaleźć się w granicach Polski;

- przeżywało lepsze i gorsze chwile, np. w pierwszej połowie XVII w. było jednym z największych i najbogatszych miast Rzeczypospolitej Obojga Narodów, a np. na początku wieku XVIII podupadło, zniszczone najpierw przez Szwedów, potem  przez dżumę;

- I Rozbiór pozostawił Toruń w Polsce, drugi włączył do Prus, do Polski wrócił po I wojnie światowej;

- podobno w czasie II wojny światowej na Toruń spadła... jedna bomba!

- w 1997 r. toruński zespół staromiejski został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO.
- jak dziś rozwija się Toruń, można przeczytać np. tu, czyli w wikipedii,

- w Toruniu, jak wieść niesie, urodzili sie m.in. Mikołaj Kopernik, Tony Halik, Bogusław Linda i Olga Bołądź; też Piotr Głowacki, Jan Kusiewicz i Regina Smendzianka;)

- jak na katolickie miasto przystało, ma Toruń swojego patrona, św. Jan Chrzciciela, pod którego wezwaniem jest katedra na zdjęciu poniżej.


 Niestety, w Obserwatorium nie byłam:(
nie byłam też w muzeum im.Tony Halika, ani w Domu Kopernika, ani w Muzeum Piernika, obok którego mieszkałam, nawiasem mówiąc, ani w żadnym z Fortów;
 nie byłam też w areszcie śledczym, co akurat stanowi pewną pociechę;)
Mam poczucie, że więcej NIE widziałam, niż widziałam  i  pozostał mi tak wielki  niedosyt, że  m u s z ę  tu wrócić. Planuję w tym roku, a co z tego wyjdzie, zobaczymy...


Piękna ta Krzywa Wieża, prawda?


A, zapomniałabym;
o królestwo ojca R. zahaczyłyśmy, z daleka, w drodze do Bydgoszczy - jeszcze trwała budowa, nie wiem, jak to wygląda dzisiaj, ale nie rozczaruję nikogo, mówiąc, że niespecjalnie mnie to interesuje...?

43 komentarze:

  1. Też kocham Toruń. Niestety trudno tam o tanie noclegi.

    Rowerem pozostaje dla mnie niezdobyty. Na szczęście byłem samochodem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W centrum trudno, prawda, taniej w hostelach, próbowałeś?
      Samochodem wychodzi jeszcze drożej, jeśli nocleg wypada w hotelu bez własnego parkingu:(

      Usuń
    2. polecam hotel Ibis blisko centrum i niedrogo

      Usuń
  2. Haha Sigourney Weaver wprowadziła trochę zamieszania w narodzie! Przydałoby się więcej takich lekcji :)
    Co do Torunia, raczej bez szans, że w tym roku się tam pojawię, ale na pewno będę pamiętała kogo męczyć przed wyjazdem ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam, tu mogłabym więcej pomóc niż w Lublinie.

      SW chyba uświadomiła niektórym, że jednak NIE wiedzieć, to WSTYD, a juz sie wydawało, ze odwrotnie. Wkurza mnie, że tak wielu ludziom wydaje się, że znajomość kultury, literatury jest zbędna, że da się bez niej żyć.
      Da się, jasne, tylko gdyby wszyscy tak myśleli, to wciąż tkwilibyśmy w jaskiniach;)

      Usuń
  3. Niedosyt to taka zapowiedź powrotu. Niech ci się spelni, bo pobieznie wymienione miejsca, w których nie byłaś zobowiązują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, mam pewien plan wakacyjny, trzymaj kciuki:)

      Usuń
    2. Trzymam i niech Ci się spełni!

      Usuń
  4. Piękne, stare miasto, chciałbym je zwiedzić. Wiele zabytków. Mnie kojarzy się głównie z Mikołajem Kopernikiem i O. Rydzykiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam Ci sie, ze w ogóle o o. Rydzyku nie pamiętam, myśląc o Toruniu;)

      Usuń
  5. Na szczęście można być w Toruniu i nie ocierać się o imperium OR. I tego się będę trzymać!

    OdpowiedzUsuń
  6. Niech Ci się spełni kolejny wyjazd do Torunia, będę czekać, a plany jak widzę ambitne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plany czasem się udaje realizowac, a czasem nie, zobaczymy...

      Usuń
  7. Toruń zawsze pozostawia uczucie niedosytu, nie wiem czy da się go zwiedzić do końca?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da sie i nie ma sensu nawet próbowac, przeciez chodzi o to, zeby tu wracac, czyz nie?
      :)

      Usuń
  8. Wracaj koniecznie i przedstawiaj efekty swoich podróży. Robisz wspaniałą robotę! :) BBM

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze, że napisałaś, że to krzywa wieża - nie zwróciłabym uwagi, bardzo podobnie wyglądają wszystkie budynki na moich zdjęciach ;-)))
    Wracaj jak najwcześniej albo jak najczęściej! Dobrze jest mieć miejsca, do których chce się wracać i czuje się niedosyt. A ja będę znów oglądać Toruń w Twoich relacjach (bo mnie "ciągnie" na południe i na wschód).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam takie miejsca, do których wracam regularnie od lat, a im dłużej jeżdże po Polsce, tym ich więcej.
      Teraz znów mnie ciągnie na wschód, a tu tyle 'nieodkrytych' innych okolic...

      Usuń
  10. A wiesz, że o królestwo ojca R. nie zahaczyłam nigdy, jakoś mi tam nie po drodze, ani nawet nie spieszno:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zobaczyłam z wylotowej na Chełmżę, Chełmno i podjechałam, żeby zrobic zdjęcie - i styknie;)

      Usuń
  11. W Piernikowie dawno już nie byłem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny ten Toruń, nie byłam osobiście, tym chętniej zabrałam się z Tobą na spacer :-) Podoba mi się, że jest tyle pięknie zachowanych ceglanych budowli :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Będzie okazja tu wrócić, tyle jeszcze miejsc do odwiedzenia zostało w Toruniu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie mi uświadomiłaś, że ostatni raz w Toruniu byłam ponad 10 lat temu. Wstyd ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam, wstyd, ale okazja - na pewno:)

      Usuń
  15. Właśnie do mnie dotarło, że jeszcze nie byłam w Toruniu. Trzeba to zmienić, żeby moje jedyne wyobrażenia nie sprowadzały się do zjedzonych pierników. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedź, jedź, jestem przekonana, że się nie zawiedziesz.

      Usuń
  16. Toruń skradł moje serce zeszłego lata :) jednak nie będę go nachalnie odwiedzać co roku, bo moje ulubione kierunki są w przeciwną stronę :) forty polecam - osobiście miałam mega frajdę latając po podziemiach i nadziemiach Fortu IV

    OdpowiedzUsuń
  17. Toruń , jak widać nieodmiennie piękny, a czy te pierniki dalej takie smaczne? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj:)
      Pierniki smaczne, ale też nic nowego, takie same jem we Wrocławiu.
      Toruń piekny;)

      Usuń
  18. Byłem tylko raz, latem 1988 roku i nie wiem dlaczego kojarzy mi się z tamwajami :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Też kocham, też. I rzeczywiście z czasem jest tych miłości bardzo wiele. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziękuję! Dziękuję! Dziekuję!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Po raz pierwszy do Torunia pojechałam zaraz po studiach, a potem jeździłam tam zawsze, będąc w Ciechocinku. Największe wrażenie, nie wiem dlaczego, zrobił na mnie Toruń wtedy, wiele lat temu, chociaż ostatnio też zachwycał. Pierniki tam są przepyszne i nigdzie podobnych nie spotkałam. Pamiętam najbardziej mi smakowały cieniutkie w formie listka z jakimiś dodatkami pomarańczowymi. Drogie, ale bardzo smaczne:)

    OdpowiedzUsuń


Wszystkim dziękuję pięknie za komentarze, bez nich blog nie byłby tym, czym, mam nadzieję, jest - rozmową.
Staram się odpowiadać na bieżąco, czasem jednak nie mogę, ale zawsze - chcę;)


A, i czytam komentarze do starych postów:)