czwartek, 26 lutego 2015

Toruń! Toruń! Toruń!


Toruń przywitał nas deszczem...
Nie, wróć, to przecież nieprawda, było słonecznie i upalnie, wręcz duszno chwilami, więc ten deszcz, w trzecim dniu pobytu w Toruniu, zresztą tylko chwilowy, wcale nas nie zmartwił, tyle że trafił się akurat, kiedy weszłyśmy na wieżę. A od wieży, a raczej widoków z niej, chciałabym swoją toruńską relację zacząć. Zatem, proszę szanownej wycieczki - jesteśmy na rynku i wchodzimy na wieżę ratuszową, z której tarasu oglądać będziemy miasto.


Wchodzimy szeroką klatką schodową;
czy coś kogoś zdziwiło?


Jesteśmy na górze;
niestety, deszcz tak zacina, że z wyjściem na taras musimy się wstrzymać kilka minut...


Kto widzi kota?!


Już po deszczu;
chodzimy dookoła i pstrykamy plany bliższe i dalsze, na lewo i prawo...


Jesteśmy na dole, zadzieramy głowy - minęło pół godziny od wejścia,
a po deszczu nawet śladu nie ma...
 Nie wiem, jak Państwu, mnie się podobało;)




cdn;

41 komentarzy:

  1. Nigdy nie byłam w Toruniu, a to jest o miejsce z powtarzających się snów. Nie potrafię tego wytłumaczyć,ale sny były dość realistyczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś mi nie po drodze. Bo my tylko w góry i w góry....

      Usuń
    2. Wiem, mój mąż tak ma, że tylko góry, więc ja jeżdżę w czasie wakacji głównie w damskim towarzystwie, z którym łączy mnie 'wspólnota interesów', czyli zainteresowanie architekturą i klimatem miejskim:)

      Usuń
  2. Wspaniały punkt widokowy! Takiego brakuje mi w Krakowie - żeby nie przez jakieś okienka wyglądać, tylko z wysoko zawieszonego tarasu czy balkonu. I zdjęcia... ten deszcz aż czuje się w powietrzu :-)
    Kot przysiadł na takiej wąskiej, białej kamieniczce po lewej i też obserwuje świat z wysoka jak Ty ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Krakowie możesz wejść też na wieżę ratuszową lub na Mariacką - próbowałaś?

      Usuń
    2. Oczywiście! Byłam na obydwu, na ratuszowej parę razy. Tylko przestronnych klatek schodowych i schodów nie było niestety, ale widok - przepiękny! Tylko właśnie przez niewielkie okna, a mnie się marzy taka większa widokowa przestrzeń. Może wreszcie skuszę się na ten balon...

      Usuń
    3. Oj, ten balon kusi!
      Tylko ja mam klaustrofobię, dokładniej lęk przed niemożliwością wyjścia; jest do opanowania pod warunkiem, że przetestuję wychodzenie, a tu raczej trudno by mi było. Dlatego nie latam samolotami, niestety:(
      Ale na marzenie o balonie pozwalam sobie, taka mała niekonsekwencja;)

      Usuń
  3. Toruń to dla mnie taki nieco pomniejszy Gdańsk. Poza tym bliżej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdańsk, który ma też coś z Krakowa;)

      Usuń
  4. Kota już wcześniej podziwiałam.Dzielny bardzo! ;)) BBM

    OdpowiedzUsuń
  5. Panoramy świetne.
    Ale z tym kotem to mnie zdenerwowałaś - szukałem na zdjęciu wyżej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale znalazłes, a ja zauwazyłam dopiero, jak mi na swoich zdjęciach pokazała Agulec z 'Polska w kawałkach';)

      Usuń
  6. Toruń jest bardzo ciekawym miastem, zawsze był ciekawy, ale nie byłam w nim wieki całe... może ze 20 a może i więcej lat, z przyjemnością więc oglądam to co zaobserwowałaś i nam pokazujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne miasto!!
    Deszczowa fotografia z kotem -10 na 10 ! A trójka ?
    Byłem w Toruniu kilka razy,ale nie miałem możliwości zwiedzenia miasta-przewoziłem"ściśle tajne"urządzenia
    do stacji radiolokacyjnej-byliśmy uzbrojeni po zęby,jak"zielone ludziki":)
    Ciekawostka o Krakowie:
    ebuw.uw.edu.pl/Content/122182/directory.djvu
    :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na trzecim zdjęciu jest - no właśnie, co jest?
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lustro-i sprytnie zrobione przez Ciebie zdjęcie-ratusz=wejście do sali obrad na przeciwnej ścianie.
      :)

      Usuń
    2. Blisko, ale jeszcze daleko:)

      Usuń
    3. umalujsie.blogspot.com/2014/05/lustereczko-powiedz-przecie-lustro-i.html

      weneckie/fenickie-:))

      Usuń
    4. Być może pamięć mnie zawodzi, ale - to nie to;)

      Usuń
  9. Kota dojrzałam z trudem ale trzeba mu przyznać że wysoko zaszedł! Toruń piękny aż mi narobiłaś apetytu żeby się tam kopnąć bo w końcu z Ostródy niedaleko. Byłam tam kilka razy ale zawsze jakoś przy okazji a nie celowo, chyba watro to nadrobić. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Nie wiem, jaki Toruń pamiętasz, ale ten mój jest zachwycający:)

      Usuń
  10. byłam w Toruniu zaledwie krótką chwilę, gdy odbierałam Lusię :) Przejechałam przez niego dwukrotnie :) Widziałam nawet 'imperium' w budowie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. o, tak. Toruń wart jest tumultu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem więcej - wart jest więcej niż jednej wizyty:)

      Usuń
  12. Początek zwiedzania z jedynego słusznego miejsca!
    Piękny Toruń. Piękny Poznań. I piękny Wrocław. No, ale Kraków, wiadomo NAJLEPSZY!
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jest co oglądać i podziwiać :)
    O.

    OdpowiedzUsuń
  14. Podobało się, jakżeby nie skoro to moja ulubiona perspektywa :-) Zawsze wdrapuję się na wieże, jeśli tylko jest możliwość :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez, pod warunkiem, ze przejscie nie jest klaustrofobiczne.

      Usuń
  15. Jak wiesz uwielbiam Toruń no i za każdym razem, gdy tam byłam to na wieżę nie wchodziliśmy, bo... nie:) jakoś tak wychodziło. Jak byliśmy ostatni raz (sierpień 2014) to M. mówi, że może wejdziemy, ale ja jakoś tak miałam małe opory, bo był niesamowity skwar i jeszcze być tam u góry to katastrofa, ale M. uparty, bilety kupił i co się okazało na górze przyjemnie wiało i te widoki..żałuję, że tak późno tam wlazłam:D Twoje zdjęcia super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego wynika, ze Cie ubieglam, bo bylam w lipcu;)

      Usuń
  16. No tak, a ja niemądry ten wpis przegapiłem i się głupio później pytam, ech :( No cóż, mam prawo niedowidzieć :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to, przecież korekcje zrobiłeś?
      :)

      Usuń
  17. Kiedyż odbyła się ta wizyta?

    OdpowiedzUsuń


Wszystkim dziękuję pięknie za komentarze, bez nich blog nie byłby tym, czym, mam nadzieję, jest - rozmową.
Staram się odpowiadać na bieżąco, czasem jednak nie mogę, ale zawsze - chcę;)


A, i czytam komentarze do starych postów:)