niedziela, 21 września 2014

dwa światy, czyli powrót do Kołobrzegu


W Kołobrzegu znalazłam się w czerwcu, dość nieoczekiwanie.
Moja przyjaciółka spędzała tam czas w sanatorium i w którymś mailu wspomniała, że nudzi się, nie ma z kim spacerować po zabiegach, bo wszyscy zajęci, czytaj sparowani, a ona sama. Ja na to, że jak mi znajdzie jakieś lokum, to chętnie przyjadę, bo już od dawna Kołobrzeg za mną 'chodzi', a że właśnie długi weekend przed nami..? Słowo się rzekło, lokum się znalazło, pojechałam.
Wrażenia? Dwa światy, a nawet cztery, bo każdy z tych dwóch to jakby dwa w jednym; miasto - trochę stare, głównie nowe, ale pod to stare stylizowane, kurort - luksus widoczny z daleka i z bliska, a obok resztki starego uzdrowiska, postpeerelowskie budynki. Wszędzie słychać język niemiecki i, co mnie nieco zaskoczyło, rosyjski. I wszędzie - balkony, balkony, balkony, samochody, samochody, samochody...

Zapraszam na część pierwszą spaceru, pod hasłem 'podaruj sobie odrobinę luksusu';)

 






















cdn;

46 komentarzy:

  1. W Kołobrzegu byłam bardzo dawno temu i nie wspominam dobrze tego miasta. Dla mnie jakieś takie zimne było. Coś mi tam nie pasowało. U Ciebie na zdjęciach wygląda jak nie Kołobrzeg:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam porównania, bo byłam pierwszy raz.

      Usuń
    2. Mam porównanie, bo byłem 3 razy - Kołobrzeg bardzo się zmienił. W mojej opinii na plus.

      Usuń
  2. Jak dla mnie zbyt tłoczno i za wiele szkła.
    Optymistycznie i swojsko wygląda jedynie ta mewa na dachu samochodu. Pewnie go oznaczy:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mewa zrobiła co trzeba;)))

      Usuń
    2. na mewy zawsze mozna liczyc ... ;)

      Usuń
    3. Mewa przyjacielem człowieka?
      :)

      Usuń
  3. Raz albo dwa, kiedyś, dawno byłem w Kołobrzegu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie i byłam bardzo ciekawa, jak miasto wygląda.Opowiem jeszcze więcej:)

      Usuń
  4. "Sto lat" nie byłam w Kołobrzegu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja zawsze obieram kierunek Hel, Kołobrzeg nie po drodze.

      Usuń
  5. szczerze mówiąc, inaczej wyobrażam sobie luksus...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też :DDD czyli jest już nas takich dwoje z inną wyobraźnią :)

      Usuń
    2. I ja trzeci. Ale to może dlatego, że wystarczająco dużo szkła, stali i balkonów mam w Warszawie.

      Choć trzeba przyznać, że przynajmniej miasto jest zadbane (czyste).

      Usuń
  6. Pokazałaś Kołobrzeg od bardzo nowoczesnej strony. Mnie to miasto odrzuciło. To, co się tam robi z resztkami starych domów jest przerażające. Jak spojrzy się na to jak wyglądał Kołobrzeg przed wojną, to się serce kraje. No cóż, to już inne miasto, teraz rządzi beton i szkło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż ja wrażenia mam mieszane, o czym jeszcze będzie;)

      Usuń
  7. Z przyjemnością obejrzałam Twoje zdjęcia, faktycznie wszystko wygląda dość luksusowo, pewnie to dobrze bo te klocki betonowe, które stały w tej sanatoryjnej częsci nie prezentowały się... a do wyglądu przedwojennego miasta już raczej powrotu nie ma, choć ta nowa starówka całkiem niezła i nieco na myśl przywodzi, to co było niegdyś.
    Ale ciekawa jestem jak wygląda teraz otoczenie Bazyliki, bo wiem, że zabudowane dokładnie, ale i to co widzę sprawia wrażenie całkiem nieznanego mi miasta, nie wiem czy odnajdę tam swoje ślady...

    na pewno tam się kiedyś wybierzmy, takie mamy plany, oczywiście po powrocie z Japonii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda, a to, co widziałam w Arce, potwierdza pierwsze wrażenie;
      o mieście jeszcze napiszę.

      Usuń
  8. Podobnie jak przedpiszcy, w Kołobrzegu byłem milion lat temu (tzn. ze dwie dekady), i też wspominam to miasto bardzo średnio. Oczywiście to szkło i aluminium wygląda dzisiaj cacuś (kwestię gustu pomijam), ale ciekawe jak będzie za jakieś 10-15 lat, kiedy zacznie to żreć morskie słone powietrze...
    W każdym razie dzięki za ostrzeżenie - będę omijać szerokim łukiem ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja szkło lubię, natomiast nie wypowiadam się na temat trwałości szklanego budownictwa.

      Usuń
    2. I am I, jesli byłeś tam milion lat temu, to byłbyś zdziwiony jak miasto dziś wygląda;) w ostatnich 15-20 latach zmieniło się tam baardzo dużo, wg mnie pozytywnie:)

      Usuń
  9. Miasto - miastem, ale podobno poziom leczenia uzdrowiskowego jest tam wysoki. Tak mi przynajmniej mówiła koleżanka która tam była na przełomie kwietnia i maja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam zbyt wielu uzdrowisk, a jesli nawet, to jako turystka, nie jako kuracjuszka, ale z opinii przyjaciółki i z moich obserwacji, wynika, że poziom jest wysoki - skoro Niemcy tu przyjeżdżają?

      Usuń
  10. W Kołobrzegu nie byłem...45 lat.Ten na zdjęciach jest nowoczesny i zadbany-podoba mi się.
    "www.youtube.com/watch?v=y9ZBVE6Ha1E"

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj ikropeczko ;) podobają mi się te Twoje klimaty! ;)
    Z Kołobrzegu mam miłe wspommnenia..... ;)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A witam, witam, miło mi, zapraszam:)))

      Usuń
  12. A ja sie ciesze, ze ZNOWU mam co podziwiac:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rzeczywiście, same balkony ;) Nie sądziłam, że to miasto to takie blokowisko.

    OdpowiedzUsuń
  14. No, jakbyś zrobiła zgaduj-zgadulę, to bym poległ od razu. Nawet kraju bym nie powiedział poprawnie. Niesamowite budynki, i powiem Ci, że nawet mi się podobają. Tylko, że za żadne skarby bym tam nie pojechał na urlop. Nie dla mnie takie klimaty.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też zaskoczył charakter uzdrowiska!
      Trafiłeś w sedno - popatrzeć tak, spędzac urlop nie.

      Usuń
  15. Kołobrzeg to jakby moje drugie miasto, mam do niego sentyment.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie przepadam za luksusem. Nie czuję się w nim zbyt dobrze- nie moje miejsce, nie moje klimaty. Ale popatrzeć zawsze można! ;) BBM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niby też, ale powiem Ci szczerze, że z wiekiem robię sie coraz bardziej wymagająca i to, co kiedys było luksusem, dzis jest standardem.
      Ale poza tym, zgadzam się, nie moje klimaty.

      Co mi nasuwa mysl, nie po raz pierwszy, że powinnam zmienić tytuł bloga, bo coraz częściej pokazuję nie to, co lubię...

      Usuń
    2. Pokazujesz to, co jest bez retuszu a to duża wartość! BBM

      Usuń
  17. Te blokowiska mnie przerażają. Wolałabym nieco delikatniejszą zabudowę :)
    O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Delikatniejsza zabudowa oznacza 'delikatniejsza' kasę, a o co, jak nie o kasę tu chodzi?
      Marne szanse..

      Usuń
  18. Taki jakiś ten luksus... egalitarny ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A owszem, kiedys elitarne, dzis ega, nie zawsze z korzyścią;(

      Usuń
  19. O rany, zupełnie inny Kołobrzeg pamiętam.
    Ale mimo, ze ten który pamiętam był bardziej prosty, wręcz siermiężny, to chyba tamten klimat wolałam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam to miasto ,urlop spedzam tam z rodzina od lat.Dla kazdego jest w nim cos w czym mozna sie zakochac.Niezwykly klimat i wspomnienia do ktorych tak chetnie powracam;-))

    OdpowiedzUsuń


Wszystkim dziękuję pięknie za komentarze, bez nich blog nie byłby tym, czym, mam nadzieję, jest - rozmową.
Staram się odpowiadać na bieżąco, czasem jednak nie mogę, ale zawsze - chcę;)


A, i czytam komentarze do starych postów:)