sobota, 14 czerwca 2014

wszystko jest lekko dziwne, czyli o tolerancji słowo, na niedzielę





Lubiłam Jerzego Radziwiłowicza od zawsze, jako aktora, teraz lubię jeszcze bardziej, jako człowieka.
Polecam!


57 komentarzy:

  1. Nigdy w ten sposób nie myślałam o tolerancji, ale przyznaję rację. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, a ja tak, od kiedy pamiętam!

      Usuń
  2. Szanujmy się. Tolerancja i tak jest lepsza od jej braku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na dodatek myli się tolerancję z pobłażaniem. Hasło polityków:"Zero tolerancji!" powinno brzmieć :"Zero pobłażania!".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, to co mówią politycy..!
      przecież oni kłamią, czasem się zastanawiam, czy jeszcze wiedza, co naprawdę myślą..

      Usuń
    2. No cóż, polityka to sztuka nie mówienia prawdy. Niestety większość polityków rozumie to jako prawo do kłamania.

      Usuń
  4. hmmmmm tolerancja, szacunek, poszanowanie, poblazanie, slowa tolerancja raczej nie rozdzielalabym na czworo, w pewnym sensie ma racje ale nie calkowicie, skoro jest slowem zapozyczonym tzn ze jego znaczenie moze byc rowniez inny wymiar, np. jestem osoba tolerancyjna, czyli szanuje (akceptuje ) pewne zachowania, i chociaz jestem osoba tolerancyjna nie znaczy ze musze wszystkiego tolerowac....nawet samo slowo szanowanie ma podwojne znaczenie, np.szanuje swoja czesc garderoby dlatego moge dluzej sie z niej cieszyc, moge szanowac kogos jako osobe ale wcale nie musze tolelowac jego zachowania, czyli nie akctepuje, chyba trzebaby zapytac pana profesora Bralczyka :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja, jako filolog z wykształcenia...no dobra, bez wygłupów;(
      ja, jako filolog z wykształcenia, zgadzam się z 'wykładnią' Radziwiłowicza:)

      Ale wiesz, że Twój pomysł nie jest głupi?
      Napiszę do profesora, ma swój blog, może się wypowie;)

      Usuń
    2. w wiesz ze taz wlasnie chcialam to zrobic :) :) daj znac jak otrzymasz jakas odpowiedz , bede taz to niego zagladac moze trafie na ten temat :)

      a poza tym jeszcze pare slow odnosnie powyzszego artykulu jesli chodzi o chronienie polskiej mowy, jezyk jest zywy i zmienia sie stale, jesli sie przyjzec etymologi polskich slow to wiele jest wlasnie zapozyczonych chociazby z niemieckiego czy laciny nawet francuski, nie na wszystko jest polski odpowiednik, za moich czasow ;) mowilo sie stara panna czy stary kawaler teraz sie mowi singel przeciez to slowo angielskie , czyli zapozyczone i musze przyznac ze jednak w tym wypadku wole chyba tego singla jak stara panne ;) ;). wiec moze lepiej az tak bardzo nie ma potrzeby roztesywac sie nad znaczeniem slowa, szanuje punkt widzenia pana R.ale nie musze akceptowac nie powiem ze nie toleruje bo w tym przypadku mialoby to zupelny inny wymiar ;) wiec jak widac chyba nalezy wiedzic co i kiedy sie stosuje bo i znaczenie bedzie inne

      Usuń
    3. To napisz, co dwie to nie jedna;)

      Zgadzam sie, zapozyczamy słowa, one odnajdują sie w naszym języku i naszym mysleniu, ale nie zawsze tracą 'podskórne' znaczenie - tak jest właśnie, moim zdaniem, ze słowem 'tolerancja';
      Popatrz np. na takie wyrażenie - 'nie będe tego dłużej tolerowac', czyli - znosić dłużej, bo to naganne w moim odczuciu, czy tak?
      a nie - inne, czyli nie takie, jak moje, ale równe.
      Ja mam duszę filologa, zawsze lubiłam zabawę słowami;)

      Usuń
  5. Nie udawajmy, że nagle będzie szanować innych. Tak naprawdę mamy swój świat wartości (każdy) i wszyscy inaczej myślący i wyglądający, zakłócają nasza przestrzeń, a wtedy tolerujemy ich tzn. znosimy ten dyskomfort, jaki w nas wywołują. Nad spontanicznością odczuć nie jesteśmy w stanie zapanować. Nie oznacza to, że musimy uzewnętrzniać to w sposób niekulturalny. Ta zasada działa w dwie strony...w stosunku do mnie również.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypomniałeś mi, jak moje dziecko, wtedy jakieś może pięcioletnie, kiedy je uczyłam szacunku dla starszych, zapytało mnie, na ulicy wskazując jakiegoś starego pijaczka - DLACZEGO ma szanować starszych, wszystkich, tego pana też?!
      To był ten przysłowiowy ćwiek, który zmobilizował mnie do przemyślenia, zrewidowania, przewartościowania swoich utartych poglądów;)

      Usuń
  6. tak... mnie też się wydaje, że znaczenie powszechnie stosowanego pojęcia "tolerancja" jest powszechnie zrozumiałe i nieobarczone tym znaczeniem negatywnym, które sugeruje Radziwiłowicz (wg niego "toleruję cię" = "od biedy jestem w stanie cię znieść").
    odwrotnie - "poszanowanie" ma w sobie pierwiastek afirmacji, a wszak nie trzeba czegoś "szanować", żeby być wobec tego "pokojowo obojętnym", jako wobec zjawiska najnormalniejszego:
    koloru skóry właśnie, czy tam wyznania (no, z tym pewnie jest dużo trudniej, zwłaszcza poniektórym, i to z różnych stron wielostronnej barykady).

    i nie ma też co odnosić się do historii, bo tolerancja w dzisiejszym rozumieniu - zdobycz naszej cywilizacji poniekąd, chyba zresztą jedyna - jest czym innym niż ta dawna tolerancja, z czasów, kiedy stosunki społeczne-polityczne-religijne wyglądały zgoła odmiennie.
    krótko mówiąc - trzeba ściśle definiować, o czym się mówi, bo różne są znaczenia jednego pojęcia w różnych kontekstach np. historycznym.

    trudno też przedstawiać swój punkt widzenia w jednym przyśniadaniowym komentarzu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, obawiam, że jednak dzisiejsza tolerancja podszyta jest właśnie tym historycznym balastem wzgardliwości wobec osoby, do której jest skierowana...
      Oczywiście, większość tolerancyjnych nie zastanawia sie nad tym, co głosi, głoszac tolerancje wobec, ale gdybyś zapytał, roztrząsnął temat, to - może spróbuj i wrócimy do tematu?

      .. może być bardziej wieczorowa porą, kiedy głowa lepiej pracuje:)

      Usuń
    2. czekałem na wieczór jak na oświecenie, ale nic takiego nie nastąpiło. głowa za to odpadła i potoczyła się pod szafę...
      po czym rzekła:
      "za młodu, pełna ideałów i dążeń, nabyłam (w >>taniej książce<<) >>Traktat o tolerancji<< Woltera. i choć go w końcu nie przeczytałam, to zostało we mnie przekonanie o pozytywnym i wzniosłym zabarwieniu tej idei. dziękuję, dobranoc."

      Usuń
    3. Alez prosze uprzejmie, wieczor taki piekny, ze poszlam piechota;)

      Usuń
  7. Cudowna lekcja stosunku do innych, ale i cudowna lekcja polszczyzny! A zdjęcie- baśniowe! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czasem fajnie jest posłuchać, co mówią inni;)
    albo poczytać, polecam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobry cytat, mnie przekonał, ale nie do końca....zgadzam się, że czasem nadużywamy słowa tolerancja, ale jednak moim zdaniem ma ono zastosowanie i jest potrzebne, osobiście inaczej nieco je postrzegam, ot choćby swoich wrogów toleruję obok siebie, choć ich nie lubię bo ani na szacunek nie zasługują ani na akceptację...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że uzywasz właśnie słowa tolerancja w tym rozumieniu 'radziwiłowiczowskim';)
      O to chodzi - że tak naprawde w j.polskim tolerować znaczy 'znosic', a nie akceptować.
      Znosic z przyzwoleniem, to 'poszanować';)

      Usuń
    2. Moze masz racje, bo ja w pojęciu "tolerancja" nijakiej nienawiści nie czuję. Moze ta moja tolerancja to po prostu przyzwolenie... trudne to wszystko, niby proste na pozór a nie jest to łatwe do wytłumacznia. Każdy z nas, jak tu czytam, jednak ma trochę inne podejście do tego słowa.

      Usuń
  10. ...tolerancja ma swoje granice, nie oszukujmy się, niektórych zachowań nie da się zaakceptować i wtedy zasoby empatycznej tolerancji jakie nosi się w sobie się wyczerpują...najłatwiej jest być tolerancyjnym czy szanującym innych jeśli nie dotyczy to zamierzonych krzywd ...jak można być tolerancyjnym wobec mordów, świadomych zabójstw, wojen...? Nie można!
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, ze pojęcia 'tolerancja' i 'tolerować' z lekka się rozjechały, i przypisujemy ich nieco inne znaczenia, choć, teoretycznie, powinny znaczyć to samo.
      Oczywiście, że nie mozna tolerować mordów, krzywd, ale można inność.

      Usuń
    2. ...inność owszem, jeśli ta inność nie dotyczy (świadomych) morderców, zabójców itp.
      Serdeczności :)

      Usuń
    3. hmm a jeśli ta "inność" nie toleruje nas?
      Jeśli homomanifestacje są wymierzone w normalsów?
      Jeśli Środa i jej epigonki są jawnie chrystofobiczne, androfobiczne i do tego przerażająco niedoedukowane? To to tez mam tolerować?

      Usuń
  11. mam takie samo odniesienie do słowa "tolerancja" organicznie go nie znoszę, bo w ojczystej mowie brzmi jak obelga w dodatku wszystko za sprawą "tolerowania" - to słuszna uwaga. mam swoje preferencje, nie wszystko mi się podoba, nie wszystko lubię ale nie oznacza to, że tych co mają inne odczucia "toleruję" z pogardą, mogę się nie zgadzać z nimi ale nie zobowiązuje mnie to do braku szacunku. szacunek wpajany młodym pokoleniom odchodzi do lamusa na rzecz liberalnej i pogardliwej tolerancji :( to okropne ale to właśnie my-ludzie nadajemy pozytywne bądź negatywne zabarwienie słowom z pozoru uniwersalnym. dziwne, że te zjadliwe, podszyte nienawiścią akcenty dają się tak łatwo ukryć pod niewinną definicją słownikową...

    Ikroopko, pamiętam moją własną mamę nakazującą mi zachowanie jednakowego szacunku do żula spod kiosku, Cygana czy porządnego sąsiada z klatki - byłam w szoku jako dziecko ale wytłumaczenie było proste i zawsze takie samo: "dziecko, to wszystko są istoty ludzkie tak samo ważne jak ja i ty". to była niezapomniana lekcja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gwiezdna, a czytałaś moją odpowiedź Krzyśkowi K, kilka linijek wyżej?
      przeczytaj:)

      Usuń
    2. właśnie Twoja odpowiedz przypomniała mi to co kiedyś usłyszałam od mamy :) moi synowie tez mieli okrągłe oczy ze zdziwienia swego czasu :)))

      Usuń
  12. Nie znam się, ale nie znoszę tzw. 'politycznej poprawności' i nakazu, że mam wszystkich tolerować (lub nie). A właśnie, że gówno! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I na tym poprzestańmy:)
      (choć - zabrzmiało to na tyle prowokacyjnie, że aż zachęcająco...:)

      Usuń
  13. Od razu polubiłam Radziwiłowicza jeszcze bardziej :-)
    Bardzo mądre słowa, to ma sens. Zachęciłaś mnie do przeczytania całości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A książka jest 'do pochłonięcia', polecam;)
      Co prawda recenzenci, ci oficjalni, mieli pretensje do Maciejewskiego, że niektórych zawodowych tematów nie drążył, ale mnie to nie przeszkadza, przeciwnie, zresztą - gdyby Radziwiłowicz uważał, ze powiedział za mało, to miał okazje poprawic/dodać coś przy autoryzacji, skoro tego nie zrobił...?

      Usuń
    2. Może nie ma potrzeby wypowiadać się na tematy zawodowe. Dla mnie też lepiej poczytać, co taki aktor ma do powiedzenia o życiu.

      A tak w ogóle, to Ty teraz coś zamilkłaś na dłużej...

      Usuń
  14. Bardzo lubię to co robi i mówi, zwłaszcza mówi, pan Radziwiłowicz! Poszukam tej książki w księgarni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukaj, mnie się czytało fajnie.

      Usuń
  15. Bardzo mądra wypowiedź. Nie myślałam nigdy w ten sposób o słowie "tolerancja". I mój błąd. Rzeczywiście coś w tym jest, ze ta nasza tolerancja to takie robienie sobie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  16. "Spójrz na łąkę i różno­rod­ność kwiatów na niej rosnących…na piękno mo­tyli w roz­maitych ko­lorach tęczy…Wsłuchaj się w głosy żyjątek,które w sym­biozie tworzą ma­giczną mu­zykę dla duszy…To właśnie jest cud tolerancji... "- Seneka.

    Oto moja definicja tolerancji:)

    OdpowiedzUsuń
  17. No cóż na swoim profilu mailowym mam wyraźnie zaznaczone : tolerancja nie oznacza akceptacji. Ma rację Radziwiłowicz w tym jednym - reszta to kalki, jeśli powtarza je bezmyślnie to źle jeśli wierzy w to co mówi to jeszcze gorzej!
    Nigdy nie miałem o nim specjalnie wysokiego mniemania - teraz mam jeszcze mniejsze.

    ps. a dwadzieścia lat temu to lobby homo jęczało w kajdanach ze tak bardzo "tolerancji" pragną (CHOĆ NIKT ICH NIE PRZEŚLADOWAŁ", teraz okazuje się ze zamiast tolerancji zmuszone będą do afirmacji! Niedługo jak odmówię homoseksualiście wypięcia tyłka to będzie to "mowa nienawiści" "homofobia" i "gwałt", "faszyzm" oraz "łamanie praw człowieka"!

    "Ono wzięło się z czasów gdy dominująca ideologią, religią był katolicyzm" - i tu na Radziwiłowicz rację - gdy dominującą religią był ateizm a ideologią socjalizm (ZSSR i satelici oraz III Rzesza) - homoseksualizm traktowany był za pomocą gilotyny lub obozy koncentracyjnego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu się nie porozumiemy, bo ja Radzwilowicza lubiłam zawsze, teraz jeszcze bardziej.
      Co do homo-lobby - może jednak nie zawężajmy tematu tolerancja do tego jednego hasła, co?!

      Usuń
    2. Jasne ale to oni najgłośniej się tolerancji domagali...

      Radziwiłowicz - kwestia gustu. Generalnie jestem przeciwnikiem traktowania aktorów jako "mistrzów" - owszem warsztat, talent ale... powiedzmy sobie szczerze - zabieranie głosu w pewnych kwestiach wymaga czegoś znacznie więcej - tymczasem, ludzie nauczyli się traktować aktorów poprzez pryzmat ich ról - gra mądre role, sam jest mądry itp.
      A same słowa Radziwiłowicza, poza pewną tezą filologiczną (załóżmy że zgodną z rzeczywistym, choć niekoniecznie z powszechnym rozumieniem "tolerancji") zawierają też tezy wyraźnie zabarwione treścią społeczno, polityczno ideologiczną. Nie jestem pewien czy imć Radziwiłowicz ma prawo wypowiadać się na te tematy ze swoistego ex Cathedra.

      Usuń
    3. Jak już powiedziałam - nie dogadamy się;)
      Ja Radziwiłowicza lubiłam zawsze, uważam, że jest wspaniałym aktorem - i nie celebryta!
      Podparłam się jego słowami nie dlatego, że uważam go za autorytet, tylko dlatego, że uznałam je za bardzo celne, trafne oddanie sedna sprawy i moich własnych sądów.

      Ale dodam gwoli uczciwości - po przeczytaniu całego wywiadu-książki - że kwestii, w których widzę zbieżność jego i moich poglądów jest więcej, dużo więcej, krótko mówiąc - widze znakomitego aktora i mądrego człowieka.
      Jak rozumiem - Ty nie.

      Usuń
  18. Świetny cytat! Też zawsze o tym myślałam, o niejednoznacznym znaczeniu tego słowa. Super.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mądre słowa. Miło trafić na takie, kiedy wkoło coraz więcej bezmyślności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest w ogóle mądry facet, mam takie przekonanie po lekturze, polecam.

      Usuń
  20. Już kilka dnia usiłuję wpisać Ci komentarz. Bardzo cenię Radziwiłłowicza jako aktora i uważam, że jest bardzo inteligentnym człowiekiem.
    Musiałam się od nowa zalogować na innym komputerze i mam nadzieję, że po próbie komentarz się ukaże,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stokrotko, może logujesz się, będąc równocześnie zalogowaną na innym koncie?
      mnie się zdarza, że jestem na bloxie i wtedy blogger odmawia mi dostępu, muszę się z bloxa wylogować.

      Co do Radziwiłowicza - lubiłam go od zawsze i lubię nadal, teraz też za poglądy:)
      A co do jego inteligencji nie mam żadnych wątpliwości;)

      Usuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny aktor, a przede wszystkim mądry facet :)

    OdpowiedzUsuń


Wszystkim dziękuję pięknie za komentarze, bez nich blog nie byłby tym, czym, mam nadzieję, jest - rozmową.
Staram się odpowiadać na bieżąco, czasem jednak nie mogę, ale zawsze - chcę;)


A, i czytam komentarze do starych postów:)