środa, 9 kwietnia 2014

matki, siostry, koleżanki?


39 komentarzy:

  1. Może siostry, może matki, może koleżanki... A może wszystko naraz?
    Ciekawe zdjęcie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedno drugiego nie wyklucza;)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Stare czasy mi się przypominają. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Młodość i widoczna dorosłość.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze się trafi, gdy jest tyle możliwości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie wszystkie relacje są tu mozliwe;)

      Usuń
  5. może to córki tych dzieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na rękach jakieś takie męskopodobne..?

      Usuń
  6. Panienki?
    "pl.wikisource.org/wiki/Panienki"
    Lepiej szukać miłości w piosence:)
    "www.youtube.com/watch?v=2P78nxoE_JY"
    Albo w tańcu:)
    "www.youtube.com/watch?v=pIDIGo9ybO8"
    Przynajmniej ja tak myślę
    Myślę że jak intensywnie myślę
    To mądrego coś wymyślę
    A tymczasem od myślenia usilnego
    Nie udało się wymyślić nic mądrego
    Więc choć jestem na umyśle zdrowy
    Myśl genialna nie przychodzi mi do głowy
    Poza myślą że wraz z tym myśleniem
    Nie myśliwym zostać mogę lecz jeleniem
    Myślę że są takie przemyślenia
    Które myśliwego zmieniają w jelenia
    Więc niewiele myśląc zmyślnie zapisałem
    To co wymyśliłem kiedy tak pisałem(blubracz)
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "www.ubieranki.jeja.pl/19,pilnowanie-trojaczków.html"
      :)

      Usuń
  7. Świetne zdjęcie, choć powiem, że dla mnie trochę smutne. Ta odwrócona małolata wyraźnie nie pała entuzjazmem i może stąd to wrażenie. BBM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam wrażenie, że raczej się patrzyła, co ja tam ciekawego widzę, w tej nieciekawej, wg niej, okolicy:)

      Usuń
  8. Moim zdaniem młode mamy. Szkoda mi ich, tak zwane społeczeństwo nie traktuje ich tak, jak powinno. Czasem mi wstyd za ludzi. Jasne, że poniekąd mają dzieci na własną prośbę i nierzadko z własnej głupoty, płakać nad ich losem nie zamierzam, ale co one się nasłuchają u lekarzy... jakby to cokolwiek mogło zmienić, meh.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To inna inszość, kłania się edukacja;(

      Usuń
    2. U lekarzy od lekarzy czy od współoczekjących na korytarzu?

      Usuń
  9. Wszystk okej, tylko dlaczego brak koloru?! Podobno przyrost naturalny czy jak mu tam spada.

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że wykształceni, świadomi ludzie mają mało dzieci lub nie mają wcale, a (zazwyczaj) najwięcej mają ludzie, którzy rodzicami stali się przypadkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak, tylko nie zawsze świadomośc i wykształcenie rodziców przekłada sie na szczęście dzieci;
      co o tym myslisz?
      :)

      Usuń
    2. Nie zawsze, ale łatwiej o to, niż w przypadku rodziców z przypadku.

      Usuń
  11. Może jednak ktoś zapracuje na moją emeryturę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam wrażenie, że Ty to robisz sam, ale, oczywiście, rozumiem co masz na mysli:)

      Usuń
  12. zakładam że siostry, koleżanki, rodzice gdzies w okolicy pewnie są, ale często się słyszy że coraz to młodsze osoby maja dzieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze tak było, tylko dawniej takie osoby dotykał ostracyzm, nie nagłasniało się też takich przypadków, a wręcz odwrotnie, "tuszowało sprawę".

      Usuń
  13. Kim by nie były nie są w wieku, żeby spędzać czas na bawieniu dzieci:((((

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny kadr. Szkoda ze te auta stoją, ale i tak fajnie wyszło.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystkie osoby na zdjęciu wyglądają na dzieci. Ale pozory mogą mylić ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. W każdym razie małolaty jakieś.

    OdpowiedzUsuń


Wszystkim dziękuję pięknie za komentarze, bez nich blog nie byłby tym, czym, mam nadzieję, jest - rozmową.
Staram się odpowiadać na bieżąco, czasem jednak nie mogę, ale zawsze - chcę;)


A, i czytam komentarze do starych postów:)