czwartek, 3 kwietnia 2014

latem, późnym popołudniem w Łagowie..


Z czym się Wam kojarzy Łagów?
Z festiwalem filmów, z jeziorami, z czymś jeszcze..? 


Pięknie położony, kiedyś miasto - 1808-1932 - obecnie wieś, nad jeziorami Trześniowskim i Łagowskim, z zamkiem Joannitów, w którym obecnie jest hotel, dwiema zabytkowymi bramami - Marchijską, zwaną też Berlińską lub Niemiecką oraz Polską, zwaną  dla równowagi Poznańską - olbrzymim wiaduktem z 1909 roku i całym zespołem urbanistyczno-krajobrazowym, stanowi atrakcję turystyczną i kulturalną, niewątpliwie jedną z większych w całym regionie.
Tutejszy klimat należy do najłagodniejszych w Polsce, nic więc dziwnego, że Łagów już kilkadziesiąt lat temu "oficjalnie został uznany za potencjalny ośrodek uzdrowiskowy, w którym w ciągu całego roku mogłyby leczyć się osoby osłabione, wyczerpane nerwowo, rekonwalescenci i dzieci."

 To tyle tytułem wstępu, zapraszam na spacer - przypominam, jest koniec lipca, późne popołudnie...


 Brama Polska - z XV wieku, odrestaurowana w 1998 r., ze środków zielonogórskiego okręgu PZW, jak głosi stosowny napis;


jezioro Łagowskie i przesmyk łączący je z jeziorem, tu niespodzianka, uwaga - na mapach figurującym jako Ciecz,  zwane również Trześniowskim, które za chwilę zobaczymy... z góry.



A my idziemy sobie przez wieś, rozglądając się i notując w pamięci smaczki i widoczki, ale tak naprawdę interesuje nas zamek, a dokładniej widok z wieży zamkowej,

 o taki ci on - wyłania się stopniowo, im wyżej, tym dalej...






Kościół pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela, z XIV wieku


i słynny wiadukt, wybudowany w 1909 roku, na trasie z Toporowa do Międzyrzecza.
Jak czytamy w wikipedii:
 "Różnica między powierzchnią drogi, a poziomem torów wynosi 25 m. Cały wiadukt ma długość 40 m. Obiekt został zbudowany z cegły, tylko kapinosy, na których wspierają się metalowe barierki wykonano z granitu. Obiekt znakomicie wpisuje się w krajobraz historycznego miasta, tworząc trzy łuki nad przebiegającą pod nim drogą."




Schodzimy na dół;
 zaglądamy do części hotelowej - nie wiem, jak na Was, ale na mnie to wnętrze wywarło wrażenie piorunujące!


Udaje się nam też zerknąć do jednego z pokoików, sypialni dla dwojga..


Robi się ciemno, więc zaglądamy jeszcze tylko na chwilę do amfiteatru,



 w drodze powrotnej mijamy drugą z Bram, Niemiecką,


i zanim udamy sie na kolację, jeszcze jedno zdjęcie jeziora
 w świetle zachodzącego słońca,


i jeszcze jedno..


 i cóż, komu w drogę, temu trampki albo w pysk, jak mawiała moja przyjaciółka -  do auta i do Gryżyny, na najpiękniejszy z noclegów, pod lasem, 5 minut od jeziora Gryżyńskiego, bez netu, bez zasięgu, w ciszy - bajka;)

...
wszystkie zdjęcia w albumie, zapraszam 

...........

 Nie wiem, czy wiecie, że jest jeszcze Łagów w woj. świętokrzyskim, ale czy ktoś był/widział/opowiedział?

51 komentarzy:

  1. pięknie tam i powiadasz, że łagodnie, toż to raj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... zwłaszcza, jak ktoś lubi wodne klimaty i plazowanie:)

      Usuń
  2. Łagów kojarzy mi się z najrozkoszniejszymi postojami na drodze Warszawa - Europa, zwłaszcza latem, kiedy można było zanurzać się w niezwykle przejrzyste wody jeziora Ciecz / Trześniowskiego. bosssskie miejsce!
    i z kwaterą u przemiłych państwa kociarzo-psiarzo(-koniarzy też, ale bez egzemplarzy, za to psów i kotów chyba ponad 10 sztuk łącznie) , z którymi weszliśmy po kilkunastu chyba zakwaterowaniach w niejaką zażyłość towarzyską.
    na wieżę obowiązkowo tyż się wdrapawszy.
    oto i moje blożne wspomnienie.

    przez Łagów świętokrzyski przejeżdżałem, ale raz i dawno ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedziec, jakby co, poprosze o namiary:)

      Usuń
    2. zdecydowanie nie dla alergików... :(

      Usuń
    3. A, racja, widzisz,czasem zapominam:(

      Usuń
  3. No takie klimaty to ja kumam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo tam ładnie, wspaniałe miejsce na odpoczynek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sezonie tam zapewne sporo ludzi...

      Usuń
  5. Kompletnie tereny nieznane, a takie ciekawe, zieleni w brod... i zazdroszczę łagodności klimatu!

    OdpowiedzUsuń
  6. No cudnie to wszystko sfotografowałaś i opisałaś! No i ten hotel to rzeczywiście taki jaki mi się marzy!
    Sam Łagów przepieknie połozony - no i ten zamek!!!!!
    Serdecznie Ci dziękuję!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta sala jest absolutnie wyjatkowa, reszty hotelu nie widziałam, ale pewnie jest wart grzechu..;)

      Usuń
  7. No to sobie pospacerowaliśmy. Miejsca jawi się bardzo uroczo, a zwłaszcza ta zamkowa komnata dla dwojga:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejsce jest fajne, ale w ogóle całe Lubuskie jest takie!

      Usuń
  8. W żadnym nie byłem, ale Łagów w pierwszym rzędzie kojarzy się z tym świętokrzyskim (jaskinia!). Z kolei lubuski "znam" z jakiegoś filmu dziejącego się wiosna 1945 ( W te dni przedwiosenne?).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja o tym Świetokrzyskim dowiedziałam sie przy okazji opisywania lubuskiego:)

      Usuń
  9. ...a mi zabrakło odwagi, mam lęk wysokości, wspiąć się na wieżę zamku...widoki z niej są fantastyczne...dzięki za pokazanie i za...promocję Perły Ziemi Lubuskiej :)
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  10. To tak jak ja boje się jaskiń i wszelkich podziemi;
    Szkoda, że zamknęłas swój stary blog, traktowałam go jako swój drogowskaz, pamietasz?

    OdpowiedzUsuń
  11. ...musiałam zamknąć...ale i ten możesz traktować przecież jak drogowskaz:)
    Miłego weekendu!
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Traktuję, ale i tak mi tamtego szkoda;)

      Usuń
    2. ...mi też, ale cóż...jest jak jest...grunt, że jest, nieprawdaż? :)
      :)

      Usuń
  12. mnie akurat z niczym, ale poczytałam, popatrzyłam na piękne miejsca:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całę Lubuskie jest piekne, ale to jest na pewno jedno z tych miejsc z kategorii 'naj'.

      Usuń
  13. Mi się kojarzy z olbrzymim wiaduktem z 1909 roku. Żartuję wyczytałem to dopiero u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przejmuj sie, ja najpierw zobaczyłam, potem doczytałam:)

      Usuń
  14. Z niczym mi się nie kojarzy- w ogóle nie znałam! Pięknie tam... BBM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To teraz już możesz mieć skojarzenia:)

      Usuń
  15. Pięknie tak, w zachodzącym słońcu. Z Łagowa mam piękne wspomnienia. Pierwszy raz byłem tam ponad trzydzieści lat temu w czasie wycieczki rowerowej po Pojezierzu Łagowskim. Spałem na jednym z pół namiotowych po lewej stronie jeziora Trześniowieckiego. Kilka lat później jeszcze raz losy mnie tam rzuciły podczas odbywania służby wojskowej w pobliskim Międzyrzeczu. Miejscowość jest przepięknie położona nad dwoma jeziorami. Duże wrażenie zrobiły na mnie most kolejowy, oczywiście zamek i te dwie bramy. Chętnie bym tam wrócił i uzupełnił moją kolekcję zdjęć. Twoje bardzo ładnie pokazały urok miasteczka i jego atrakcje.
    Z przyjemnością obejrzałem i powspominałem. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że sprawiłam Ci przyjemnośc i cieszy mnie to bardzo:)
      No i w takim razie - jedź i pokazuj Łagów po swojemu:)

      Usuń
  16. A w drugim Łagowie również byłem, tyle, że tylko tam nocowałem w schronisku młodzieżowym :)

    OdpowiedzUsuń
  17. kobieyawbarwachjesieni:
    Tyle jest w Polsce pięknych i nieznanych ogólnie miejsc, a szkoda. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że Łagów jest raczej znanym miejscem, ale moze dlatego, że i on i ja, jestesmy po zachodniej stronie mocy:)
      A serio - to prawda, co piszesz, jest cała masa miejsc pieknych, a nieznanych szerszemu ogółowi;
      z jednej strony szkoda, że ludzie nie wiedza, jak piekna jest Polska, z drugiej - dzieki temu nie wszystkie miejsca sa zatłoczone i zasmiecone, co jest dość smutna, przyznaje, konkluzją...

      Usuń
  18. Miejsce świetne, zupełnie mi nieznane, podobnie jak cała ta okolica. Znaczy - w drogę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że mnie naprawde zdumiewa, że nieznane, byłam przekonana, że wszyscy Łagów znaja, tylko ja nie..

      Usuń
  19. Ależ mi zaserwowałaś podróż sentymentalną w niedzielny poranek...Łagów kojarzy mi się z szmaragdową wodą i spacerami wzdłuż jeziora...w okolicy można się rozkochać ...polecam okoliczne lasy- zwłaszcza grzybiarzom ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja na grzyby nie, ale na spacer chętnie;
    cieszę się, że mój wpis Cię nie rozczarował:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Twoje zdjęcia ukazują całe piękno tego miejsca!
    Bajkowo!Że ja tam nie trafiłem do tej pory:)Pierwszy raz w tamtych okolicach byłem...w 1956 roku!Okolice Krosna,Sławy,Leszna znam,pływałem kajakiem i pontonem,jeździłem rowerem.Grzyby i jagody też wielokrotnie zbierałem w tamtych okolicach.
    Pozdrawiam:)
    Mam tam też liczną rodzinkę w okolicach Bobrowic-też są tam urocze jeziorka,kanały i rzeka Bóbr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już wiesz, gdzie spędzisz najbliższy urlop:)))

      Usuń
  22. Mnie się z niczym nie kojarzy, pierwszy raz słyszę o takiej miejscowości :) Ale teraz na pewno będzie mi się kojarzył z Tobą ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Na tę wysoką wieżę zamkową warto się wdrapać chocby po to, by kościół obejrzeć z góry;).
    Z czym mi się kojarzy Łagów?
    Dotąd niestety, tylko z festiwalem filmów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widok z wiezy wart był wdrapania, zreszta, wieża nie taka znów wysoka.

      Usuń
  24. W swoim czasie spędziłam wiele cudownych chwil w Łagowie. Piekne miejsce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Ci podróz sentymentalna zafundowałam:)

      Usuń
  25. W Łagowie byłam dawno temu, ale ostatnio ciągnie mnie w tamtym kierunku. Ten widok z wieży cudowny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudny:)
      Widzę, ze nadrabiasz blogowe zaległości, miło Cię widzieć z powrotem:)))

      Usuń
  26. A ja akurat Łagów znam. Byłem i zwiedzałem to miasto/wieś kilka razy...
    Zawsze Łagów bardzo mi się podobał i to nie tylko ze względu na to, że jest tam zamek, aczkolwiek zamek niczego sobie jest. :-)
    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  27. Po wsi? tylko sie przeszłam, żałuję, że nie doszłam do wiaduktu, chętnie bym go jeszcze zobaczyła z bliska.

    OdpowiedzUsuń


Wszystkim dziękuję pięknie za komentarze, bez nich blog nie byłby tym, czym, mam nadzieję, jest - rozmową.
Staram się odpowiadać na bieżąco, czasem jednak nie mogę, ale zawsze - chcę;)


A, i czytam komentarze do starych postów:)