niedziela, 12 stycznia 2014

a góry....


 ... wyglądały tydzień temu tak;
jak jest dziś, nie wiem, bo cały weekend przesiedziałam w domu:(
Podobno idzie mróz, ma nawet sypnąć śniegiem, a za chwilę zaczną się ferie, ale część tych, co jeszcze we wrześniu zarezerwowali noclegi w Sudetach już rezerwacje odwołuje i wybiera się w Alpy, bo tam śnieg pewny, a nartostrady przygotowane, tak przynajmniej mówią w telewizorze, no chyba, że kłamią..?
Mnie tam rybka, nie jeżdżę, ale jak ta zima dalej taka jesienno-wiosenna będzie, z tą huśtawką temperatur i ciśnienia i wiatrami, to ja się wykończę;(
Póki co, uciekam w lekturę,
 czego i Państwu życzę, bo jak się nie ma co się lubi, to najlepiej poczytać - nic tak nie poprawi nastroju, jak dobra książka;)

28 komentarzy:

  1. u nas coś przykurzyło i nareszcie wzdychają wszyscy, bo zima ma być w zimie, a książki czyać można bez względu na pogodę. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. cudny widokowiec...może w tym roku, my chalupczoki w końcu zagóralujemy...pozdrawiam. Marcin.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie"ustrzeliłaś" Śnieżkę.Wielka Sowa też lekko przybielona.
    Dzień Świstaka-2 lutego-symbol końca zimy w USA.Co roku 2 lutego,Amerykanie wyciągają tego gryzonia z nory.Jeśli ujrzy swój cień,oznacza to,jeszcze 6 tygodni zimy,jeśli nie-wkrótce nadejdzie oczekiwana wiosna.
    Amerykanie mówią,że jak nie ujrzy w tym roku swój cień to zrobią z niego gulasz-mają dość zimy:)
    "tutus2cents.blogspot.com/2013/12/its-snowing-great-glee-and-perfect.html"
    "www.youtube.com/watch?v=R9rVaNKwZPQ"
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. To bardzo pożyteczne zajęcie - coś poczytać jak się ma wolną chwilę. Proponuję też zajrzeć do swego blogu, pooglądać i poczytać posty z minionych zim, n.p. w kamieniołomach lub na Szpiczaku w Głuszycy. Gorąco pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  5. ...eh, góry...tak dawno tam nie byłam, że przyjęłabym je i bez śniegu:)
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Byle do wiosny, bo taka jesień, jaka jest tej zimy, to straszna kicha.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fotka ładna! Góry sa piękne!
    Robie to samo co Ty, ciepły kocyk i lektura... pogoda w Tokio podobnie jak w kraju, nie nastraja :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Że zacytuję prastare powiedzenie - pewna to jest śmierć. I podatki. A śnieg - to już najstarsi górale wiedzą. Bedzie. Abo i nie bedzie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Popieram w stu procentach - książka jest niezawodna :)
    O.

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudne zdjęcie - wspaniały widok :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka jest dobra na wszystko. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudny widok :-)
    Stan nartostrad jest mi obojętny ale jak posypie śniegiem to pojadę w góry bo zima w górach jest wielce malownicza. A książka to zawsze dobry pomysł :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka to rzeczywiście najlepsze lekarstwo:)
    Teraz siedzę po uszy w pasjonującej lekturze, jaką jest "Król Lear nie żyje" Marii Bojarskiej, wspomnienie, niesłychanie emocjonalne, o Tadeuszu Łomnickim i ich wspólnym życiu.
    W przerwach czytam kapitalne kryminały, których autorem jest Mika Waltari, a w kolejce czekają m.in. 'Włoskie buty" Henninga Mankella i "Taniec szczęśliwych cieni" A.Munro i cała masa pościąganych ebooków, tytułów nowych i też starych, a dawno nieczytanych.
    Nie ma czasu na zdjęcia;(

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ ja tęsknię za górami, ależ ja tęsknię. Duzo mnie u siebie trzyma, ale chyba na emeryturę przeniosę się gdzieś w góry. W górach wszystko ma jakiś sens, a człowiek czuje, że jest na właściwym miejscu. I zna swoje miejsce w szeregu:)))

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie dziś pierwszy snieg, ale od razu się rozpuszcza, bo jest dodatnia temperatura.
    Maleńko go na trawnikach zostaje.
    Pozdrawiam.
    hanula1950

    OdpowiedzUsuń
  16. Święte słowa, proszę Koleżanki! :-)))

    OdpowiedzUsuń
  17. neben einem guten Buch (was für mich auch ein Kochbuch sein kann) gibt es noch eine weitere, eine schöne Möglichkeit, schlechten Wetter- und Stimmungseinflüssen zu entgehen. Deine Fotos im blog sich anzusehen und die übersetzten Texte zu lesen, gehört für mich dazu.

    herzliche Grüße,
    egbert

    http://gras-gefluester.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Egbert, vielen Dank:)
      ... Kochbuch, sagst du?wohl ziehe ich Krimi vor;)

      Usuń
  18. Ikroopko, z tym samopoczuciem to jakbym o sobie czytała (już myślałam, ze tylko na mnie ta pogoda tak fatalnie działa;).
    Zdjęcie bardzo mi się podoba,... ale pobielenie sniegiem i -5 stopni urody by mu jeszcze dodało;).

    OdpowiedzUsuń
  19. Ikroopko, przecudowne ujęcie!!!

    Brak śniegu i ciągłe obserwowanie szarzyzny robi swoje. Człowiek taki byle jaki:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby zapowiadaja trochę zimy, ale co z tego będzie?
      A do ujęcia, czyli widoków z Okola jeszcze wrócę:)

      Usuń
  20. No i mrozy się sprawdziły. Ze śniegiem gorzej, chociaż w Kotlinie Jeleniogórskiej podobno jest :-)
    Widoczek przecudny. Tęsknię do tych gór i też leczę się książkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że jest taki piekny punkt widokowy!

      Usuń
  21. bo w gorach mieszka wolnosc :) a juz myslalam ze to kilimandzaro ;)

    OdpowiedzUsuń


Wszystkim dziękuję pięknie za komentarze, bez nich blog nie byłby tym, czym, mam nadzieję, jest - rozmową.
Staram się odpowiadać na bieżąco, czasem jednak nie mogę, ale zawsze - chcę;)


A, i czytam komentarze do starych postów:)