czwartek, 20 grudnia 2012

Český Těšín, czyli z tamtej strony Olzy


Czeski Cieszyn potraktowany został przez wikipedystów dość,  powiedziałabym, lakonicznie, w porównaniu z jego polską częścią.
Może i nic w tym dziwnego, bo kiedy w 1920 r. Cieszyn dzielono, jego ciekawsza część, czytaj większość zabytków, znalazła się po polskiej stronie Olzy.
Dla miasta oznaczało to również odcięcie od historycznego centrum, urzędów i placówek oświatowych, niestety.

W 1938 r. Český Těšín ponownie znalazł się w granicach miasta, zajęty przez polską armię w ramach aneksji Zaolzia, by po 1945 r. powrócić do poprzedniego status quo.

Miasto nie jest tak jednolite narodowościowo, jak Cieszyn, bo Czechów tu tylko 75% - wg danych sprzed dziesięciu lat, co prawda - 16% to Polacy, reszta - Słowacy, a i inne narodowosci też są reprezentowane, np. Romowie i Wietnamczycy.
Kogoś to dziwi?
Mnie podoba się dwujęzyczność napisów, istnienie szkoły z językiem polskim, dwuwalutowość - jeśli dołożyć do tego współpracę kulturalną, to mamy niemal wzorzec z Sevre;)

W Czeskim Cieszynie byłam raptem ze dwie godziny, absolutnie za mało, by opowiadać o mieście, zwłaszcza, że zobaczyłam ledwie jego  wycinek;
pierwszym wrażeniem było lekkie zaskoczenie, że nie jest ładniejszy od polskiego sąsiada zza granicy, jak to bywa na ogół...
Dziś, kiedy przeglądam zdjęcia, widzę ładne miasteczko i już wiem, że na pewno chcę tam wrócić.
Jeśli mi się uda - opowiem;)
Teraz zapraszam na krótki spacer ulicą Główną czyli Hlavní třída, przez Rynek i Alejami Masaryka;
ładnie tam, nieprawdaż?
a i smaczki się zdarzają, przyznacie;)





































Przypomniało mi się, że miałam powiedzieć słów kilka o uroczej cieszyńskiej knajpce, w której jadłam śniadanie w porze obiadowej, ale chyba sobie daruję;
jej zdjęcia są w albumie ze zdjęciami obu Cieszynów na picasie, zainteresowanych jak zawsze  zapraszam:)

42 komentarze:

  1. Ładne miejsca. Może pora się tam wybrać w sprzyjającej porze roku?

    OdpowiedzUsuń
  2. te 16% to 'porzadni' Polacy ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, a co to znaczy?

      Usuń
    2. sam nie wiem ... - niezczeszeni ???

      Usuń
    3. chyba tak. i niezbyt mi to wychodzi ...

      Miłych Świąt :)

      Usuń
    4. Czyżbyś wyszedł z wprawy?
      wszystko to przez zamknięcie bloga;(

      Wesołych życzę Ci i ja:)

      Usuń
  3. Lubię bywać u naszych południowych sąsiadów...ich miasteczka mają swój klimat.
    Miłych Świąt życzę..:)

    OdpowiedzUsuń
  4. O, DVD Neckara kupiłem sobie będąc ostatnio w Czechach. Teledyski czeskie z lat 70/80 rządzą. Very mam tylko jeden, na składance Supraphonu. Dlaczego u nas takich rzeczy się nie wydaje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Nie wiem, dlaczego;(
      Ja żadnej nie mam, ale może czas nabyć?

      Usuń
  5. opowiedz o knajpce, opowiedz. jeżeli to było miłe doświadczenie - takich historii nigdy dość :-)

    do Czeskiego Ciesszyna wybierałem się dwa razy - dzieckiem za komuny, gdy próbowaliśmy z ojcem sforsować granicę tylko na dowód osobisty. nie udało się. i drugi raz z kuplem, za RP i już z paszportami - tym razem z sukcesem: zjedliśmy prazeny syr i napkupiliśmy ołówków Versatil...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i uciekła płęta - że taraz nawet paszport niepotrzebny. hura!

      Usuń
    2. No dobra, opowiem, choć w zasadzie już wszystko opowiedziałam;
      było dobrze po 12.00, pora w knajpach obiadowa, a ja - jajecznicę poproszę;)
      pan kelner się znalazł, załatwił z kucharzem, jajecznica była z tych pysznych, napiwek był z tych odpowiednich zatem, co by tu dodać...
      fajny klimat tam jest, widać na zdjęciach?
      :)

      Usuń
    3. Płęta się znalazła, hurra!

      Usuń
  6. Super reporterska praca. Nie byłem, więc miło pooglądać. I jakoś tak zegar przykuł moją uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie poproszę zapakować balkonik z kogutkiem oraz (chyba) ratusz. Ładne miasteczko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ratusz wygląda, prawda?
      ja poproszę klozecik:)

      Usuń
  8. Zniszczone. Czeka na swój czas, który może nadejdzie. Uwielbiam czytać czeskie tytuły książek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś tak się złożyło, że chciałabym teraz znaleźć się w innym czasie i innym miejscu - i taki letni dzień w Cieszynie wpisuje się bardzo dobrze w moje eskapistyczne marzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. pięknie i z tej i z tamtej strony :) a najbardziej podoba mi się mowa Pepików :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Po czeskiej stronie też ładnie ale zakamarki mamy fajniejsze :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miłych świąt. Wszystkiego, co najlepsze. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. no za dlugo tam nie bylas ale zdjec to Ci sie duzo ciekawych udalo natrzaskac :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie dało rady, program był napiety, a to był tylko przystanek w drodze na Lubelszczyznę;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czy mnie wrażenie myli, czy naprawdę tego starego Cieszyna jest więcej po czeskiej stronie? Urocze miasteczko, lubię takie kamieniczki, co do języka czeskiego w nas Polakach budzi nieraz dziwne skojarzenia, do tego podobno zachodzą czasem różne śmieszne pomyłki. Jeszcze raz życzę Tobie i Twojej Rodzinie Wesołych Świąt a w Nowym Roku wielu interesujących wycieczek, powodzenia i pogody ducha oraz tej w dosłownym znaczeniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia, zaraz swoje 'zorganizuję', tylko poczekam na materiał do zdjęć - drzewko już stoi, ale nieubrane jeszcze.

      Co do Cieszyna - chyba się mylisz, encyklopedia podaje, że większość starej zabudowy pozostała po naszej stronie.
      Twoja opinia potwierdza jednakowoż tezę - dla mnie oczywistą - o subiektywizmie wrażeń:)

      Usuń
  16. O nowennie pompejańskiej usłyszałam zupełnie przypadkowo,zaintrygowało mnie to ,iż jest modlitwą,, nie do odparcia ”.Dużo jednak dowiedziałam się z internetu,dużo czytałam na temat tej nowenny,historii Matki Bożej Pompejańskiej,bł.Bartola Longo.To było około7-8 miesięcy temu.Gdzieś tam za mną chodziło by rozpocząć tę modlitwę ,jednak bałam się ,że nie poradzę sobie.Dziś jest 15 dzień od rozpoczęcia.Już w pierwszych dniach odmawiania Matka Boża pomogła mi rozwiązać sprawę ,kóra mnie dręczyła od dłuższego czasu(podpisałam umowę ,kórej nie powinnam podpisywać,zorientowałam się po fakcie)liczyłam się z b.poważnymi konsekwencjami,aż tu dzwoni do mnie pani informując mnie,że umowa którą podpisałam jest nieważna ,wymieniła powód,byłam tak zaskoczona,że po odłożeniu słuchawki trudno mi było odtworzyć w pamięci całą rozmowę,zresztą dziś również.Następne zaskoczenie dla mnie było,gdy osoba u której miałam dług,który mnie też dręczył i często myślałam jak będzie mi trudno go oddać nagle oznajmiła mi ,że mam jej nie oddawać tych pieniędzy,że już dawno miał mi to powiedzieć,tylko zapomniał.W kolejnych dniach otrzymałam telefon z pracy z propozycją dodatkowych dyżurów (umowa zlecenie).To działo się wszystko w pierwszych kilku dniach po rozpoczęciu nowenny,choć intencja jest zupełnie inna. Dziękuję mateczce ,za te łaski tak niespodziewane.Trwam w modlitwie,jest to moja pierwsza nowenna,bardzo mi zależy by ją ukończyć .

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten zegar jak patelnia, czy patelnia jak zegar - super! Tez się nachodziłam, bo oba wpisy za jednym machem!
    Spokoju na Święta i Zdrowia w Nowym Roku! :-))))

    OdpowiedzUsuń
  18. Hmmm... Chyba oba Cieszyny mi się bardzo podobają :-)
    Na pierwszy rzut oka faktycznie polski Cieszyn rzeczywiście jakby ciekawszy, bardziej klimatyczny...
    Ale to tak jak napisałaś tylko relacja z dwóch godzin pobytu...
    P.S. Zabawne, ale miałem okazję jeszcze na koniec roku odwiedzić Cieszyn (tylko polski). Tylko dwie godziny, ale i tak wystarczyło, że chyba tak jak i Ty jestem pod wrażeniem. Bardzo ciekawe miasto. Rynek i okolice - super, niestety na zamek już nie zdążyłem...

    OdpowiedzUsuń
  19. Z tymi wrażeniami to jest dziwna sprawa, niektóre się ulatniają po czasie, inne zostają, jeszcze inne zmieniają.
    Mam nadzieję, że relację z Twoich dwóch godzin w Cieszynie zobaczymy na blogu?

    OdpowiedzUsuń
  20. ...ależ piękne fasady kamienic i ornamenty! Jestem pod wrażeniem!
    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajnie uchwycone pewne szczegóły, które odróżniają oba Cieszyny. :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń


Wszystkim dziękuję pięknie za komentarze, bez nich blog nie byłby tym, czym, mam nadzieję, jest - rozmową.
Staram się odpowiadać na bieżąco, czasem jednak nie mogę, ale zawsze - chcę;)


A, i czytam komentarze do starych postów:)