piątek, 4 maja 2012

między Szklarką a Łabskim Szczytem

O Wodospadzie Szklarki słyszał chyba każdy...?
I, zapewne, każdy kto był w Karkonoszach, zaliczył doń spacer?
Wodospad nie jest może bardzo wysoki - 13,3m - ale na pewno malowniczy:

"Woda podchodzi do jego krawędzi dość szeroko, a opada zwężającym się skalistym lejem.Dolina Szklarki powyżej i poniżej Wodospadu tworzy piękne obrazy rwącego górskiego potoku." - jak pisze w bardzo ciekawym i szczegółowym przewodniku po Karkonoszach,  Romuald Witczak.






"Wodospad znany i podziwiany był od niepamiętnych czasów." - pisze dalej R.Witczak.
"Spopularyzowany został jednak najbardziej w XVIII wieku, gdy stanowił dodatkową atrakcję dla cieplickich kuracjuszy, którzy licznie przybywali do Szklarskiej Poręby Dolnej zwiedzać niezwykle wtedy popularną witriolejnię, czyli wytwórnię stężonego kwasu siarkowego, używanego do produkcji szkła.
Właściciel witriolejni Preiler własnym sumptem zbudował dla gości drogę Doliną Kamiennej do wodospadu, którą do dzisiaj chodzimy.
W r. 1868 postawiono przy wodospadzie gospodę, dzis schronisko "Kochanówka".
Dla uciechy licznych turystów w początku bieżącego wieku* ponad wodospadem zbudowano tamę, którą za opłatą podnoszono, powodując znaczne zwiększoną kaskadę."


Tamy dziś już nie podnoszą, ale turyści nadal tłumnie  tu przybywają.

Zostawiamy Szklarkę i jej wodospad i kierujemy się w górę, wzdłuż Szrenickiego Potoku, a potem Bystrego, Czeską Drogą pod Łabski Szczyt.
Idziemy lasem, droga pnie się dość łagodnie, tylko ten upał!
Nawet kiedy powyżej 1000 m. zaczyna się śnieg, nie jest chłodniej.
Śnieg topnieje,  zewsząd spływa woda strumykami i strumieniami, nie mieszcząc się w starych korytach tworzy nowe, szemrze, wręcz huczy chwilami...





 Im wyżej, tym śniegu więcej, ale to już i tak resztki, topniejące gwałtownie w słońcu.



Przed nami schronisko, za nami Borówczane Skały, w dole Szklarska Poręba.



Ktoś tu zamiast kontemplować widoki oddaje się lekturze?


 W schronisku kawa, kanapka i wracamy, tą samą drogą, którą weszliśmy tu w marcu, kiedy mgła dookoła nie pozwalała nic zobaczyć.
Mijamy Kukułcze Skały z Wahadłem, zostawiamy Szrenicę,




                                 

a jutro - może Góry Izerskie?


 *
 przewodnik "Karkonosze" wyd. Plan ukazał się w 1999 r.
;)


44 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Powtarzasz się, że aż miło;)

      Usuń
    2. niestety, nie cala w tym moja zasluga. pierwszy wpis to ja - kolejne to zapewne echo z bloxa ...;)

      Usuń
    3. Oooo, a ja myślałam...
      ;)

      Usuń
  2. Za dzieciaka byłam na koloniach w Szklarskiej Porębie, oczywiście zdjęcie na tle wodospadu gdzieś się wala ;)

    Podobne fotografie najlepiej się ogląda w dużym formacie...

    A ta lektura to pewnie tylko przewodnik? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta lektura to były chyba sms-y, cóż, takie czasy...

      Te zdjęcia są w formacie 1000x667, wystarczająco duże?

      Usuń
  3. A ten wodospadzik to cyknięty ze statywu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Posądzasz mnie o chodzenie ze statywem?
      Brońcieboże!
      wszystkie z reki, z wyjątkiem W.Szklarki z daleka, to z podpórką na barierce;)

      Usuń
    2. No w sumie, czemu nie - brońmnieboże :)
      A pytam, bo woda wygląda typowo dla długich czasów naświetleń, a tego bez statywu nie idzie zrobić. Znaczy tylko Marcin umie, o ile w pobliżu jest podręczna puszka ;)

      Usuń
    3. Dobrze pytasz, oczywiście , że czasy były długie, a do tego światło ostre, cieżko było.
      W poradnikach sugerują noszenie jakiś woreczków z piaskiem lub ryżem, lub czymś w tym rodzaju,ale już i bez nich aparat jest ciężki, ostatnio nawet nie zabieram drugiego obiektywu, rzadko się przydaje, a waży dodatkowo.
      Ale, oczywiście, czasem żałuję i to bardzo.

      Usuń
  4. Nie slyszalam o tym wodospadzie :)
    Tym milej poczytac i zobaczyc co to za kolejne urocze miejsce w Polsce, ktorego nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale sie nie dziwię, jesli nie byłaś w Karkonoszach,a trochę daleko masz.
      Pomysl o nadrobieniu zaległości;)

      Usuń
  5. O tej porze roku wodospady wyglądają najbardziej efektownie :) są bardziej zasobne w wodę z topniejących śniegów :) Polecam wodospady po czeskiej stronie Karkonoszy, Panczawski, Mumlavski i Łabski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wody dużo, ale też i światła za dużo!

      Na Twoje wodospady ostrzę sobie zeby, niech mnie tylko noga przestanie boleć, a temperatura zbliży się do optymalnych...
      ;)

      Usuń
  6. Lubię tę trasę od Wodospadu Szklarki pod Łabski Szczyt. Nie sądziłam, że tam jeszcze tyle śniegu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śnieg jest też w G.Izerskich, jeszcze dwa dni temu droga do Orlego była nieprzejezdna z powodu jednej łachy!
      dziś już mozna było, ale my i tak per pedes;)

      Usuń
  7. Wodospad znam z dawnych lat:) Podobał mi się te tereny zimą, w lecie nie byłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W lecie jest pieknie, tylko bywa gorąco;)

      Usuń
  8. no chyba sie muszę wybrać w Karkonosze...

    OdpowiedzUsuń
  9. Pokaż czytelnikom jeszcze wodospad Kamieńczyk i pokaż skałę Chybotek :))))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamieńczyk pokazywałam kiedyś na bloxie, a do Chybotka miałam zamiar dojść wczoraj, ale burza mi przeszkodziła.

      Liczę na Ciebie, co Ty na to?
      ;)

      Usuń
  10. Fantastyczna wycieczka, rewelacyjne widoki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fantastyczna, rewelacyjne, zgadzam sie;)
      I od-pozdrawiam;)

      Usuń
  11. Ależ fantastyczne fotografie potoku i wodospadu...

    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie da się ukryć, że wycieczki w góry wiosną należą do szczególnie przyjemnych. Szczególnie w wyższych partiach widać połączenie niechętnie odchodzącej zimy z budzącą się z zimowego snu przyrodą. Wodospad pięknie pokazany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tej porze jest już rzeczywiście pięknie, a jak do tego dodać widok kwitnących drzew, zwłaszcza owocowych - bajka;)

      Usuń
  13. Pięknie tam :-) I pluszczy pewnie nie brakuje ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że jakiś ptaszek podobny, gdzieś nad strumieniem siedział, ale czy to pluszcz był?
      nie wiem, niestety;(

      Usuń
  14. Szklarka przy roztopach robi zawsze lepsze wrażenie ;)

    P.S. Sporo było ludzi w Karkonoszach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do wodospadu szło dużo ludzi, wiadomo, ale na szlaku pod Łabski spotkaliśmy kilka osób;w schronisku ludzie byli, ale miejsca też;)
      Podobnie w Izerach - w tamtym roku było więcej.

      Usuń
  15. Wodospad Szklarkę widziałam kilka razy, ale jakoś inaczej wygladał.
    Na Twoich zdjęciach jest dużo bardziej interesujący i atrakcyjny:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, fotografia nie jest obiektywna?
      :)

      Usuń
  16. Ładnie... Połączenie kolorów wiosny i koloru zimy to dla mnie jest zawsze piękny widok...
    Bardzo ładnie wyszły Borówczane Skały... i oczywiście wodospad także... :-)
    Powrotu do zdrowia życzę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnie, tylko ten upał;(
      wiem, też nie lubisz.

      Usuń
  17. Ekstra rajdzik.
    a ostatni raz wodę płynąca taka kaskada po schodach widziałem kilka lat temu w pracy gdy pękł zbiornik zawierający 72 tysiące litrów

    OdpowiedzUsuń


Wszystkim dziękuję pięknie za komentarze, bez nich blog nie byłby tym, czym, mam nadzieję, jest - rozmową.
Staram się odpowiadać na bieżąco, czasem jednak nie mogę, ale zawsze - chcę;)


A, i czytam komentarze do starych postów:)